- WIADOMOŚCI
Dwa tankowce w ogniu w pobliżu cieśniny Ormuz. Trwa walka o kontrolę nad strategicznym szlakiem
Dwa tankowce stanęły w ogniu po wpłynięciu na irańskie miny na południe od cieśniny Ormuz. O zdarzeniu poinformowała we wtorek 20 października Marynarka Wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za pośrednictwem irańskich mediów państwowych.
Zgodnie z oświadczeniem opublikowanym na portalu Sepah News i cytowanym przez agencję AFP, jednostki zapaliły się po natknięciu się na miny postawione przez IRGC wzdłuż szlaku uznanego przez Teheran za nielegalny. W przekazanym komunikacie nie ujawniono dokładnej daty incydentu ani bander, pod którymi pływały uszkodzone statki.
Zestrzelenie amerykańskiego drona
Korpus Strażników poinformował także, że w nocy z poniedziałku na wtorek strona irańska zestrzeliła amerykańskiego bezzałogowca MQ-9 Reaper.
Władze w Teheranie deklarują, że sprawują pełną kontrolę nad cieśniną Ormuz. Przed wybuchem konfliktu z USA i Izraelem przez ten strategiczny akwen transportowanookoło jednej piątej światowych dostaw ropy i gazu.
Nowe zasady żeglugi i alternatywne trasy
Po rozpoczęciu walk pod koniec lutego bieżącego roku Iran zaminował dotychczasowy, powszechnie używany tor wodny przebiegający przez środkową część cieśniny. Teheran zapowiedział, że przeprawa będzie możliwa wyłącznie dla jednostek, które uzgodnią warunki żeglugi z władzami irańskimi, uiszczą znaczącą opłatę oraz będą korzystać z nowego, północnego szlaku.
W odpowiedzi na te działania Stany Zjednoczone zadeklarowały wsparcie dla statków, które próbują pokonać cieśninę Ormuz trasą biegnącą wzdłuż wybrzeży Omanu.
Zobacz też 
Jak zaznacza agencja AFP, w ostatnich dniach zaobserwowano wyraźny wzrost liczby ataków na statki próbujące opuścić Zatokę Perską pod eskortą amerykańskiej marynarki wojennej. Według analityków cytowanych przez agencję, intensyfikacja tych działań ma na celu udowodnienie, że mimo trwającego konfliktu zbrojnego Iran wciąż posiada zdolność do skutecznego zakłócania międzynarodowej żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz.
KŁ/PAP/AFP


