Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tankowce zmieniają tożsamość na chińską, by uniknąć irańskich ataków

Operatorzy części statków znajdujących się w pobliżu Cieśniny Ormuz bądź w Zatoce Perskiej czy Zatoce Omańskiej zaczęli zmieniać treść nadawanych sygnałów i przedstawiać się jako… chińskie jednostki. W ten sposób statki handlowe chcą zminimalizować ryzyko stania się celem irańskiego ostrzału.

Autor. Sandsun/Envato

Jak podaje Associated Press (AP), co najmniej osiem statków handlowych z tego rejonu zmieniło sygnalizację o deklarowanym celu podróży na wiadomości: „chiński właściciel” bądź „chiński właściciel i załoga”. Dane pochodzą z portalu MarineTraffic.

Gra w chowanego

Sygnały o miejscu docelowej podróży statku nie są ściśle weryfikowane w czasie rzeczywistym i część jednostek wykorzystuje je do przekazywania dodatkowych informacji.

Zdaniem cytowanej przez portal Any Subasic, analityczki ryzyka handlowego w firmie Kpler, głównym celem podawania się za „chińskie” statki jest zmniejszenie ryzyka ataku na jednostki - nie ułatawienie przepłynięcia przez cieśninę, choć niektórym z nich się to udało.

Jak podkreśla AP, większość z ośmiu jednostek zidentyfikowanych przez MarineTraffic nie pływała pod chińską banderą, a pod banderą Panamy i Wysp Marshalla.

Zdaniem cytowanego Rico Lumana, starszego ekonomisty banku ING, choć wiele tankowców ma silne powiązania z Pekinem w kontekście eksploatacji jednostki morskiej czy ładunku, rzeczywista skuteczność deklarowanego powiązania z Chinami w celu uniknięcia ataków jest niejasna.

Według informacji CNBC, uzyskanych poprzez TankersTracker.com, od początku wojny na Bliskim Wschodzie Iran wysłał do Chin przez Cieśninę Ormuz co najmniej 11,7 mln baryłek ropy naftowej. Całość transportu trafiła do Państwa Środka.

Państwa Azji Wschodniej szczególnie boleśnie odczuwają skutki amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. Według danych firmy Vortexa, w 2025 roku aż 35 proc. całkowitych dostaw ropy naftowej do Chin przepływało właśnie przez Cieśninę Ormuz. Warto zaznaczyć, że to i tak poważny spadek z wcześniejszych 51 proc., które Pekin był w stanie ograniczyć dzięki zwiększeniu importu surowca z Rosji.

Interesujące jest to, że pomimo załamania się tranzytu tankowców przez cieśninę o około 92 proc., Iranowi udało się zapewnić pewien bufor surowcowy dla Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL). Jak podaje firma Kpler, przed amerykańsko-izraelskim atakiem irańska flota cieni, z tankowcami załadowanymi ropą naftową, przeniosła się do Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, dzięki czemu może stać się sposobem na złagodzenie szoku podażowego w regionie.

Reklama

Zobacz również

Reklama