- WIADOMOŚCI
Europa nie polata więcej niż 6 tygodni. Zaczyna brakować paliwa
Europa ma zapasy paliwa lotniczego wystarczające mniej więcej na 6 tygodni, a utrzymujące się zakłócenia dostaw przez cieśninę Ormuz mogą w najbliższym czasie doprowadzić do odwoływania części lotów - ostrzegł w czwartek dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol w rozmowie z Associated Press.
Szef MAE ocenił, że świat mierzy się obecnie z najpoważniejszym kryzysem energetycznym, z jakim miał dotąd do czynienia. Według niego przedłużająca się blokada dostaw ropy, gazu i innych surowców przez cieśninę Ormuz będzie oznaczać wyższe ceny benzyny, gazu i energii elektrycznej, a także dodatkową presję na wzrost gospodarczy i inflację.
Skutki kryzysu wykraczają daleko poza Bliski Wschód
Birol zaznaczył, że w normalnych warunkach przez cieśninę Ormuz przepływa blisko 20 proc. światowego handlu ropą. Jak dodał, w Zatoce Perskiej czeka obecnie ponad 110 tankowców z ropą i ponad 15 jednostek przewożących LNG, jednak nawet uruchomienie tych dostaw nie wystarczyłoby do pełnego złagodzenia napięć na rynku.
Według szefa MAE najbardziej narażone na skutki obecnych zakłóceń są państwa azjatyckie silnie uzależnione od importu surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu, w tym Japonia, Korea Południowa, Indie, Chiny, Pakistan i Bangladesz. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że skutki kryzysu szybko obejmą również Europę i obie Ameryki.
Birol zwrócił też uwagę na zniszczenia infrastruktury energetycznej w regionie. Według jego szacunków uszkodzonych zostało ponad 80 kluczowych obiektów, z czego więcej niż jedna trzecia poważnie lub bardzo poważnie, a powrót do poziomów produkcji sprzed wojny może potrwać nawet do dwóch lat.
Europa sprowadza z Bliskiego Wschodu około 75 proc. importowanego paliwa lotniczego, czyli mniej więcej 375 tys. baryłek dziennie, a Komisja Europejska pracuje nad rozwiązaniami mającymi zwiększyć wykorzystanie istniejących mocy rafineryjnych i ograniczyć ryzyko niedoborów przed letnim szczytem podróży. Część przewoźników zaczęła już reagować na wzrost kosztów paliwa. KLM zapowiedział odwołanie 160 europejskich lotów w najbliższym miesiącu, zaznaczając jednocześnie, że nie doświadcza fizycznego braku paliwa lotniczego.
W ocenie MAE ewentualne utrwalenie stosowanego przez Iran systemu przepuszczania części statków za opłatą mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens dla innych kluczowych szlaków morskich. Birol podkreślił, że swobodny przepływ ropy i gazu przez strategiczne cieśniny pozostaje warunkiem stabilności światowego rynku energii.
kb/pap
