- WIADOMOŚCI
Ceny ropy szybują w górę, podobnie ceny gazu
Ceny surowców kontynuują wzrosty w reakcji na wojnę na Bliskim Wschodzie. Gaz w Europie podrożał na razie o 20 proc., a ceny ropy naftowej przekroczyły już zapowiadane 100 dolarów.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) są na poziomie 64,00 euro za MWh, wyżej o 20,0 proc., po wzroście wcześniej o 30 proc. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 103,64 USD, wyżej o 13,97 proc., po zwyżce wcześniej o 31 proc. Brent na ICE na V jest wyceniana po 106,95 USD za baryłkę, w górę o 15,42 proc., po zwyżce wcześniej o 29 proc. - do 119,50 USD za baryłkę - najwyżej od IV 2020 r.
Ropa powyżej 100 dolarów
Ceny ropy „wyhamowały” wzrosty po tym, jak „Financial Times” podał, że ministrowie finansów G7 omówią w poniedziałek możliwość wspólnego uwolnienia ropy z rezerw, we współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną (MAE).
W wyniku amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran zakłócone zostały globalne dostawy gazu i ropy naftowej, a wskutek ataków odwetowych państwa Zatoki Perskiej musiały ograniczyć produkcję paliw kopalnych.
Wydobycie ropy naftowej z głównych pól na południu Iraku spadło o 70 proc. z powodu zablokowania przez Iran transportu przez kluczową dla eksportu surowca Cieśninę Ormuz - podały źródła. Produkcja ropy spadła do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie.
Przed atakiem USA i Izraela wydobycie z pól w południowym Iraku wynosiło około 4,3 mln baryłek dziennie, a eksport surowca w lutym – około 3,3 mln baryłek dziennie.
„Magazyny ropy osiągnęły maksymalną pojemność, a pozostała produkcja zostanie wykorzystana do zaopatrzenia krajowych rafinerii” – powiedział przedstawiciel państwowej spółki Basra Oil Company.
Według wysokiego urzędnika irackiego ministerstwa ropy naftowej, obecna sytuacja jest „najpoważniejszym zagrożeniem operacyjnym, z jakim Irak miał do czynienia od ponad 20 lat”.
Prezydent USA Donald Trump odniósł się też do gwałtownego wzrostu cen ropy i wskazał, że droższa ropa naftowa w krótkim terminie jest bardzo niską ceną do zapłaty za bezpieczeństwo i „jedynie głupcy mogą myśleć inaczej”.
”Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczonych, świata, za bezpieczeństwo i pokój” - napisał Donald Trump na Truth Social.
Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie (do którego zostało „wciągniętych” już 12 krajów) i niemal całkowita blokada Cieśniny Ormuz może doprowadzić do długotrwałych problemów. „Dopóki ropa nie będzie przemieszczać się przez Cieśninę Ormuz, ceny ropy będą tylko rosły” - ostrzegł Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV.
Tymczasem Europa zaczyna kończyć obecny sezon grzewczy z mocno wyczerpanymi zapasami gazu ziemnego.
To oznacza, że latem kraje regionu będą musiały kupić więcej ładunków LNG, aby uzupełnić braki w magazynach tego paliwa, rywalizując o dostawy gazu z krajami Azji.
”Rynek powoli zaczyna dostrzegać rzeczywistość - z długotrwałymi przerwami w dostawach - w całym łańcuch dostaw energii” - powiedziała Florence Schmit, strateg rynku energii w Rabobanku.
„Przewidujemy, że zakłócenia w dostawach gazu potrwają ok. 3 miesięcy” - dodała.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił zamknięcie cieśniny i zagroził, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć tą trasą. Przez szlak przepływa ok. 20 proc. wykorzystywanej na świecie ropy naftowej i ok. 20 proc. LNG.
W piątek administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła program reasekuracji o wartości 20 mld USD mający na celu ożywienie żeglugi przez ten niebezpieczny szlak. Stany Zjednoczone zapowiedziały również, że ich okręty mogą eskortować statki pływające między Zatoką Perską a Zatoką Omańską, jednak uczynią to wtedy, kiedy będzie to „rozsądne”.
MM / PAP
