Reklama
  • WIADOMOŚCI

Elektryki w Polsce przestały być niszą. Coraz chętniej jeździmy używanymi autami

Używane elektryki w Polsce przestały być niszą. Jak wynika z danych autoDNA, w 2025 roku liczba przerejestrowań samochodów elektrycznych wzrosła o 67,51 proc., a Polacy najczęściej sprowadzali takie auta z Niemiec i Francji. W 2025 roku rejestracja nowych hybryd wzrosła o blisko 20 proc., a chińskie marki notują wzrost na polskich drogach o prawie 350 proc.

Autor. Envato

AutoDNA opublikowało raport „Rekordziści rynku aut używanych 2025”, który zbiera w jednym miejscu przekrój trendów na polskim rynku i pokazuje je w twardych liczbach. Wśród wielu wątków najmocniej wybija się przyspieszenie elektryfikacji, bo w danych widać zarówno rosnące zainteresowanie nowymi elektrykami, jak i coraz większy obrót autami na prąd na rynku wtórnym.

Z danych zebranych przez autoDNA wynika, że w 2025 roku w Polsce zarejestrowano 51 695 nowych samochodów elektrycznych, podczas gdy w 2024 roku było ich 23 445. Oznacza to wzrost o 120,49 proc. r/r, który autorzy raportu wiążą ze zmianą skali rynku.

Autor. AutoDNA

Równolegle rośnie obrót używanymi elektrykami, ponieważ liczba przerejestrowań takich aut w 2025 roku osiągnęła 29 222, gdy rok wcześniej wynosiła 17 445, co daje wzrost o 67,51 proc.

Raport pokazuje również, że elektryfikacja nie ogranicza się do aut w pełni elektrycznych. W 2025 roku liczba rejestracji nowych hybryd wzrosła do 234 996 z poziomu 197 951 w 2024 roku, co odpowiada wzrostowi o 18,71 proc. Na rynku wtórnym dynamika była wyższa, ponieważ przerejestrowania hybryd wzrosły do 280 363 z 178 420 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 57,14 proc.

W części dotyczącej importu autoDNA wskazuje, że najwięcej samochodów elektrycznych sprowadzano z Niemiec i Francji. W 2025 roku import elektryków z Niemiec wyniósł 3 421 sztuki, a z Francji 3 182 sztuki. Wśród marek importowanych elektryków dominowała Tesla z wynikiem 1 974 sztuki, a kolejne miejsca zajęły Renault z wynikiem 987 oraz Nissan z wynikiem 746.

Reklama

Chińskie marki coraz mocniejsze

Ten sam raport pokazuje także drugi silny trend, którym jest szybki wzrost obecności marek chińskich. AutoDNA podaje, że w 2025 roku liczba pierwszych rejestracji samochodów chińskich w Polsce wzrosła do 50 899 z poziomu 11 335 w 2024 roku, co oznacza wzrost o 349 proc. r/r. Autorzy raportu zaznaczają, że sprzedaż koncentruje się w segmencie SUV, który należy dziś do głównych motorów popytu na rynku.

Autor. AutoDNA

W zestawieniu marek z największą liczbą pierwszych rejestracji znalazło się MG z wynikiem 16 409, a dalej Omoda z wynikiem 7 591 oraz Jaecoo z wynikiem 7 480. Wysoki wynik osiągnął też BYD, który według raportu miał 7 044 pierwsze rejestracje, a w czołówce znalazł się również BAIC z wynikiem 5 193.

Autor. AutoDNA

Na poziomie modeli raport wskazuje, że najwyższy wynik osiągnął Jaecoo 7 z liczbą 7 263 pierwszych rejestracji. Wysoko znalazł się także MG HS, który zanotował 6 669 rejestracji, przy czym raport osobno wyróżnia wersję MG HS HYBRID+ z wynikiem 2 274. W czołówce znalazły się również Omoda 5 z wynikiem 5 505 oraz MG ZS z wynikiem 5 105, a wśród istotnych modeli raport wymienia także BYD Seal U z wynikiem 2 817.

Reklama

Auta z USA wciąż bardzo atrakcyjne

Pozostając przy kierunkach, z których Polacy najchętniej sprowadzają samochody, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden wątek obecny w raporcie autoDNA. Niemcy i Francja konsekwentnie zajmują czołowe miejsca w większości zestawień dotyczących importu, ale tuż za nimi wyraźnie widać Stany Zjednoczone. Według raportu w 2025 roku z USA sprowadzono do Polski 86 936 używanych samochodów, co plasuje ten kierunek na trzecim miejscu.

Autor. AutoDNA

Autorzy raportu podkreślają, że auta z rynku amerykańskiego mimo rosnących ceł i kosztów transportu wciąż cieszą się zainteresowaniem. Zwracają też uwagę, że część kupujących świadomie wybiera egzemplarze z odnotowaną szkodą całkowitą, które następnie są naprawiane już w Polsce. W ocenie autoDNA o popularności takich aut decyduje często bogatsze wyposażenie oraz dostęp do wariantów silnikowych spotykanych rzadziej w Europie, a także kalkulacja, według której nawet po doliczeniu transportu, opłat i kosztów naprawy samochód nadal może wypadać konkurencyjnie cenowo.

Reklama