- WIADOMOŚCI
Ukraina zaatakowała rafinerie 1500 km od linii frontu
Ukraina zaatakowała kolejne cele związane z przemysłem naftowym w Rosji. To może pogłębić trwający w Rosji kryzys paliwowy, który doprowadził m.in. do wstrzymania sprzedaży paliw dla cywili na Krymie i dużych ograniczeń w całym kraju.
Ukraińskie drony w nocy ze środy na czwartek zaatakowały magazyn ropy naftowej w Kraju Krasnodarskim 300 km od linii frontu, a w czwartek rano dwie rafinerie w Ufie 1500 km od linii frontu – Bashneft-Ufaneftekhim i Bashneft-Novoil – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na platformie X. To część planu uderzeń w głębi Rosji. „Rosjanie powinni myśleć o prawdziwej dyplomacji” – dodał prezydent.
„Sankcje dalekiego zasięgu"
„Dzisiejsze uderzenia dalekiego zasięgu, przeprowadzone przez drony SBU, po raz kolejny pokazały, że przeciwnik nie posiada bezpiecznego zaplecza nawet 1500 kilometrów od granicy z Ukrainą. Każdy skutecznie trafiony obiekt infrastruktury rafineryjnej i paliwowo-logistycznej zwiększa ekonomiczne koszty wojny dla Rosji” – podkreśliła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
„Po eksplozjach na terenie obu zakładów (rafinerii w Ufie – przyp. Energetyka24) wybuchły pożary. Dostępne materiały medialne potwierdzają, co najmniej, dwa odrębne źródła pożaru. Płoną instalacje atmosferyczno-próżniowej destylacji ropy naftowej (AVT), uznawane za »serce« rafinerii i odpowiadające za wstępny przerób ropy” – dodała. Rafnierie w Ufie należą do kluczowych zakładów rosyjskiego sektora paliwowo-energetycznego. Z kolei baza paliwowa Połtawska w Kraju Krasnodarskim to duży kompleks przeznaczony do odbioru, magazynowania i przeładunku oleju napędowego oraz benzyny.
Nasze operacje dalekiego zasięgu to konsekwentne, precyzyjne odpowiedzi na przedłużanie wojny przez Rosję oraz ataki na ukraińskie miasta i społeczności (...). Wdrażamy nasz plan sankcji dalekiego zasięgu. Dziękuję wszystkim ukraińskim wojownikom, którzy zapewniają nam precyzję. Rosjanie powinni myśleć o prawdziwej dyplomacji, zamiast po raz kolejny próbować oszukać innych lub zyskać na czasie. Trzeba tę wojnę zakończyć.
prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na platformie X, 25.06.2026
Our long-range operations are consistent, precise responses to Russia dragging out the war and attacking Ukrainian cities and communities.
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) June 25, 2026
Last night, Defense Forces units struck the Poltavska oil depot in the Krasnodar region. The target was approximately 300 kilometers from... pic.twitter.com/jEixUzrWdY
Kryzys paliwowy dzięki Ukrainie
Rosja pogrążona jest w kryzysie paliwowym, co spowodowane jest nasilonymi ukraińskimi atakami na infrastrukturę naftową. Ograniczenia w sprzedaży paliw wprowadziły już Łukoil, Gazprom i Rosnieft. Niedawno dołączył do nich kolejny koncern, Tatnieft. Od 16 czerwca na wszystkich jego stacjach w Rosji płatności przyjmowane są tylko w gotówce, a przykładowo na stacjach w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą kupić maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego. Natomiast na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Stacje Gazpromu sprzedawały w tym samym okresie po 100–150 litrów oleju napędowego na auto w obwodzie moskiewskim.
Najgorsza sytuacja panuje jednak na Krymie. Ukraina atakuje tam nie tylko infrastrukturę związaną z paliwami i ropą naftową, ale także wszelkie drogi transportu – mosty, drogi, cysterny i promy. Jak określił to Serhij Danyłow, wicedyrektor kijowskiego Centrum Badań Bliskowschodnich i badacz południa Ukrainy w rozmowie z Polską Agencją Prasową, „Krym powoli zamienia się w wyspę”.
Obecnie na Krymie całkowicie wstrzymano sprzedaż paliw dla cywili – zarówno klientów indywidualnych, jak i biznesowych. Dostawy są ograniczone do agencji rządowych odpowiedzialnych za podstawowe usługi i bezpieczeństwo.
AJ/PAP

