Reklama
  • WIADOMOŚCI

PGG wypowiada umowę na prace przy hałdzie w Radlinie

Polska Grupa Górnicza (PGG) wypowiedziała umowy dotyczące prac na hałdzie kopalni Marcel w Radlinie, która była uciążliwa dla mieszkańców. Hałda jest zapożarowana: od lat emituje gazy i pyły.

Fot. PTWP/Andrzej Wawok
Fot. PTWP/Andrzej Wawok

Jak zaznaczyła w środowej informacji PGG, powodem wypowiedzenia umowy są kierowane do wykonawcy zarzuty nienależytego wywiązywania się z umowy, nierealizowania zaleceń wynikających z ekspertyzy Głównego Instytutu Górnictwa oraz prowadzenia robót w sposób zagrażający życiu i zdrowiu pracowników i służb kopalni, a także mieniu.

Koniec współpracy

Hałda kopalni Marcel w Radlinie była usypywana od ponad stu lat. We wrześniu 2023 r. na jej północnej ścianie doszło do osunięcia się fragmentu materiału i wzbicia w powietrze olbrzymiej chmury pyłu, który opadł w promieniu kilku kilometrów. Po tamtym zdarzeniu PGG wdrożyła kompleksowy plan naprawczy i profilaktyczny, pracując nad jej zabezpieczeniem i przekształceniem jej w przyszłości w teren zielony.

YouTube cover video

Jak relacjonowała wcześniej PGG, w tym celu spółka podjęła współpracę m.in. z GIG. W efekcie m.in. zmniejszono nachylenie skarp, wdrażany jest system ekranów ochronnych, fos, a pod koniec maja br. przetestowano kurtynę wodną, która zraszając hałdę, ma ograniczać wtórne pylenie.

Technologie robót na składowisku zostały zaktualizowane, aby formowana na nowo tzw. bryła rekultywacyjna hałdy była skutecznie zabezpieczona przed rozprzestrzenianiem się ognisk zapożarowania.

Mimo to w połowie listopada 2025 r. miała miejsce kolejna - według mieszkańców i lokalnych władz większa niż zwykle - emisja pyłów z hałdy. Oparzony został pracownik firmy Barosz Gwimet, wykonującej rekultywację na zwałowisku.

W środę PGG podała, że umowa wykonawcza została wypowiedziana decyzją zarządu spółki 22 stycznia br. (z trzymiesięcznym okresem przewidującym prowadzenie prac do 1 maja br.) w konsekwencji długotrwałych i powtarzających się nieprawidłowości w realizacji robót, które naruszały przyjętą technologię, zasady bezpieczeństwa oraz zalecenia instytucji eksperckich.

Jak powiedział cytowany w komunikacie prezes PGG Łukasz Deja, bezpieczeństwo mieszkańców jest sprawą absolutnie nadrzędną. „Nie możemy akceptować sytuacji, w których prace prowadzone są w sposób niezgodny z technologią i zasadami bhp, zwłaszcza gdy ich skutki odczuwają okoliczni mieszkańcy” - zastrzegł.

Ocenił, że decyzja o wypowiedzeniu umów była trudna, ale konieczna. Jako cel PGG określiła obecnie pełne zabezpieczenie obiektu i uporządkowanie procesu rekultywacji w oparciu o niezależne ekspertyzy i jasne zasady odpowiedzialności.

Równolegle z decyzją o wypowiedzeniu umów PGG kontynuuje prace zabezpieczające, których celem jest ograniczenie uciążliwości dla mieszkańców i zapewnienie kontroli nad obiektem. Obejmują one m.in. stały monitoring pyłów zawieszonych (PM10 i PM2,5) oraz gazów, rozbudowę sieci czujników pomiarowych i stacji meteorologicznych, bieżący nadzór termiczny i aerologiczny – w tym badania wgłębne oraz cykliczne loty kontrolne z użyciem dronów.

Dodatkowo PGG zleciła już Politechnice Śląskiej opracowanie niezależnej ekspertyzy oceniającej stan bryły rekultywacyjnej wraz ze wskazaniem dalszych działań technicznych. Jej wyniki będą podstawą do reorganizacji prac na hałdzie.

Po zakończeniu prac przez dotychczasowego wykonawcę PGG planuje wyłonienie wykonawcy robót doraźnych, zabezpieczających bryłę rekultywacyjną do czasu wyboru wykonawcy docelowego.

Równolegle spółka przygotuje proces wyboru docelowego wykonawcy dalszych robót na hałdzie. Ze względu na konieczność oparcia ich technologii o wyniki niezależnej ekspertyzy oraz wymagania formalne rozstrzygnięcie tego postępowania może nastąpić najwcześniej w ciągu sześciu miesięcy, licząc od kwietnia br.

Wobec dotychczasowych problemów z rekultywacją hałdy w Radlinie PGG zobowiązywała wykonawcę do przestrzegania przyjętych w projekcie technologii.

Obowiązywał zaostrzony nadzór nad pracami – monitoring wizyjny, cotygodniowe kontrole inspektora PGG oraz pomiary termiczne, aerologiczne i jakości powietrza. PGG zapewniała o dostępności wyników pomiarów w tym zakresie, danych archiwalnych i prognoz w internecie. Uruchomiono też specjalne infolinie.

PGG deklarowała prowadzenie prac ziemnych w godzinach od 6. do 20., a w soboty do 14. Wyjątkiem był odbiór odpadów skalnych z bieżącego wydobycia kopalni – pory w ciągu doby zależały od cykli produkcyjnych zakładu górniczego. W niedziele i święta prace były wstrzymywane.

Mimo to - zdaniem mieszkańców i lokalnych władz - nasilone emisje z hałdy są bardzo regularne. Jest to przedmiot tarć między mieszkańcami, urzędem miasta Radlina, starostwem powiatowym, Polską Grupą Górniczą i wykonawcą prac. Mieszkańcy oczekują poprawy sytuacji, ograniczenia pylenia.

Pod tym kątem m.in. w sierpniu 2025 r. rozpoczął się projekt badawczy REZAH - Instytutu Techniki Górniczej KOMAG o wartości 4,8 mln zł, współfinansowany przez NFOŚiGW (ponad 2,6 mln zł). W jego efekcie do połowy 2028 r. założono zmniejszenie uciążliwości wynikających z zapożarowania i pylenia hałdy.

W lipcu ub. roku na szczyt hałdy weszli (mimo zakazu) dwaj chłopcy w wieku 12 i 13 lat. Kiedy grunt zaczął się osuwać, zaczęli biec w dół. Jeden z nich stracił wówczas klapki i oparzył stopy. 12-latek zniósł kolegę do podnóża i powiadomił służby. 13-latek z oparzeniem II stopnia obu stóp został przetransportowany do szpitala.

Reklama

Zobacz również

Reklama