Reklama
  • WIADOMOŚCI

Berlin bije na alarm ws. Schwedt. Od maja może zabraknąć ropy

Do rafinerii PCK Schwedt od 1 maja nie ma popłynąć ropa z Kazachstanu transportowana przez północną nitkę rurociągu Przyjaźń. Niemieckie ministerstwo gospodarki podało, że zostało o tym poinformowane przez Rosnieft Deutschland. Wstrzymanie dostaw potwierdzili także rosyjski wicepremier Aleksandr Nowak oraz minister energii Kazachstanu.

Autor. @OGJOnline/X.com

Resort gospodarki Niemiec przekazał, że według informacji przekazanych przez Rosnieft Deutschland, na polecenie rosyjskiego ministerstwa energetyki od 1 maja 2026 r. kazachska ropa nie będzie mogła być transportowana przez terytorium Federacji Rosyjskiej rurociągiem Przyjaźń do rafinerii PCK w Schwedt. Berlin zaznaczył początkowo, że nie otrzymał w tej sprawie bezpośredniego potwierdzenia od rosyjskiego rządu, jednak jeszcze tego samego dnia Nowak oświadczył, że wolumeny przewidziane wcześniej dla Niemiec zostaną przekierowane na inne trasy. Minister energii Kazachstanu poinformował z kolei, że w majowym harmonogramie nie przewidziano dostaw kazachskiej ropy do Niemiec przez Przyjaźń.

Problem Berlina

Według Reutersa dostawy kazachskiej ropy do Niemiec przez Rosję wyniosły w 2025 r. 2,146 mln ton, czyli około 43 tys. baryłek dziennie, co oznacza wzrost o 44 proc. rok do roku. W pierwszym kwartale 2026 r. wolumen ten sięgnął 730 tys. ton. Niemiecki resort gospodarki podał, że ropa z Kazachstanu pokrywa około 17 proc. zapotrzebowania rafinerii w Schwedt.

YouTube cover video

PCK Schwedt należy do kluczowych zakładów dla zaopatrzenia regionu stołecznego. Spółka podaje, że przerabia rocznie około 11,5 mln ton ropy, a 90 proc. dostaw benzyny, oleju napędowego, paliwa lotniczego i oleju opałowego dla Berlina i Brandenburgii pochodzi właśnie z tej rafinerii. Zakład przerobił w 2025 r. około 10 mln ton ropy i utrzymał dostawy dla wschodnich Niemiec oraz zachodniej Polski.

Reklama

Władze uspokajają

Berlin zapewnia, że wstrzymanie dostaw z Kazachstanu nie powinno zagrozić bezpieczeństwu dostaw produktów naftowych w Niemczech. Ministerstwo gospodarki wskazało, że Rosnieft Deutschland analizuje skutki decyzji i ma wykorzystać dostępne opcje w celu zabezpieczenia zaopatrzenia. Federalna Agencja Sieci, która jako powiernik nadzoruje niemieckie aktywa Rosnieftu, przyznała jednak, że możliwe są regionalne skutki cenowe.

Znaczenie mają tu alternatywne kierunki dostaw. PCK od początku 2023 r. funkcjonuje bez rosyjskiej ropy i jest zaopatrywana przede wszystkim drogą morską przez port w Rostocku i rurociąg Rostock-Schwedt. Spółka informowała wcześniej również o dostawach i rozmowach dotyczących wolumenów z Gdańska oraz z Kazachstanu. Z kolei PERN podaje, że zachodni odcinek Przyjaźni łączący bazę w Miszewku Strzałkowskim z tankfarmą w Schwedt ma przepustowość 27 mln ton rocznie, natomiast rurociąg pomorski Gdańsk-Płock może tłoczyć około 30 mln ton ropy rocznie w kierunku z Gdańska do Płocka. Sam Naftoport pozostaje w pełnej gotowości operacyjnej do odbioru ropy z dowolnego kierunku.

Reklama

Ewentualne ubytki w bilansie Schwedt mogą być uzupełniane dostawami drogą morską i przez polską infrastrukturę. Wcześniej pojawiły się także informacje, że w razie zatrzymania tłoczenia przez Przyjaźń PERN jest gotowy pomóc w dostawach z gdańskiego Naftoportu do niemieckich odbiorców korzystających z systemu przesyłowego.

Tło sprawy pozostaje polityczne i regulacyjne. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę niemieckie władze objęły Rosnieft Deutschland oraz RN Refining & Marketing zarządem powierniczym wykonywanym przez Bundesnetzagentur. 27 lutego 2026 r. powiernictwo to zostało przedłużone na czas nieokreślony. Rosnieft pozostaje jednak formalnie głównym właścicielem udziałów w PCK Schwedt, posiadając 54,17 proc. akcji, podczas gdy Shell ma 37,5 proc., a Eni 8,33 proc.

Dodatkowym elementem jest amerykański reżim sankcyjny. 5 marca OFAC wydał licencję generalną 129A dotyczącą Rosnieft Deutschland i RN Refining & Marketing, zastępując wcześniejsze czasowe zwolnienie, które miało wygasnąć 29 kwietnia. Według Reutersa nowa licencja nie zawiera daty końcowej, co miało ograniczyć ryzyko zakłóceń w funkcjonowaniu niemieckich rafinerii związanych z aktywami Rosnieftu.

Nowak tłumaczył zmianę logistyczną „możliwościami technicznymi” i przekonywał, że została ona uzgodniona z Kazachstanem. Szef kazachskiego resortu energetyki zasugerował jednocześnie, że zakłócenie mogło być związane z ukraińskimi atakami dronowymi. Reuters zaznaczył przy tym, że północna nitka Przyjaźni, którą ropa trafia do Niemiec, jest odrębna od południowej nitki obsługującej Węgry i Słowację, której wznowienie po wcześniejszych problemach technicznych również było w środę przedmiotem odrębnych komunikatów.

Reklama

Zobacz również

Reklama