- WIADOMOŚCI
Chiny kupują, Chile strajkuje, a ceny miedzi rosną
Autor. BHP Group materiały prasowe
Notowania miedzi na londyńskiej giełdzie metali LME rosną po zakończeniu się chińskiego święta narodowego. Metal w dostawach 3-miesięcznych na LME jest wyceniany wyżej o 1 proc. – po 14 617,50 dol./tonę.
Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6,7095 dol./funt, wyżej o 0,90 proc. Metal zyskał w tym roku na Comex 18,1 proc. Na giełdzie metali SHF w Szanghaju miedź jest wyceniana po 110 820 juanów za tonę, po zwyżce o 1,14 proc. i po wzroście od początku roku o 13,2 proc.
Problemy z podażą
Chińskie święto narodowe (tzw. Złoty Tydzień) właśnie się zakończyło, a to oznacza, że rynki miedzi i inwestorzy z Państwa Środka również wrócili do gry na globalnych rynkach – jak informują maklerzy, z nastawieniem „zakupowym”. W efekcie ceny miedzi rosną.
Miedź zyskuje również w reakcji na informacje z Chile. Jak podaje portal Mining.com.au, ponad 700 pracowników dwóch głównych związków zawodowych w kopalni miedzi i złota Centinela – należącej do Antofagasta PLC – odrzuciło porozumienie kontraktowe i rozpoczęło strajk po tym, jak rządowe mediacje zakończyły się całkowitym fiaskiem.
Co prawda zarząd spółki wydał komunikat w którym zapewnia, że „prognozowana produkcja pozostanie niezmieniona”, jednak napięcia pracownicze rosną w całym sektorze wydobywczym w Chile. Kierownictwo kopalni Escondida (należącej do BHP Group, z którego spółką KGHM niedawno podpisał list intencyjny nadal prowadzi negocjacje płacowe z udziałem rządu po tym, jak tamtejsza kadra kierownicza zdążyła przegłosować gotowość do strajku.
Escondida to największa kopalnia miedzi na świecie, która wydobywa ok. 1-1,3 mln ton tego metalu rocznie. W skali roku odpowiada ona za około 5 proc. światowej produkcji miedzi oraz blisko 23–24 proc. produkcji chilijskiej.
Jak zaznacza w komentarzu dla E24 Dorota Sierakowska, prezeska Girls Money Club, strajki w kopalniach i okresowe przestoje w pracy jednostek nie są nowym zjawiskiem.
Widać to szczególnie w dużych kopalniach w Ameryce Łacińskiej. Regularnie pojawia się tam presja na wzrost płac, co skutkuje przestojami i ograniczeniem produkcji. Zjawisko to często nasila się w okresach, gdy ceny miedzi rosną – pracownicy widzą wtedy większe szanse na wynegocjowanie ustępstw ze strony właścicieli kopalń.
Dorota Sierakowska, prezeska Girls Money Club
Traderzy na rynkach miedzi obserwują również zapowiadaną ścieżkę dla stóp procentowych w USA. 7 października Fed opublikował pełny protokół (tzw. minutes) ze swojego posiedzenia, które odbyło się 15 i 16 września. Zgodnie z dokumentem decyzja o podwyżce stóp procentowych do poziomu 3,75-4,00 proc. w ubiegłym miesiącu była jednomyślna. Jednak wśród członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku zarysował się podział dotyczący kolejnych kroków.
Część z członków komitetu optuje za kolejnymi podwyżkami stóp procentowych, obawiając się wciąż rosnącej inflacji. Z kolei inni opowiadają się za ostrożniejszym podejściem i argumentują, że potrzeba czasu, aby wrześniowe podwyżki przełożyły się na amerykańską gospodarkę i wydatki konsumentów.
Była to pierwsza podwyżka stóp proc. w USA od 2023 r. W poprzednim cyklu luzowania polityki monetarnej Fed obniżył stopy procentowe o 150 pb. Kolejne posiedzenie Rezerwy zaplanowano na 27-28 października.
Wyższa stopa procentowa umacnia dolara, w którym wyrażane są ceny miedzi. W efekcie metal staje się droższy dla kupujących z innych krajów, co zmniejsza popyt i obniża jego ceny.
Jednocześnie jednak, jak zaznaczają analitycy S&P Global, wysokie ceny miedzi opierają się na „trudnościach z podażą i strukturalnych brakach koncentratu, a nie na wzroście popytu”. Z tego względu działania Fedu mogą się okazać niewystarczające do obniżenia cen surowca.
Zobacz też 
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME kosztowała 14 475,50 dol./tonę. We wrześniu cena miedzi na LME wzrosła do rekordowych 14 875 dol./tonę. Od początku 2026 r. cena miedzi na LME wzrosła o 16,5 proc.
MM / PAP

