- WIADOMOŚCI
Znów gorąco w Zatoce Perskiej. Ceny ropy na razie spadają, ceny gazu rosną
Ceny ropy na globalnych rynkach na razie spadają, a ceny gazu w Europie rosną. Inwestorzy kierują wzrok na Bliski Wschód. Zjednoczone Emiraty Arabskie oskarżyły Iran o wznowienie ataków - po raz pierwszy od tygodni.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 104,42 USD - niżej o 1,88 proc. Brent na ICE na VII jest wyceniana po 113,55 USD za baryłkę, w dół o 0,78 proc., po zwyżce w poniedziałek aż o 5,8 proc. – poinformowała PAP.
Nie ma milionów
W poniedziałek siły Iranu przeprowadziły kilka ataków z użyciem pocisków manewrujących, dronów i łodzi szturmowych na okręty USA i statki handlowe w cieśninie Ormuz. W rezultacie USA miały zatopić sześć z tych łodzi. Prezydent Donald Trump po raz kolejny zapowiedział totalne zniszczenie Iranu. Zjednoczone Emiraty Arabskie oskarżyły Iran o atak przy użyciu rakiet i dronów - podpalenie rafinerii ropy naftowej we wschodnim emiracie Fudżajra.
Footage captures the moments after a drone caused a fire at an oil facility in Fujairah.
— Al Jazeera Breaking News (@AJENews) May 4, 2026
The UAE says Iran fired 15 missiles and four drones on Monday, while Iranian state media is indicating Iran wasn’t behind the attack. pic.twitter.com/G7SimR4JCS
PRESIDENT TRUMP: We had to do this little excursion in Iran. It was worth it to get rid of lunatics that would have nuclear weapons that can wipe out countries with the push of a button.
— Department of State (@StateDept) May 4, 2026
It should’ve been done a long time ago, but I'm very proud to be doing it. pic.twitter.com/pI0EP4heEv
Analitycy przypominają, że trwający na Bliskim Wschodzie konflikt pozbawił światowe rynki paliw milionów baryłek ropy. Cena benchmarkowej ropy Brent wzrosła w tym roku już o niemal 90 proc., a cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana – przez Iran i USA. Teheran usiłuje uniemożliwiać przepływy statków, a Waszyngton blokuje przepływanie łodzi do lub z Republiki Islamskiej.
Kpler podał jednak, że tankowiec Q-Flex Mesaimeer, którego operatorem jest QatarEnergy, zakończył dwa miesiące bezczynności na Morzu Arabskim, przemieszczając się do terminalu Qalhat w Omanie w celu załadunku LNG. Statek ten jest pierwszym tankowcem tego operatora, który załadował ładunek poza cieśniną Ormuz od 28 lutego.
The QatarEnergy-operated Q-Flex tanker Mesaimeer has ended two months of idling in the Arabian Sea by moving to Oman’s Qalhat terminal to load #LNG. The vessel is the first QatarEnergy-operated tanker to load outside the Strait of Hormuz since the Middle East conflict began on… pic.twitter.com/YmJ7xtUSD3
— Kpler (@Kpler) May 4, 2026
„Obecne ataki wskazują na zerwanie zawieszenia broni pomiędzy USA a Iranem” - uważa Saul Kavonic, starszy analityk ds. energii w MST Marquee.
„Ceny ropy mogą znacząco wzrosnąć, jeśli dojdzie do wznowienia wojny, a zwłaszcza jeśli do uszkodzeń infrastruktury naftowej” - ostrzega. Analitycy nie spodziewają się rychłego wznowienia przepływu przez cieśninę.
Złamany reżim ciszy
Tymczasem benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie(ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 1,0 proc. do 48,63 euro za MWh, po zwyżce wcześniej o 1,8 proc. i po wzroście notowań w poniedziałek o 5,2 proc.
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie ceny gazu w Europie wzrosły o ponad 50 proc. Europa przygotowuje się do wzmożonego napełniania swoich magazynów z gazem przed kolejnym sezonem grzewczym – przekazała PAP. Obecnie są one zapełnione w ok. 1/3, podczas gdy średnia sezonowa wynosi 46 proc.
Niespokojnie jest także wciąż między Rosją a Ukrainą, mimo że Władimir Putin zadecydował o wprowadzeniu dwudniowego zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą, obowiązującego 8 i 9 maja. Ma to związek z obchodami rocznicy zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się część II wojny światowej, w której Związek Radziecki walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-45 – przekazała PAP.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił „reżim ciszy”, czyli wstrzymanie ognia w wojnie z Rosją od północy z wtorku na środę. Rosjanie jednak nie odwdzięczyli się tym samym. W nocy z poniedziałku na wtorek Moskwa przeprowadziła ataki wymierzone w obiekty infrastruktury energetycznej w obwodzie połtawskim w środkowej części Ukrainy.
Według Zełenskiego rosyjskie ataki objęły m.in. obwód charkowski, na północnym wschodzie, gdzie zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne, oraz obwód dniepropietrowski, na środkowym wschodzie, gdzie ranne zostały trzy osoby i uszkodzono infrastrukturę energetyczną. W obwodach zaporoskim, na południowym wschodzie, i kijowskim, w centrum kraju, ranne zostały trzy osoby. Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko zaznaczyła, że głównymi celami kolejnych rosyjskich ostrzałów były obiekty energetyczne, infrastruktura gazowo-naftowa, kolej oraz zakłady przemysłowe.
KŁ/PAP

