- WIADOMOŚCI
Wakacje coraz droższe. Wojna na Bliskim Wschodzie podbija ceny lotów
Ceny biletów lotniczych na części tras między Azją a Europą gwałtownie wzrosły po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, co przełożyło się także na wyższe ceny naszych wakacyjnych wyjazdów. Za ten skok odpowiada jednoczesny wzrost kosztów paliwa lotniczego, ograniczenia w przestrzeni powietrznej oraz spadek dostępnej liczby miejsc.
Według Bloomberga, powołującego się na dane Alton Aviation Consultancy, ceny na głównych trasach łączących Azję i Europę wzrosły w marcu nawet o 560 proc. Na trasie Bangkok-Frankfurt ceny wzrosły o 505 proc. do 2870 dolarów, a na trasie z Sydney do Londynu o 429 proc. Na trasie z Hongkongu do Londynu Heathrow średnia cena biletu wzrosła do 3318 dolarów (wzrost o 560 proc) wobec poprzedniego miesiąca. Bloomberg podaje też, że średnie ceny czerwcowych lotów na 7 popularnych trasach między Azją i Europą są o ok. 70 proc. wyższe niż rok wcześniej, a w relacji z Europy do Azji wzrost sięga do 79 proc.
Travelers hoping for a drop in long-haul airfares are in for a brutal reality check. Ticket prices on major routes connecting Asia and Europe have surged up to 560% this month, and are likely to stay elevated as war-related disruptions ripple through the Persian Gulf, according… pic.twitter.com/aWDm55Xrvq
— Bloomberg (@business) March 26, 2026
Coraz droższe loty
Jednym z głównych czynników podbijających koszty pozostaje paliwo lotnicze. Przewoźnik Cathay Pacific poinformował, że od 1 kwietnia zwiększy dopłaty paliwowe na wszystkich trasach o 34 proc., a ich poziom będzie weryfikowany co dwa tygodnie. Reuters podał, że globalna średnia cena paliwa lotniczego niemal podwoiła się od 28 lutego i pod koniec ubiegłego tygodnia sięgnęła 197 dolarów za baryłkę. Warto podkreślić, że paliwo odpowiada nawet za 1/4 kosztów linii lotniczych.
Sytuację dodatkowo komplikują utrzymujące się ograniczenia w ruchu lotniczym nad częścią Bliskiego Wschodu. Jak poinformowała Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), ostrzeżenie bezpieczeństwa nadal obejmuje m.in. Iran, Irak, Izrael, Katar, ZEA i Arabię Saudyjską. EASA zaleca unijnym przewoźnikom unikanie lotów w objętej ostrzeżeniem przestrzeni powietrznej. Wyjątek dotyczy jedynie części przestrzeni Arabii Saudyjskiej i Omanu, przy zachowaniu bieżącej oceny ryzyka.
Jak podaje Reuters, już na początku marca zamknięcie kluczowych lotnisk w okolicach Zatoki mocno ograniczyło ruch na najważniejszych trasach przesiadkowych między Azją a Europą. Dubaj - najbardziej obciążone lotnisko międzynarodowe świata, obsługuje zwykle ponad 1000 lotów dziennie. Ograniczenia szczególnie uderzyły w połączenia z Australii do Europy, gdzie duży udział mają Emirates i Qatar Airways. Reuters wskazuje też, że przewoźnicy oferujący loty bezpośrednie lub omijający ten obszar mogą prowadzić rejsy trasą północną przez Kaukaz i Afganistan albo trasą południową przez Egipt, Arabię Saudyjską i Oman, ale taki objazd wydłuża lot i zwiększa zużycie paliwa.