- WIADOMOŚCI
Ukryte zagrożenie dla Zatoki Perskiej. Iran może uderzyć tam, gdzie zaboli najmocniej
W krajach Zatoki Perskiej, gdzie brakuje wody słodkiej, uzależnienie od zakładów odsalania wody jest ogromne. Do tej pory w czasie wojen unikano ich niszczenia, ze względu na rozległe skutki takich ataków – dla ludności cywilnej, gospodarek i przemysłu (w tym przetwarzania paliw kopalnych), od którego zależy też reszta świata. Wygląda na to, że w tej wojnie puszczają wszelkie hamulce.
Autor. Envato / @tampatra
Iran grozi zniszczeniem infrastruktury do odsalania wody morskiej w krajach Zatoki Perskiej. To poważne zagrożenie dla regionu, gdzie opadów jest niewiele, brakuje jezior i rzek, ponieważ proces ten jest głównym źródłem wody pitnej dla mieszkańców. Miałaby to być odpowiedź na groźbę Donalda Trumpa o zniszczeniu irańskich elektrowni – poinformował The Guardian.
Dlaczego to tak duże zagrożenie?
W krajach pustynnych, takich jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Bahrajn, Kuwejt i Oman, odsalanie wody jest podstawowym sposobem pokrycia zapotrzebowania na wodę pitną. Po groźbie Donalda Trumpa o ataku na sektor energetyczny Iranu, Teheran odpowiedział groźbą o „nieodwracalnym zniszczeniu” infrastruktury do odsalania wody w sąsiednich krajach. Już raz doszło do takiego ataku ze strony Iranu w trakcie obecnej wojny – w weekend na początku marca siły irańskie zaatakowały zakład w Bahrajnie. Teheran twierdzi jednak, że precedens stworzyły USA, atakując niedawno jedną z irańskich instalacji do odsalania wody. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi oskarżył Stany Zjednoczone o „rażącą i desperacką zbrodnię” w związku z atakiem na zakład odsalania wody na wyspie Qeshm w cieśninie Ormuz.
The U.S. committed a blatant and desperate crime by attacking a freshwater desalination plant on Qeshm Island. Water supply in 30 villages has been impacted.
— Seyed Abbas Araghchi (@araghchi) March 7, 2026
Attacking Iran's infrastructure is a dangerous move with grave consequences. The U.S. set this precedent, not Iran.
W przeszłości podczas wojen w Zatoce Perskiej unikano ataków na instalacje odsalania wody. Cały region polega na zaledwie kilku zakładach – ataki na nie będą więc miały bardzo rozległe skutki. Kuwejt pozyskuje 90 proc. potrzebnej wody z zakładów odsalania, a Arabia Saudyjska – 70 proc. Są one łatwym celem dla Iranu – znajdują się na wybrzeżu, po drugiej stronie Zatoki Perskiej. Ich uszkodzenie miałoby wpływ nie tylko na ludność cywilną, ale również na gospodarkę i przemysł (w tym przetwarzanie ropy i gazu), który także potrzebuje odsolonej wody. Takiej wody potrzebują także elektrownie do chłodzenia, a przerwy w dostawach energii byłyby szczególnie niebezpieczne dla szpitali i całej opieki zdrowotnej.
Według informacji The Guardian większość państw Zatoki Perskiej ma rezerwy wody wystarczające na zaledwie około tydzień. W przypadku uszkodzenia zakładu duże miasta mogłyby być pozbawione wody w ciągu kilku dni, co prawdopodobnie doprowadziłoby do wprowadzenia racjonowania wody i niepokojów społecznych.
The Guardian, Why Iran's threat to destroy water facilities could spell disaster for Gulf countries, 23.03.2026
Jak działają instalacje odsalania wody? Przekształcają one wodę morską – której jest pod dostatkiem w Zatoce Perskiej – w bezcenną i deficytową wodę pitną poprzez usunięcie soli morskiej i zanieczyszczeń. Najczęściej wykorzystywany jest do tego proces odwróconej osmozy, polegający na przenikaniu przez membranę półprzepuszczalną tylko małych cząsteczek wody przy pomocy ciśnienia. Po jej drugiej stronie zostają większe od niej zanieczyszczenia. Zakłady te są niezbędne do istnienia państw tego regionu – położonych na pustyni, ale z niezwykle rozwiniętymi miastami i zaawansowanym przemysłem. Takie zkałady zaczęły powstawać w latach 60. i 70. XX wieku, gdy w regionie zaczęto rozwijać wydobycie paliw kopalnych. Rozbudowa nastąpiła w latach 90., gdy powstawały nowoczesne miasta.
