Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Daniel Obajtek: za rządów Tuska sterowano cenami paliw

Daniel Obajtek
Daniel Obajtek, europoseł, były prezes Orlenu
Autor. X / @DanielObajtek

Były prezes Orlenu opublikował w social mediach fragmenty raportu, które mają dokumentować sterowanie cenami paliw za czasów poprzedniego rządu Donalda Tuska. Porównuje tę sytuację do obecnie toczącej się sprawy przeciwko menedżerom Orlenu. Minister Sprawiedliwości wystąpił o uchylenie immunitetu i zgodę na tymczasowe aresztowanie Daniela Obajtka w związku z tą sprawą.

Reklama

Daniel Obajtek, były prezes Orlenu i europoseł PiS, twierdzi, że w 2011 r. ówczesny rząd ręcznie sterował cenami paliw w Polsce. Oświadczył, że posiada na to dowody. W swojej wypowiedzi nawiązał do aresztowania byłych i obecnych menedżerów Orlenu w związku z toczącym się śledztwem w sprawie bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r.

Co ujawnił Daniel Obajtek?

Według Daniela Obajtka w 2011 r., za czasów rządu Donalda Tuska, „ręcznie” sterowano cenami paliw. Przekazał, że posiada na to dowody – korespondencję mailową z ówczesnym prezesem Orlenu Dariuszem Jackiem Krawcem i raport Biura Audytu, Kontroli Finansowej i Zarządzania Ryzykiem Korporacyjnym. Ujawnione w mediach społecznościowych fragmenty raportu są opatrzone pieczątką „Tajemnica spółki PKN Orlen S.A.”.

Z wypowiedzi Daniela Obajtka wynika, że marża na benzynie 95 w handlu detalicznym bywała wręcz ujemna, a cena paliwa wynosiła 5,19 zł. „Nie było w historii Orlenu czegoś takiego, żeby na detalu marża miała być, proszę państwa, ujemna” – zaznaczył były prezes spółki. Według niego prezes Orlenu Dariusz Jacek Krawiec miał nie wydać zgody na podwyżki cen. Z wpisu Daniela Obajtka na Facebooku, w którym powołał się na raport koncernu wynika, że „szczególnie skrajnie niekorzystne działania podejmowano między 6 a 28 września 2011 roku (…), tuż przed wyborami w październiku 2011 roku”. Zgodnie z ujawnionymi fragmentami raportu „uszczuplenie przychodów” poniesione w wyniku tych działań w okresie od 24 sierpnia do 17 października jest szacowane na 112 mln zł.

Oskarżenia wobec Daniela Obajtka

Zdaniem Daniela Obajtka o procederze wiedział „cały rynek. Tylko, że wtedy nikt za to nie ścigał”. Europoseł odwołał się do sprawy zatrzymania przez prokuraturę pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu 5 października 2026 r. „Sprawa była juz wtedy znana i jakoś premier, prokuratura, a zwłaszcza spółka – nie widziały żadnego przestępstwa. Teraz Tusk i prokuratura Żurka twierdzą, że mają dowody na ręczne sterowanie cenami i nagle widzą przestępstwo. Co się zmieniło?” – napisał w poście na Facebooku.

„Wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty w prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r.” – poinformowała prokuratura. Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek stwierdził, że „jesienią 2023 roku Daniel »wszystko mogę« Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach”.

Reklama

Do tej pory Danielowi Obajtkowi nie postawiono zarzutów w sprawie, jednakże Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu byłemu prezesowi Orlenu Danielowi Obajtkowi. Wystąpił również o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Zdaniem Prokuratora Generalnego były prezes Orlenu „kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego, polecił podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł. Zrobił to wbrew obowiązującym procedurom oraz sytuacji produkcyjnej, podażowej, bilansowej i logistycznej koncernu, a mimo narastających problemów i strat osobiście monitorował akcję i wydawał bieżące polecenia utrzymywania zaniżonych stawek. Efektem ubocznym tego przestępstwa był brak paliw na ponad 600 stacjach oraz słynne już kartki z informacją o zepsutych dystrybutorach. Wyrządził w ten sposób Orlenowi szkodę przekraczającą 4,1 mld zł. Mówimy o przestępstwie niegospodarności w wielkich rozmiarach, za które grozi do 25 lat pozbawienia wolności”.

Co na to Daniel Obajtek?

Wcześniej Daniel Obajtek, komentując aresztowanie menedżerów Orlenu, twierdził, że „Jeżeli ta niezorganizowana banda, której się nic w Polsce nie udaje gospodarczo, chce mnie za to wsadzić do więzienia, to, drodzy panowie, ja pójdę do tego więzienia. Pokażę wam, jak się idzie do więzienia. Ale nie pozwolę sobie dręczyć moich ludzi, wyprowadzać ich o godzinie 6 rano w kajdankach, jak zbirów, ludzi, którzy nigdzie nie uciekali z kraju, a pracowali na dobro całej polskiej gospodarki”, dodając: „jeśli mam odpowiadać za to, że Polacy – nie tylko w 2023 roku, ale także w latach wcześniejszych – płacili mało za paliwo – to będę zaszczycony”.

Po nowych informacjach w sprawie Obajtek oświadczył, że jeśli śledczy chcą go zatrzymywać za paliwo poniżej 6 zł za litr, to „proszę bardzo”, pod warunkiem, „że w celi będzie siedzieć też Donald Tusk, który obiecywał paliwo po 5,19”.

Reklama
Reklama