Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

G7 uwalnia rezerwy paliw. Minister Motyka: to ograniczy ryzyko

Autor. Envato / stockfilmstudio

W Europie rosną ceny paliw, a ewentualne ograniczenie eksportu oleju napędowego z USA mogłoby dodatkowo podnieść ceny i utrudnić dostawy. Dlatego państwa G7 zdecydowały o uwolnieniu do 100 mln baryłek ropy i paliw ze strategicznych rezerw. Zdaniem ministra energii Miłosza Motyki te działania ograniczą ryzyko niedoborów także w Polsce.

Reklama

Ograniczenie eksportu paliw do Europy mogłoby w wielu państwach doprowadzić do problemów z dostępnością paliw i wzrostu cen. Na ryzyko związane z ewentualną decyzją Stanów Zjednoczonych w tej kwestii zwrócił uwagę minister Energii Miłosz Motyka.

Jak powiedział minister w Wirtualnej Polsce, stanowisko prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące wstrzymania eksportu paliw do Europy mogłoby oznaczać problemy z dostawami i wyższe ceny paliw. Jednocześnie wskazał, że państwa G7 podjęły działania, które mają ograniczyć to ryzyko.

G7 uwalnia rezerwy paliw

W piątek, po spotkaniu zwołanym przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona, państwa G7 przekazały we wspólnym oświadczeniu decyzję o uwolnieniu 100 mln baryłek oleju napędowego i innych paliw w ramach Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Reklama

Wdrożymy nasze zobowiązania w ramach skoordynowanego uwolnienia poprzez Międzynarodową Agencję Energetyczną, które rozpocznie się natychmiast i potrwa cztery miesiące, w tym będzie znaczące i przyspieszone uwolnienie rezerw oleju napędowego na początku tych 20 dni przez członków grupy G7 i jej partnerów” – napisano w oświadczeniu opublikowanym przez Pałac Elizejski.

„Uwolnimy z naszych rezerw strategicznych do 100 mln baryłek ropy” – napisał Macron na platformie X po spotkaniu online przywódców G7.

Dodał, że decyzja ta m.in. umożliwi wykorzystanie w pełni mocy przerobowych rafinerii. Ponadto żadne z państw G7 „nie podejmie kroków ograniczających wymianę produktów energetycznych i paliwowych między państwami partnerskimi”.

W nocy z czwartku na piątek Macron omawiał kwestie wysokich cen paliw i potrzebę przedyskutowania tego problemu w gronie przywódców państw G7 z prezydentem USA Donaldem Trumpem i premierem Kanady Markiem Carneyem.

Reklama

Trump wycofuje się z zakazu eksportu

Wcześniej w piątek do spotkania G7 odniósł się na platformie Truth Social prezydent USA Donald Trump. „Europa właśnie zgodziła się uwolnić potężną ilość swojego oleju napędowego, którego ma duże zapasy. Proces rozpocznie się natychmiast” – napisał Trump, nie podając szczegółów.

Stany Zjednoczone naciskały w ostatnich dniach na europejskich sojuszników, w tym Francję, Niemcy i Włochy, by uwolnili część rezerw oleju napędowego w związku z rosnącymi cenami tego paliwa.

Trump wcześniej zapowiadał możliwość wprowadzenia zakazu eksportu oleju napędowego z USA. W piątek wycofał się jednak z tego pomysłu, zapewniając, że taki zakaz nie zostanie wprowadzony.

Pytany o tę sprawę przez dziennikarzy przed odlotem do Alabamy Trump powiedział, że zakaz eksportu oleju napędowego „nigdy nie był na stole”, choć wcześniej wielokrotnie mówił, że poważnie rozważał takie rozwiązanie.

„To nigdy nie było na stole, ale to, co zrobiła Europa, jest wspaniałe” – powiedział Trump. Dodał, że Stany Zjednoczone „nie będą wprowadzać zakazu eksportu” i będą zwiększać dostępność ropy.

Reklama

Presja USA na Europę

Wzrost cen oleju napędowego jest również kluczowym tematem w USA przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Trump obwiniał Ukrainę o wzrost cen tego paliwa, wskazując na jej ataki na rosyjskie rafinerie. Waszyngton naciskał na Kijów, by zaprzestał tych działań.

Ukraina z kolei zadeklarowała gotowość do przerwania ataków na obiekty energetyczne, jeśli do tego samego zobowiąże się Rosja, która odrzuciła tę propozycje.

Stany Zjednoczone są jednym z największych producentów oleju napędowego na świecie. Głównym rynkiem eksportowym dla amerykańskich paliw jest Ameryka Łacińska, ale w tym roku nastąpiło przesunięcie eksportu w kierunku Europy. Eksport do Europy wzrósł ponad dwukrotnie, m.in. ze względu na ograniczenia dostaw paliw z Rosji.

PAP/ AZ

Zobacz również
Reklama