Suski o polityce klimatycznej: Chodzi o "przyhamowanie" polskiej gospodarki"

6 października 2021, 13:03
33962714938_2de3e95186_b
Fot. Adam Guz / KPRM
Energetyka24
Energetyka24

Za polityką klimatyczną UE stoją wielkie interesy i pieniądze, wymierzone w polską suwerenność - ocenili w środę uczestnicy dyskusji zatytułowanej "Jak sytuacja energetyczna wpływa na kształtowanie wizerunku Polski", odbywającej się w ramach Kongresu 590 w Warszawie.

Szef sejmowej komisji energii, klimatu i aktywów Marek Suski (PiS) mówił, że walczy się z emisją CO2, ale w podtekście jest walka z węglem, bo inne spalane surowce kopalne też powodują emisję CO2. "Pytanie, czy chodzi o ochronę klimatu i zmniejszenie emisji, czy o politykę, wielkie interesy i suwerenność państw w warunkach kurczących się zasobów surowców kopalnych" - mówił Suski. Zwrócił uwagę, że gdyby chodziło o rzeczywistą ochronę klimatu, to UE powinna walczyć z emisją w Chinach czy USA, a nie w Polsce.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem, nie chodzi o "realizację postulatów ratowania planety", ale użycie tej metody jako narzędzia do podporządkowania polskiej gospodarki, która ostatnio zaczęła bardzo szybko rosnąć. Jak dowodził Suski, w Polsce zlikwidowano praktycznie bezrobocie, Polacy przestali jeździć do "brudnych" prac na Zachodzie, więc "trzeba przyhamować polską gospodarkę". "Te wszystkie perturbacje z przekształcenia dbałości o środowisko w pewną religię, to jest narzędzie w wojnie gospodarczej, z wielkimi pieniędzmi w tle" - mówił Suski. 

Jego zdaniem, "niemieckie interesy są dominujące i chronione, ktoś czerpie albo planuje czerpać korzyści z pogorszenia wizerunku Polski". "Nasza suwerenność energetyczna jest podpiłowywana, ale będziemy jej bronić. To, co dziś się dzieje, to cyniczna gra ochroną środowiska. Za nią stoją wielkie korporacje i rządy niektórych państw" - oświadczył Suski. 

Prezes PGE Wojciech Dąbrowski wyraził z kolei opinię, że "nie ma dowodów na to, że CO2 wpływa na ocieplenie klimatu". "Tego nikt nigdy nie udowodnił" - stwierdził, dodając jednak, że przyjmujemy taki kierunek polityki i dlatego m.in. polskie grupy energetyczne inwestują ogromne pieniądze w przejście na gaz. UE oczekuje od nas zmiany paliwa na mniej emisyjne, a z drugiej strony nie będzie wspierać inwestycji w gaz - podkreślał, oceniając, że propozycje legislacyjne KE są oderwane od rzeczywistości i nie uwzględniają specyfiki poszczególnych krajów. 

Dąbrowski dodał, że oczekiwania od Polski zamknięcia niemalże z dnia na dzień energetyki węglowej to element "wojny gospodarczej". "Polska narażona jest na działania zewnętrzne w kierunku ograniczenia suwerenności i konkurencyjności. Jako PGE nie godzimy się na takie dictum" - mówił.

Jak dodał, sprawa Turowa pokazuje, że chodzi o "ograniczenie suwerenności i zepchnięcie do 2. albo 3. kategorii, tak byśmy byli tylko rynkiem zbytu". "Wielu się nie podoba, że polska gospodarka pędzi. Sprawa Turowa pokazuje, że zagrażamy interesom innych państw" - dodał Dąbrowski. 

Zdaniem europosłanki PiS Jadwigi Wiśniewskiej, "jesteśmy poddawani bardzo twardej grze interesów". "To jest walka o rynek i wpływy.(...) KE milczy w sprawie Nord Stream 2, a zajmuje się Turowem. Mamy brutalną i nie fair walkę, musimy być przygotowani na nią i odporni" - mówiła Wiśniewska. 

"Szybujące ceny na rynkach energii spowodują, że ludzie w wielu krajach wyjdą na ulice i powiedzą: +zatrzymać to szaleństwo+. Polska jest przykładem, jak można politykę klimatyczną uprawiać w sposób rozważny i niezagrażający obywatelom" - dodała.

Zdaniem Wiśniewskiej Polsce "przyklejono gębę czarnego luda, który nie dba o środowisko". Jej zdaniem, to "klasyczna dezinformacja", ponieważ np. w ciągu ostatnich 30 lat Polska znacząco obniżyła udział węgla w produkcji energii. "Wysiłki podejmowane przez Spółki Skarbu Państwa są wyraźnym dowodem na to, że zmierzamy w kierunku czystej energii, ale rozsądnie i rozważnie - stwierdziła Wiśniewska. Jak dodała, jeśli chodzi o dobrostan środowiska, to Polska jest przykładem zrównoważonego zarządzania, a w ramach polityki klimatycznej Polska nie może podejmować działań poszerzających wykluczenie i ubóstwo energetyczne.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
po trzecie sankcje
środa, 6 października 2021, 16:42

"I co z tego, że masz rację jak siedzisz po niewłaściwej stronie biurka" - zwykł mawiać mój Ojciec.

po czwarte deutchexit
środa, 6 października 2021, 22:10

100/100

Kowalskiadam154
środa, 6 października 2021, 15:48

I w ramach walki o polską gospodarkę dalej będziecie tkwić w ekoumowach i płacic ekoharacz odchodzić od węgla i wprowadzać ekoobłęd za nasze pieniądze

Kasia
środa, 6 października 2021, 15:10

UE to dziwne zgromadzenie. Najpierw każą zamykać moce wytwórcze z węgla nie zapewniając żadnego pokrycia tego deficytu mocy, a dopiero potem jest dyskusja na temat utworzenia strategicznych rezerw. I nieważne że 80 mln ludzi w UE skazują na ubóstwo energetyczne którzy nie będą mieli dostępu do prądu i ciepła ważne jest lobby zielonych pod przewodnictwem Niemiec i Francji. A my przecież możemy wrócić do średniowiecza i lamp naftowych do tego dąży UE.

Tweets Energetyka24