Reklama
  • WIADOMOŚCI

Francuzi poszli na skargę do Komisji Europejskiej. Chcą wyrwać czeski atom z rąk Koreańczyków

Électricité de France nie zamierza składać broni. Energetyczny koncern zaskarżył do Komisji Europejskiej decyzję czeskiego ČEZ o wyborze KHNP z Korei Południowej jako partnera przy projekcie jądrowym. Według doniesień medialnych EDF ma silne wsparcie rządu w Paryżu w tej sprawie.

Elektrownia atomowa w Dukovanach. Fot: Wikimedia
Elektrownia atomowa w Dukovanach. Fot: Wikimedia

Jak donosi serwis Euractiv, powołując się na własne ustalenia, EDF stoi na stanowisku, że dopuszczenie KHNP (dostawca technologii reaktorowej) do europejskiego rynku mogą zakłócić konkurencję. Na tę chwilę narracja – wciąż niepotwierdzona – z pisma EdF do KE jest dosyć enigmatyczna. Koncern miałby utrzymywać, że koreański podmiot mógłby w przyszłości być subsydiowany przez Seul.

Paryż idzie po Seul

Komisja Europejska potwierdziła jedynie wpłynięcie takiej skargi, natomiast żadne z francuskich ministerstw czy Pałac Elizejski nie odpowiedziały na pytania Euractiv. Jednocześnie portal zaznacza, że według jego wiedzy rząd w Paryżu mocno wspiera EDF w utrudnianiu życia KHNP.

Reklama

Przetarg na rozbudowę czeskich elektrowni jądrowych od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie. Choćby dlatego, że tam, w przeciwieństwie do przypadku z Polski, oferenci (ci sami, co nad Wisłą) rzeczywiście rywalizowali o kontrakt. [Najpierw do przetargu nie dopuszczono Westinghouse]( https://energetyka24.com/atom/wiadomosci/kontrakt-na-atom-w-czechach-nie-dla-westinghouse-edf-i-khnp-pozostaja-w-grze ), a potem wszystko rozegrało się między EDF a KHNP.

W lipcu 2024 r. rząd w Pradze we współpracy z krajowym gigantem energetycznym ČEZ ogłosił, że wybiera południowokoreańskie KHNP na partnera. Koreańczycy mają zbudować dwa nowe bloki w Elektrowni Jądrowej Dukovany. Już wtedy w mniej oficjalnych doniesieniach pojawiały się sugestie, że strona francuska tak tego nie zostawi. Jak widać, część z nich właśnie się potwierdza.

Reklama
Reklama