CBOS: 39 proc. Polaków za budową elektrowni jądrowych w kraju

16 czerwca 2021, 12:37
atom pexels
Fot. Pexels
Energetyka24
Energetyka24

39 proc. badanych opowiada się za budową elektrowni jądrowych w Polsce, co stanowi wzrost o 5 pp. od poprzedniego pomiaru w 2018 r. 45 proc. respondentów jest temu przeciwne (spadek o 5 pp.) - wynika z opublikowanego w środę raportu CBOS.

39 proc. badanych opowiada się za budową elektrowni jądrowych w Polsce, co stanowi wzrost o 5 pp. od poprzedniego pomiaru w 2018 r. 45 proc. respondentów jest temu przeciwne (spadek o 5 pp.) - wynika z opublikowanego w środę raportu CBOS.

Sceptyczny stosunek do energetyki jądrowej wśród Polaków nasiliła katastrofa elektrowni jądrowej w Fukushimie z 2011 roku. Od tamtego czasu negatywny stosunek do budowy tego rodzaju elektrowni w Polsce przeważa nad poparciem - czytamy w raporcie.

Za budową elektrowni jądrowych w Polsce opowiada się dwie piąte badanych (39 proc., co stanowi wzrost o 5 pp. od poprzedniego pomiaru w 2018 r.). 45 proc. respondentów jest temu przeciwne (spadek o 5 pp.).

Znacznie częściej rozwój energetyki jądrowej w Polsce popierają mężczyźni niż kobiety (odpowiednio 55 proc. wobec 25 proc.). Zwolenników "atomu" w Polsce jest więcej wśród młodszej części ankietowanych (poniżej 35 roku życia). Budowę elektrowni atomowej w Polsce częściej popierają również osoby z wyższym wykształceniem, a także mieszkańcy największych miast (liczących co najmniej 500 tys. ludności), jak i przedstawiciele kadry kierowniczej, specjalistów, techników oraz średniego personelu, prywatnych przedsiębiorców, robotników wykwalifikowanych i ankietowanych uzyskujących najwyższe dochody w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym (3 tys. zł i więcej).

Poziomem sprzeciwu - jak napisano w raporcie CBOS - wyróżniają się ankietowani w wieku od 55 do 64 lat, mający wykształcenie podstawowe lub zasadnicze zawodowe, robotnicy niewykwalifikowani, pracownicy administracyjno-biurowi, respondenci pracujący w prywatnych gospodarstwach rolnych (w tym rolnicy), uzyskujący niskie dochody per capita (poniżej 1,5 tys. zł) i osoby, które są niezadowolone z własnej sytuacji materialnej. 

Reklama
Reklama

Jak podkreślono, orientacja polityczna nie ma dużego znaczenia w wynikach badania. "Można jednak zauważyć, że częściej niż przeciętnie za budową opowiadają się osoby o poglądach lewicowych, natomiast sprzeciw wyrażają identyfikujący się z politycznym centrum. Deklaracje badanych o orientacji prawicowej są z kolei niemal równo podzielone" - czytamy.

CBOS zwrócił uwagę, że poparcie dla rozwoju energetyki jądrowej jest mniejsze, jeśli elektrownia miałaby stanąć w pobliżu miejsca zamieszkania ankietowanych. Za budową takiego obiektu w swojej okolicy opowiada się jedna czwarta badanych (24 proc.), dwie trzecie zadeklarowało sprzeciw w takiej sytuacji (64 proc.). Jak podkreślono, nieco większe poczucie bezpieczeństwa w kontekście energetyki jądrowej notowano w latach 2009-2010, przed katastrofą elektrowni w Fukushimie.

Przeważająca część ankietowanych zgadza się z twierdzeniem, że rozwój energetyki jądrowej jest konieczny, jeśli Polska chce odejść od węgla. Uważa tak 44 proc. badanych, 37 proc. jest przeciwnego zdania.42 proc. ankietowanych jest zdania, że najnowsze technologie pozwalają na budowę bezpiecznej dla otoczenia elektrowni atomowej, 33 proc. respondentów natomiast nie zgadza się z tym twierdzeniem. 42 proc. natomiast uważa, że do budowy tego rodzaju elektrowni w Polsce zostałyby one wykorzystane, wobec 28 proc. ankietowanych sceptycznych w tej kwestii.

Jak zauważył CBOS, stosunek do budowy elektrowni jądrowych w Polsce jest w znacznym stopniu kształtowany przez opinie respondentów na temat nowoczesności i bezpieczeństwa dostępnych technologii oraz kompetencji osób, które miałyby je obsługiwać.

Opracowanie CBOS powstało na podstawie badania przeprowadzonego w dniach od 6 do 16 maja 2021 r. na próbie liczącej 1163 osoby.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
tut
czwartek, 17 czerwca 2021, 01:54

Głównym przeciwnikiem budowy elektrowni jądrowej w Polsce są Niemcy.

Autorski
środa, 16 czerwca 2021, 16:31

Każdy kto wie z czym ma do czynienia - przyzna, że energetyka jądrowa jest doskonałym rozwiązaniem. Jedynym realnie w naszym zasięgu, które daje możliwość rozwoju w przyszłości w modelu gospodarczym jaki obecnie stosujemy. Potrzeba tylko kształcić, uczyć, douczać siebie i innych oraz odpowiedzialnie produkować ten prąd i dbać o najwyższe standardy bezpieczeństwa i zapobiegliwości. W dodatku kilogram plutonu czy uranu, ma możliwość wygenerowania dla nas ogromnych ilości energii. Nie będąc gołosłownym: węgiel w ilości 1 kg to 8kWh, uran w ilości 1 kg to 24 000 000 kWh. Kalkulacja jest oczywista, o ile tylko ktoś potrafi liczyć na czymś więcej niż własne palce. Więc trzeba wręcz w to inwestować bo kiedyś zabraknie nam węgla a uranu i plutonu oraz innych materiałów rozszczepialnych możemy mieć na kolejne tysiąclecia działania cywilizacji ludzkiej. Przez ten czas możemy dopracować fuzję i stworzyć elektrownie fuzyjne na wzór i z mechanizmem działania takim jaki zasila gwiazdy w kosmosie, dające nam wszystkim światło i życie. Oczywiście przeciwko energetyce atomowej są ludzie bez wiedzy i po szkole podstawowej. Boją się tego co dla nich nieznane i obce. A trudno nie czuć się zagubionym skoro skończyło się z ledwością kilka klas podstawówki. Przykre to ale trzeba ich nauczyć na czym ta energetyka polega, jak działa i tyle. Nie możemy rezygnować z energii atomowej tylko dlatego, że są wśród nas ludzie, którzy nie pojmują naukowych zagadnień i dlatego nie chcą zmian.

Anonim
sobota, 26 czerwca 2021, 07:52

No popatrz gościu jak pięknie scharakteryzowałes wszelkiej maści ekologów, ekoterrorystów, różnych szamanów z GreenPic, ze stukniętym dzieckiem ze Szwecji - Grecią oraz jej wyznawców Gretynów na czele. Całkowicie się zgadzam, ta pseudointeligencja z dużych miast swoje poglądy zawdzięcza ....głupocie. Ale czego można wymagać od ludzi "skoro skończyło się z ledwością kilka klas szkoły podstawowej". Tak na marginesie to jednak jest prawdą że - głupszy od zwykłego głupca jest głupiec UCZONY. Bo po co budować elektrownię atomową, jeśli można zbudować lasy wiatraków i pustynię paneli słonecznych, które nigdy nie będą stabilnym źródłem wytwarzania i energii, ale jak to tym "intelektualistom" po kilku klasach podstawówki wytłumaczyć, ma być "zielona energia" i koniec dyskusji. Natomiast Atom jest dla nich zły bo tak zawyrokowali za nich ...Niemcy, którzy postanowili zostać głównym dystrybutorem Rosyjskiego gazu dla całej Europy.

krzys
środa, 16 czerwca 2021, 14:48

No cóż, jeśli w wyniku awarii EA raz na ileś lat umrze kilka-kilkadziesiąt osób, to temat wlecze się dziesięciolecia. Jeśli smog (i inny syf w powietrzu) zabija nas tysiącami co roku, to nie zwracamy na to uwagi. CO2 i cena za kWh to kolejne atuty atomu.

MacGawer
czwartek, 17 czerwca 2021, 11:09

W/g danych KOBiZE czyli najbardziej wiarygodnych jakie można znaleźć w Polsce elektrownie nie są odpowiedzialne za smog. Nie wiem gdzie cena kWh z NOWEGO atomu jest niska? Tanio sprzedają ze starych dawno zamortyzowanych elektrowni. W dodatku pojawiły sie najnowsze dane nt. wydobycia uranu. W 2020 prawie 10% spadek w porównaniu z 2019 co oznacza pogłębienie sie deficytu tego paliwa. W ubiegłym roku bieżace wydobycie uranu pokrywało nieco ponad 70% konsumpcji. Ale to ściśle tajna informacja, nie do odnalezienia na polskich stronach zajmujących sie energetyką!

Jerzy Lipka
czwartek, 17 czerwca 2021, 14:42

Jeszcze co do smogu, w największym stopniu winne są niskie emisje z domowych kominów, bez żadnych filtrów. Elektrownie i pojazdy samochodowe mają dużo mniejszy udział. Dzieje się tak na skutek ubóstwa energetycznego, za granicą grzeją mieszkania energią elektryczną - Szwecja, Francja! Atom da nam tańszą energię, dużo jej i we współpracy z pompami ciepła dajmy na to (atom+OZE) pozwoli ogrzewać ieszkania w inny sposób.

Jerzy Lipka
czwartek, 17 czerwca 2021, 14:39

Jako paliwo w elektrowniach jądrowych można wykorzystywać i tor, tyle że napromieniowany, jądro atomu toru wyłapuje wolny neutron, w wyniku czego staje się izotopem uranu U233, jak najbardziej do wykorzystania w elektrowni. Co do cen energii z elektrowni jądrowych, to największą część ceny stanowi koszt obsługi kredytu na budowę, sama eksploatacja to naprawdę niewielki koszt. W Finlandii cena energii ze zamortyzowanych EJ to 17 euro/MWh. Jeśli zmniejszy się ryzyko polityczne i ograniczy kredyt komercyjny, koszty odsetek będą mniejsze. Czyli o cenie energii decyduje właściwe zbudowanie modelu finansowego inwestycji.

Tweets Energetyka24