Wiadomości

Węgry stoją murem za rosyjskim atomem. „Nie poprzemy nowych sankcji"

Fot. Facebook / @Szijjártó_Péter

Węgry nie poprą żadnej decyzji o nałożeniu sankcji, które ograniczyłyby współpracę nuklearną z Rosją – powiedział węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto.

Szijjarto zapowiedział, że jakiekolwiek sankcje, które ograniczyłyby współpracę z Rosją w dziedzinie energetyki, byłyby dla Węgier nie do przyjęcia. Szef MSZ odniósł się w ten sposób do toczących się europejskich rozmów na temat potencjalnego kształtu dziesiątego pakietu sankcji.

Czytaj też

Według doniesień, planowane embargo ma objąć rosyjski sektor energetyki jądrowej, w tym eksportowaną technologię wytwarzania energii. Szijjarto powiedział, że zwrócił się konkretnie do Komisji Europejskiej, by sankcje nuklearne nie były częścią nowego pakietu, którego propozycja, według informacji z Brukseli, ujrzy światło dzienne już w drugiej połowie tego tygodnia.

Węgry przy współpracy z Rosatomem rozbudowują o kolejne dwa bloki jądrowe elektrownię Paks. Wprowadzenie sankcji spowodowałoby opóźnienie, a w najgorszym przypadku zatrzymanie inwestycji, co w oczach węgierskiego rządu jest nie do przyjęcia. Niedawno na łamach serwisu pojawiła się informacja, że nie tylko Budapeszt nie poparł by wprowadzenia ograniczeń na rosyjski sektor jądrowy , ale również Berlin i Paryż a nawet Stany Zjednoczone, które także maja swój udział w budowie elektrowni.

Węgry nie są jedynym europejskim państwem, które wytwarza energię elektryczną w oparciu o rosyjską technologie nuklearną. Jednak kilka z nich zdążyło wypowiedzieć Rosjanom umowę i zapowiedziało poszerzenie współpracy z zachodnimi firmami. Pod koniec grudnia ubiegłego roku Bułgaria podpisała kontrakt z francuskim Framatome na dostawy paliwa jądrowego do reaktorów, udowadniając tym samym, że rosyjska technologia nie jest niezastąpiona.

Komentarze