- WIADOMOŚCI
Niemcy otwierają zakład recyklingu metali ziem rzadkich. Jeden z pierwszych w Europie
W tym tygodniu otwarto jeden z pierwszych w Europie zakładów recyklingu metali ziem rzadkich (REE) ze złomu magnetycznego. Jak poinformował dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, ośrodek znajduje się w Pforzheim w południowo-zachodnich Niemczech.
Autor. Paralacre - Praca własnaTen plik jest pochodną pracą:Nagold und Stadtkirche (Pforzheim).jpgEnz in Pforzheim.jpg, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27369990
UE stara się wdrażać w życie cele zawarte w rozporządzeniu CRMA, a przez to uniezależnić się od importu z Chin i wzmocnić własne, strategiczne łańcuchy dostaw.
Gdzieś trzeba zacząć
W procesie recyklingu złom magnetyczny poddaje się działaniu wodoru, który wnika w strukturę materiału i powoduje rozpad magnesów neodymowo-żelazowo-borowych na sypki, rozmagnesowany proszek. Po oczyszczeniu proszek jest następnie wykorzystywany do produkcji nowych magnesów.
Technologia ta została opracowana i opatentowana przez zespół badawczy z Uniwersytetu w Birmingham, a następnie skomercjalizowana przez firmę HyProMag. W 2023 roku spółkę przejęła kanadyjska Mkango Resources. Po uruchomieniu podobnego zakładu w Birmingham w styczniu, kolejny powstał w Pforzheim w Badenii-Wirtembergii.
Zakładem w Niemczech kieruje specjalista od materiałoznawstwa prof. Carlo Burkhardt ze Szkoły Wyższej w Pforzheim, który posiada 20 proc. udziałów w przedsięwzięciu. Pozostałe 80 proc. należy do Mkango. Burkhardt podkreślił, że firma ma już w magazynie setki ton magnesów, które chce przetworzyć w pierwszej kolejności.
Zakład w Pforzheim ma być stopniowo rozbudowywany. W tym roku jego wydajność ma wynieść do 50 ton produktów NdFeB (magnesów neodymowo-żelazowo-borowych), a w 2028 roku - do 750 ton. Jak podaje Niemiecka Agencja ds. Surowców, poziom recyklingu magnesów trwałych z metali ziem rzadkich w UE wynosi obecnie mniej niż 1 proc.
Z optymizmem w przyszłość
Zgodnie z założeniami zawartymi w rozporządzeniu CRMA:
- co najmniej 10 proc. rocznego zużycia metali ziem rzadkich w UE ma pochodzić z rodzimych złóż;
- co najmniej 40 proc. rocznego zużycia ma być procesowane na terenie UE;
- co najmniej 25 proc. rocznego zużycia ma pochodzić z recyklingu;
- maksymalnie 65 proc. rocznego zużycia danego surowca strategicznego może pochodzić od jednego dostawcy spoza UE.
W tym kontekście temat recyklingu metali ziem rzadkich i surowców krytycznych powraca w debacie energetycznej niczym bumerang. I słusznie: pomysł wpisuje się w koncepcje gospodarki obiegu zamkniętego, wspiera zieloną transformację oraz pozwala wykorzystać zasoby, które mamy tutaj, w Europie, na miejscu (nie wspominając o nowych miejsach pracy i rozwoju technologii).
Zdaniem komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Thierry’ego Bretona, „musimy zbudować bardziej odporny łańcuch dostaw, wspierając projekty i przyciągając więcej prywatnych inwestycji, od górnictwa po rafinację, przetwórstwo i recykling. Jednocześnie zapewniając najwyższe standardy społeczne i środowiskowe – po europejsku”.
Odzyskiwanie REE (takich jak neodym i prazeodym) zależy w dużej mierze od obranej technologii. Wykorzystanie ługowania kwasem solnym w połączeniu z percypitacją pozwala na odzyskanie nawet 93 proc. metali ziem rzadkich z zużytych magnesów. Do pozostałych rozwiązań należy m.in. ługowanie kwasem siarkowym (73 proc. efektywności) czy obiecujące metody z użyciem chitozanu.
Wszystko jednak kosztuje - zarówno w kontekście finansów, jak i środowiska. Odzysk REE metodą hydrometalurguczną i za pomocą kwasów skutkuje produkcją toksycznych odpadów, które należy utylizować - co z kolei jest kosztowne i obarczone ryzykiem ekologicznym.
Dlatego właśnie budowa od zera pełnego kompleksu recyklingu jest kosztowna. Warto jednak zaznaczyć, że niemiecki zakład niemal całkowicie ominął wieloetapowy proces chemiczny, dzięki czemu zużywa o 88 proc. mniej energii niż tradycyjne metody recyklingu. Dodatkowo, Niemcom i Brytyjczykom udało się obniżyć generowany ślad węglowy o 85 proc. To zdecydowanie pozytywna wiadomość dla europejskiej gospodarki.
Zakłady recyklingu to jedynie część rozwiązania i nie są one w stanie pokryć całości zapotrzebowania UE na metale ziem rzadkich - szczególnie, jeśli zamierzamy przyspieszać zieloną transformację energetyczną i elektryfikację kontynentu.
MM / PAP Iwona Weidmann

