Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump byłby najlepszym komunistą. „Natychmiast obniżcie ceny na stacjach!”

Donald Trump
Donald Trump
Autor. The White House / flickr

Zaledwie kilka dni temu prezydent USA Donald Trump oświadczył, że byłby „najlepszym komunistą”, a już na początku tego tygodnia wezwał amerykańskie stacje paliw do NATYCHMIASTOWEJ obniżki cen paliw.

Sprzedawcy detaliczni paliw muszą NATYCHMIAST obniżyć swoje ceny! Są zbyt wysokie, biorąc pod uwagę, że ropa kosztuje teraz 68 dolarów za baryłkę i (cena) spada. Sprzedawcy detaliczni muszą szybko zareagować na tę sytuację i zrobić to, co słuszne — OBNIŻCIE CENY DLA NASZYCH WSPANIAŁYCH AMERYKAŃSKICH OBYWATELI!” – napisał Trump w serwisie Truth Social, cytowany przez PAP.

Klątwa wyborów połówkowych

Średnio 1 galon (3,79 l) zwykłej benzyny w poniedziałek 29 czerwca w USA kosztował 3,86 dolara. Prezydent USA zaapelował do właścicieli stacji o sprzedaż paliwa za ok. 2,50 dolara za galon. Ceny różnią się w zależności od stanu, ale najwyższe są na Zachodnim Wybrzeżu USA – przekazała korespondentka PAP Natalia Dziurdzińska.

Reklama

Przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny z Iranem, pod koniec lutego br., za benzynę płacono w Stanach Zjednoczonych średnio mniej niż 3 dolary za 1 galon. Prezydentowi USA bardzo zależy na tym, aby ceny paliw spadły – głównie dlatego, jak uważa wielu obserwatorów, że jest to kwestia, którą należy „załatwić” przed wyborami połówkowymi (midterm) w USA.

Dla Amerykanów indywidualna komunikacja to podstawa, a ceny paliw mogą wpłynąć na wyniki wyborów. Wielu Amerykanów uwierzyło przecież w 2024 r. w narrację o cudotwórczej mocy obecnego prezydenta. Teraz można już sprawdzić, czy rzeczywiście jest on nieomylny. Zresztą sama inwazja na Iran nie została pozytywnie przyjęta w Stanach Zjednoczonych. Dość szybko okazało się, że USA zostały wciągnięte w wojnę, która nie jest im do niczego potrzebna, a za to może odbyć się na poziomie życia amerykańskich obywateli. Przypomnijmy, że w kampanii wyborczej Donald Trump deklarował także, że w ciągu 12 miesięcy od zaprzysiężenia obetnie rachunki za energię Amerykanów o połowę. Tymczasem ceny prądu, z różnych powodów, w tym w wyniku powstawania centrów danych jak grzyby po deszczu, w USA w wielu stanach wzrosły (np. w Waszyngtonie aż o 23%).

Wybory połówkowe odbędą się już w listopadzie 2026 r. Nie głosuje się w nich, oczywiście, na prezydenta – Amerykanie wybierają cały skład Izby Reprezentantów i 1/3 Senatu. Jednak właśnie to zdeterminuje, czy prezydent będzie mógł realnie rządzić twardą, Trumpowską ręką, czy jego działania zostaną zmrożone.

W USA zwykle partia urzędującego prezydenta traci mandaty w tych wyborach, a jeśli Partia Demokratyczna zabierze dla siebie choćby jedną z Izb Kongresu, Trump straci możliwość swobodnego „przepychania” ustaw. Każdy budżet, reforma podatkowa czy zmiany w prawie będą wymagały kompromisów z opozycją. Ale to tak w skrócie, bo prezydent ma do stracenia o wiele więcej – dlatego zakończenie konfliktu z Iranem i ceny paliw są teraz dla niego tak ważne.

Reklama

Demokraci, komuniści, wszystko jedno

Zażarta polityczna walka trwa, a jednym z jej elementów jest porównywanie Demokratów do komunistów. „Jedno z oświadczeń, które wygłoszę, być może najważniejsze ze wszystkich, dotyczy niedawnego wyboru komunistów w naszym kraju” – zapowiadał Trump na Truth Social. O komunistach mówił w czasie spotkania Koalicji Wiary i Wolności (The Faith and Freedom Coalition), ewangelickiej, konserwatywnej organizacji non-profit.

Komunizm jest bardzo łatwy do sprzedania. Byłbym Największym Komunistą w Historii. Dałbym darmowy czynsz, darmowe domy, darmowe jedzenie, wszystko za darmo. Niestety, po dwóch lub trzech latach kraj, w którym to się dzieje, upadnie. Zawsze tak się dzieje, a wtedy zaczniecie żyć w nędzy. Nie będzie jedzenia, nie będzie mieszkań, nie będzie wojska, nie będzie niczego!
Prezydent USA Donald Trump

Jak dodał, „będziecie pod każdym względem Trzecim Światem, a wszyscy będą cierpieć lub umierać. Przykro mi to mówić, ale zabójstwa tych, którzy się im sprzeciwiają, są bardzo ważnym elementem ich ideologii. To zwierzęta! W wielu przypadkach nie są mądre, ale w niektórych przypadkach są”.

W ocenie Trumpa, demokraci „nie stawiają oporu” komunistom, ponieważ boją się przegrać wybory i nie są wystarczająco inteligentni ani silni, by walczyć „z tą plagą”. Komunista, w ocenie Trumpa, to Demokrata, który popiera zwiększenie wydatków socjalnych z budżetu państwa. Doświadczenie komunizmu jest jednak nieco inne w Polsce niż w USA, być może z tego wynikają też słowa Trumpa.

Tymczasem w Dosze amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i zięci Trumpa Jared Kushner oczekują spotkania z katarskimi negocjatorami. W poniedziałek 29 czerwca Trump zapowiadał, iż w Dosze odbędą się amerykańsko-irańskie rozmowy, jednak Teheran zaprzeczył, jakoby miało do nich dojść – potwierdził jednak wysłanie delegacji ekspertów, jak przekazała PAP.

Dom budowany przez Trumpa nieco się sypie. Co prawda, pewnie nic nie przekona Amerykanów do tego, że nie są najlepszym krajem na świecie, ale już coraz mniej z nich popiera działania Donalda Trumpa. Ponad połowa amerykańskiego społeczeństwa deklaruje niezadowolenie z jego prezydentury, podczas gdy poparcie dla niego oscyluje w granicach 37–41%, jak wynika z różnych badań sondażowych.

Reklama