Kwieciński: w przyszłości wodór może zastąpić gaz ziemny

24 stycznia 2020, 15:00
photo_2020-01-24 14.59.28
Fot. Energetyka24

Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego, nowego prezesa PGNiG, w przyszłości wodór może zastąpić w części gaz ziemny. Dlatego też polski gazowy gigant szykuje się do wejścia na ten obszar rynku.

Nowy prezes PGNiG mówił na zorganizowanej w piątek konferencji prasowej o wyzwaniach stojących przed firmą w najbliższych latach. Zaznaczył, że jego wizja prowadzenia spółki wynika z trendów globalnych. „Firmy na świecie stają się coraz bardziej multienergetyczne” – powiedział.

Kwieciński mówił też o atutach PGNiG. Zaznaczył, że jego firma to silny podmiot na rynku, mający relatywnie niewielki udział inwestycji powiązanych z węglem będzie miał większe możliwości pozyskiwania finansowania na rynkach międzynarodowych.

Szef gazowego giganta został też zapytany o kwestię zakończenia finansowania projektów gazowych przez Europejski Bank Inwestycyjny. „EBI przyjął taką strategię, żeby wychodzić z inwestycji gazowych, żeby takie inwestycje były zgłaszane do 2021 roku. Nadal możemy rozmawiać o wykorzystaniu środków z EBI w ramach inicjatywy Invest EU, czyli kontynuacji tzw. Planu Junckera. Te środki też pochodzą z EBI, ale mogłyby dotyczyć późniejszych projektów. Wydaje mi się, że jeszcze pewna przestrzeń jest do dyskusji” – powiedział.

„Dla Europy Środkowowschodniej, szczególnie dla Polski wykorzystanie gazu w okresie przejściowym jest absolutnie kluczowe” – zaznaczył Kwieciński.

Prezes PGNiG wspomniał też o roli, jaką dla jego spółki ma odegrać wejście w segment wodorowy – taki ruch został zasygnalizowany bowiem przez nowy zarząd. „W przyszłości wodór może – nie w całości, ale w dużym stopniu – zastąpić gaz ziemny. Prace nad tymi technologiami zaczęły się w sposób bardzo intensywny w wielu miejscach świata, np. w Japonii, ale też u naszych sąsiadów, Niemców. Chcielibyśmy w ten obszar bardzo wejść”.

KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Marek1
sobota, 25 stycznia 2020, 09:11

O zainteresowaniu wodorem słyszymy od polityków i managerów polskich firm energetycznych od lat. Pytanie tylko CO realnie i czy cokolwiek w ogóle wynikło z tych medialnych pogaduszek ?

Niuniu
piątek, 24 stycznia 2020, 19:12

Kolejny pisarz SF został Prezesem. Wodór nigdy nie będzie konkurencyjny cenowo w stosunku do gazu ziemnego. Wydatek energetyczny na pozyskanie wolnego wodoru z wody jest większy niż energia uzyskiwana z jego spalania. Dla tego wodór wytwarza się głównie na skalę przemysłową w kilku procesach, z których najbardziej ekonomicznym jest wytwarzanie wodoru z gazu ziemnego i gazów towarzyszących ropie naftowej. Reakcja wygląda następująco: CH + H O → CO + 3H + Q1 ; CO + H2O → CO2 + H2 + Q2 gdzie Q to wydzielające się ciepło. Zastosowanie wodoru w motoryzacji wynika tylko i wyłącznie z tego, że wynikiem spalania wodoru jest woda (w postaci pary wodnej) i jest to faktycznie proces nieemisyjny choć skąplikowanym i niebezpiecznym a stosowany proces uzyskiwania wodoru właśnie jest emisyjny tak samo jak spalanie gazu ziemnego. Dla tego nie można mówić, że zastosowanie wodoru wyeleminuje gaz ziemny bo ponownie podkreślam: wodór produkujemy na skalę przemysłową właśnie z gazu ziemnego i w tym procesie powstaje też CO2 tak jak w procesie spalania gazu ziemnego!!!! To wiedza z zakresu szkoły średniej czyli dostępna nawet Panu Prezesowi. Mieszanina wodoru z powietrzem atmosferycznym jest wyjątkowo wybuchowa i niebezpieczna. Przy temperaturze 293 K mieszanina może ulec samozapaleniu, jeżeli objętościowe stężenie wodoru wynosi od 4 do 75%. Mieszaniny o szczególnie wybuchowych własnościach uzyskuje się w zakresie koncentracji wodoru 18 – 65%. Dla tego proces otrzymywania, transportowania, przechowywania i wreszcie spalania wodoru wymaga specjalnych niezwykle złożonych i drogich metod. Pewnym obejściem jest stosowanie ogniw paliwowych zasilanych wodorem. Obecnie przewiduje się, że przyszłe zastosowania wodoru obejmą: wytwarzanie energii elektrycznej w ogniwach paliwowych, zarówno stacjonarnych jak i przewoźnych. Szczególnie obiecujące wydaje się wykorzystanie ogniw paliwowych w środkach transportu. Ogniwa paliwowe są obiecującą technologią wytwarzania energii elektrycznej w układach rozproszonych. Masowe stosowanie wodoru zamiast gazu ziemnego mieć będzie cień sensu tylko wtedy gdy gaz ziemny się skończy. Ale pewnie do tego czasu w ogóle będziemy mogli zrezygnować z procesów spalania jako źródła energii.

MacGawer
sobota, 25 stycznia 2020, 19:25

Wodór to SF ale nie zpowodów jakie podałeś. Przede wszystkim w w/w reakcjach nie wydziela się żadne ciepło. Po drugie nie jest ważne czy wodór pozyska się bezpośrednio z gazu, ropy, węgla czy na drodze elektrolizy. Ważna jest całkowita sprawność z jaką przeprowadzono proces. Zasada zachowania energii obowiązuje także w chemii. Gdy wodór uzykuje się z nadmiarowej energii elektroliza jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Podstawowy problem jest inny, gazowy wodór ma ok. 3x mniejszą gęstość energii niż gaz ziemny. Oznacza to, że gdyby PGNiG chciało nim zastąpić gaz ziemny cała infrastruktura 3x straciłaby swoje możliwości bo ważna jest transportowana energia, a nie tłoczony wolumen gazu. Najgorzej byłoby z magazynami których mamy bardzo mało - po przejściu na wodór zamiast 35 TWh zmieściłoby się w nich ok. 10 TWh. Tej zimy już zużyliśmy 10 TWh, a ciepło jak nigdy...

Reklama
Tweets Energetyka24