Von der Leyen: Ukraina ma pozostawać państwem tranzytowym gazu

12 października 2021, 15:36
49059761697_0b1fc1bc12_k
Fot. Renew Europe / Flickr

Ukraina pozostaje i ma pozostawać państwem tranzytowym gazu - oświadczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen we wtorek w Kijowie podczas szczytu Ukraina-UE. KE analizuje różne scenariusze zagwarantowania dostaw gazu na Ukrainę - dodała.

"Rozumiem zaniepokojenie Ukrainy sprawą dostaw gazu (...). KE wraz z ukraińskimi ekspertami analizuje różne scenariusze dotyczące tego, jak zagwarantować dostateczne dostawy gazu na Ukrainę" - powiedziała szefowa KE podczas wystąpień dla mediów. Nie wykluczyła dostaw gazu z krajów UE, w tym drogą rewersu ze Słowacji i zaznaczyła, że kraj ten jest gotowy do "bardziej aktywnej" współpracy w tej kwestii. Omawiana jest też możliwość wspólnego magazynowania gazu - dodała szefowa Komisji Europejskiej.

Reklama
Reklama

Zapewniła, że "dla KE Ukraina pozostaje i ma pozostawać pewnym państwem tranzytowym gazu". Oznajmiła też, że trzeci pakiet energetyczny powinien w całości obejmować gazociąg Nord Stream 2. "Musimy patrzeć naprzód - na następne zimy" - zaznaczyła, oceniając, że "najważniejsza jest niezależność energetyczna Ukrainy i UE".

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powtórzył, że dla Kijowa ważne jest utrzymanie tranzytu gazu przez ukraińskie terytorium. "Nikt nie chce tracić po 2 mld dolarów" - wskazał. 

Poinformował też, że podczas spotkania z Von der Leyen i szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem w Kijowie rozmawiano o możliwości zastosowania trzeciego pakietu energetycznego wobec NS2.

Oświadczył, że podstawą suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy jest jej bezpieczeństwo energetyczne. "Zakończenie budowy Nord Stream 2 otwiera dla Ukrainy nowe wyzwania, na dodatek do już istniejących. Uzgodniliśmy rozpoczęcie strategicznego energetycznego dialogu na wysokim szczeblu między Ukrainą i UE, konieczne jest wypracowanie wspólnej długoterminowej wizji energetycznego bezpieczeństwa Europy" - oznajmił Zełenski. 

Prezydent wezwał też UE do wzmocnienia sankcji na Rosję. Wskazał, że restrykcje powinny objąć wszystkich, którzy organizowali niedawne wybory do rosyjskiej Dumy Państwowej na zaanektowanym Krymie i angażowali do udziału w nich mieszkańców samozwańczych republik w Donbasie. 

Podczas wtorkowego szczytu strony podpisały szereg dokumentów, w tym porozumienie o tzw. otwartym niebie, dzięki któremu - jak podkreślił Reuters - na Ukrainę może zacząć latać więcej niskobudżtowych linii. Podpisana umowa to nowe możliwości dla obywateli i biznesu - stwierdził Zełenski.

Michel zapewnił, że Kijów może liczyć na stabilne wsparcie ze strony Brukseli w kwestii bezpieczeństwa i nie wykluczył wzmocnienia współpracy unijno-ukraińskiej w tej dziedzinie. 

Podpisano też wspólne oświadczenie, w którym Ukraina i UE uzgodniły, że będą "w pełnym wymiarze wykorzystywać potencjał umowy stowarzyszeniowej Ukrainy i UE i realizować wzajemne zobowiązania w celu osiągnięcia tego celu" - napisała agencja Interfax-Ukraina. 

UE zapowiedziała przekazanie Ukrainie drugiej transzy pomocy makrofinansowej w wysokości 600 mln euro. 

Strony m.in. potępiły też naruszanie rozejmu przez zbrojne formacje w Donbasie wspierane przez Rosję. Wezwano Moskwę do przyznania swojej odpowiedzialności w tym kontekście i do wykorzystania swojego wpływu, aby przywrócić pełne przestrzeganie rozejmu i realizację porozumień mińskich. Potwierdzono też "zdecydowane potępienie jawnego naruszenia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy wskutek aktów agresji rosyjskich sił zbrojnych, począwszy z lutego 2014 r.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Ala
czwartek, 14 października 2021, 13:05

To dopiero początek tej zabawy zwanej dywersyfikacją. Tylko ze on maj argumenty. Szlak wschodni zakłada budowę kolejnego gazociągu, zwanego Gazociągiem Ałtaj, a obecnie Siłą Syberii 2, który połączyłby zachodnią bazę surowcową, poświęconą obecnie głównie dostawom do Europy, z rynkiem chińskim, co pozwoliłoby Rosjanom zdywersyfikować klientów. Planowany gazociąg ma przekraczać możliwości przesyłowe Siły Syberii 1 o ponad 30 procent – według założeń będzie to ponad 50 mld m sześc. gazu rocznie. Surowiec będzie pochodzić ze złóż Syberii Zachodniej, co jest kluczowym elementem całego projektu. Dzięki niemu Rosja będzie mogła zdywersyfikować klientów tych pół gazowych, które dotychczas, ze względów infrastrukturalnych mogą trafiać jedynie do klientów z Europy.

Niuniu
czwartek, 14 października 2021, 00:10

Davien - kłamiesz to ty Kolego. Ukraina importuje kilkanaście mld m3 gazu rocznie. W tym zero z Rosji. To skąd ten gaz bierze? Z polskiego gazoportu? Mamy o takiej wydajności jakiś? No i wytłumacz proszę jak to się ma do importu przez Polskę ok 10 mld m3 gazu z Rosji. Kupujemy drogi i smierdzący ruski gaz a sprzedajemy czysty pachnący i do tego tani Ukrainie? Człowieku gdzie ty zyjesz, ze takie głupoty wypisujesz?

rob ercik
środa, 13 października 2021, 20:03

Tik tak, jak rozumiem chodzi o rosyjski gaz ... jakoś Rosjan tam nikt nie zaprosił by ich zapytać o zdanie ...

Karl Frank
środa, 13 października 2021, 07:55

O tym co sie w EU dzieje decyduje francuski i niemiecki przemysl, a nie durna polityczna lala. Niemcy sa szczesliwi ze sie jej pozbyli. Najgorszy niemiecki polityk ostatnich lat.

Niuniu
wtorek, 12 października 2021, 23:49

Pani Usula wyraźnie mówi o rewersie gazu z dostaw do Słowacji. Czyli po polsku i językiem potocznym oznacza to, że ktoś w Europie kupi sobie kilkanaście mld m3 gazu rosyjskiego i gaz ten będzie transportowany do odbiorcy tranzytem przez Ukrainę. tyle tylko, że do europejskiego odbiorcy nie dotrze bo zostanie zużyty na Ukrainie. Należność za niego dostanie dopisana do wirtualnego długu Ukrainy lub wręcz umorzona przez UE. To się właśnie nazywa rewers. Problemem będzie jak Gazprom nie zechcę tego gazu tłoczyć rurą przez Kijów tylko np. wybierze NS1/2 i Opal. No ale to już zmartwienie Pani Ursuli i Kolegów z Kijowa. Zdaje się, że nie ma alternatywnej możliwości. Kijów odmawia zakupu gazu bezpośrednio od ruskich - zapewne z powodów estetycznych - ten gaz im wyraźnie nie pachnie. A eksport gazu z UE jest z powodów technicznych raczej niemożliwy (instalacje przesyłu gazu sa dostosowane do tłoczenia gazu na zachód, przestawienie kierunku jego przepływu zapewne jest możliwe ale i pewnie szalenie kosztowne.

Davien
środa, 13 października 2021, 15:49

Ukraina kłamco od lat nei kupuje rosyjskiego gazu, a gaz kupują miedzy innymi z gazoportu w Polsce i stamtad jest dostarczany. Natomiast NS-2 podpada pod dyrektywy gazowe wiec Gazprom będzie mógł sobie wysłąc nim gaz jedynie do połowy przepustowosci ,OPAL podobnie wiec bajek nie opowiadaj.

qwert
środa, 13 października 2021, 19:46

No jasne :)))) nie kupuje z Rosji, bo dostaje z tzw mitycznego kierunku zachodniego lub południowego ,czyli ruski z marżą

Tweets Energetyka24