Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej spotkają się w wicepremierem Sasinem

17 kwietnia 2020, 16:55
f76e81c2-26c7-4b9c-aa7a-09e06a400176
Fot. www.gov.pl

W najbliższy wtorek liderzy 13 związków zawodowych działających się w Polskiej Grupie Górniczej (PGG) mają rozmawiać o sytuacji spółki z szefem resortu aktywów państwowych, wicepremierem Jackiem Sasinem. Związkowcy zamierzają m.in. przekonywać do swojej propozycji oszczędności w firmie.

W miniony wtorek zarząd PGG zaproponował, by na trzy miesiące (od maja do lipca) ograniczyć wydobycie węgla w kopalniach spółki do czterech dni w tygodniu i zmniejszyć wymiar czasu pracy oraz wynagrodzenia załogi o 20 proc. W czwartek związkowcy odrzucili tę propozycję i zaproponowali na trzy miesiące postojowe przez jeden dzień w tygodniu, płatne 60 proc. wynagrodzenia za ten dzień. Spółka uznała taki wariant, przynoszący oszczędności ok. 100 mln zł mniejsze niż chciał zarząd, za nieakceptowany. 

W piątek związkowcy poinformowali, że sytuacja PGG będzie tematem rozmów liderów działających w PGG związków z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem. Podpisane przez wicepremiera zaproszenie na spotkanie, które odbędzie się 21 kwietnia w południe w Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog im. A. Bączkowskiego w Warszawie, opublikował w portalu społecznościowym związek Sierpień'80. Tematem spotkania ma być "sytuacja w Polskiej Grupie Górniczej i perspektywy dalszego funkcjonowania spółki".

Jacek Sasin, po niedawnej dymisji wiceministra aktywów Adama Gawędy, osobiście nadzoruje sprawy górnictwa węgla kamiennego. 

Również w piątek zarząd PGG udzielił związkowcom pisemnej odpowiedzi na ich czwartkowe propozycje, podtrzymując opinię, że są one nie do przyjęcia, ponieważ nie dadzą wystarczającego efektu finansowego. Zgodnie z propozycją związków - jak wyliczyli przedstawiciele PGG - koszty płac uległyby obniżeniu o ok. 18 mln zł miesięcznie, a pomoc z ustawy o Covid-19 mogłaby wynieść w tym wariancie tylko 7,8 mln zł na miesiąc. Tym samym łącznie spółka mogłaby uzyskać 26 mln zł miesięcznie. Propozycja strony społecznej jest więc o ok. 100 mln zł mniejsza niż zaproponowana przez spółkę - wyliczył zarząd. 

"Istnieją istotne wątpliwości prawne czy w przypadku takiego wariantu spółka w ogóle mogłaby skorzystać z ustawy o Covid-19" - czytamy w piątkowym piśmie zarządu PGG do związkowców. Zgodnie z propozycją zarządu, dzięki dofinansowaniu z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych spółka zyskałaby 70 mln zł miesięcznie, dodatkowo przez obniżenie płac oszczędziłaby 55 mln zł miesięcznie, ograniczenie wydatków operacyjnych i inwestycyjnych przyniosłoby 70 mln zł miesięcznie, a łączny efekt ekonomiczny pakietu wynosiłby ok. 195 mln zł każdego miesiąca i 585 mln zł po kwartale. 

"Zdaniem zarządu PGG SA w obecnej trudnej sytuacji pozyskanie funduszy w takiej wysokości jest niezbędne do zachowania płynności finansowej" - czytamy w piśmie. "Zdaniem zarządu PGG należy pilnie podjąć racjonalne i zachowawcze działania, które zrównoważą przychody z kosztami spółki i pozwolą przetrwać ten najtrudniejszy okres" - podsumował zarząd PGG. Wyliczono, że jeżeli spółka nie podejmie proponowanych przez zarząd działań, a zapotrzebowanie na węgiel jeszcze spadnie, PGG będzie przynosiła 240 mln zł strat miesięcznie. 

Organizacje związkowe działające w PGG oczekują od zarządu, że zwróci się on o możliwość skorzystania z dodatkowych środków, jakie rząd przewiduje przekazać w ramach działań antykryzysowych dużym przedsiębiorstwom będącym w trudnej sytuacji ekonomicznej w związku z pandemią koronawirusa. 

Związki oczekują też - jak napisały w stanowisku - dotrzymania uzgodnień zawartych w lutym tego roku pomiędzy związkami, zarządem PGG i stroną rządową - chodzi o realizację zapowiedzi, że do 21 kwietnia br. dojdzie do spotkania z udziałem wicepremiera, w czasie którego ma być przedstawiona docelowa koncepcja funkcjonowania sektora paliwowo-energetycznego w Polsce. 

W czwartkowym komunikacie skierowanym do 41-tysięcznej załogi PGG związkowcy podkreślili, że są ludźmi odpowiedzialnymi i zdają sobie sprawę, iż sytuacja jest nadzwyczajna i trzeba zareagować. "Odrzucając niesprawiedliwą propozycję pracodawcy, przedstawiliśmy własne rozwiązanie, które z jednej strony da niezbędny +oddech+ naszej firmie i umożliwi starania o dofinansowanie rządowe w ramach tarczy antykryzysowej, a z drugiej strony nie będzie aż tak bolesne dla domowych budżetów pracowników PGG" - napisali liderzy górniczych central związkowych.(PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
POM
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:29

Wszystkie branże redukują wynagrodzenia minimum do 80% wraz z skróconym tygodniem pracy, a Górnicy wytwarzający nierentowny węgiel, 92% Górnicy jeżeli nadal chcą pracować w energetyce i przy tym Nadal dobrze zarabiać muszą wyjść spod ziemi i wejść na dach - teraz to tam potrzeba rąk do pracy.

Tweets Energetyka24