- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
Kiruna i metale ziem rzadkich: bogactwo, które kosztuje domy
Kiruna to 22-tysięczne miasteczko na północy Szwecji (w Laponii), gdzie od XIX wieku wydobywa się rudy żelaza. Jednak w styczniu 2023 roku miejscowość zasłynęła z odkrycia jednych z największych w Europie złóż metali ziem rzadkich, dając nadzieję na wsparcie unijnych łańcuchów dostaw surowców krytycznych. Teraz, w wyniku rozbudowy dawnej kopalni, miasto i jego mieszkańcy muszą zostać przesiedleni.
Jak podaje portal CNBC, projekt relokacji Kiruny jest uznawany za jedną „z najbardziej radykalnych transformacji miejskich na świecie”. Jak informuje szwedzka firma wydobywcza LKAB, przeprowadzka będzie kosztować 2,4 mld dolarów w odszkodowaniach dla mieszkańców miasta w ciągu najbliższych 10 lat.
Jeśli żelazo, to tylko z Kiruny
Kopalnia żelaza w Kirunie to pod wieloma względami wyjątkowe miejsce. Działająca od 1898 roku, jest dziś największą na świecie i jedną z najnowocześniejszych podziemnych kopalni rudy żelaza, a obecna głębokość wydobycia sięga 1365 m. Pozwoli to na produkcję do ok. 2035 roku. Na przestrzeni ostatnich 100 lat, złoże o długości 4 km i głębokości 2 km „wyprodukowało” ponad 950 mln ton rudy żelaza - a jest to jedynie jedna trzecia pierwotnego złoża.
Ze względu na zasobność złoża i wysokie zapotrzebowanie na surowce krytyczne, szwedzkie państwowe przedsiębiorstwo wydobywcze LKAB (powstałe w 1890 roku właśnie w celu wydobycia złóż rudy żelaza w górach Kiirunavaara i Malmberget) aktywnie bada możliwość eksploatacji złoża poniżej 1365 m, jednak formalna decyzja zależeć będzie od warunków środowiskowych i wyboru odpowiedniej technologii.
Kontynuacja wydobycia jest szczególnie ważna z perspektywy Unii Europejskiej, bowiem LKAB dostarcza 80 proc. całości wydobycia rudy żelaza w UE.
Jedyna taka w Europie
Niemniej jednak północ Szwecji nie tylko żelazem stoi. W styczniu 2023 roku LKAB ogłosiło odkrycie największego w Europie złoża pierwiastków ziem rzadkich, w złożu Per Geijer znajdującym się blisko istniejących już zakładów w Kirunie.
Wraz z postępem badań potencjał złoża zwiększał się. Według najnowszych szacunków złoże Per Geijer wynosi 1,2 mld ton rudy żelaza i fosforu, w tym - 2,2 mln ton tlenków pierwiastków ziem rzadkich (REE). Mogłoby to zaspokoić ok. 18 proc. zapotrzebowania Europy na REE.
Złoża LKAB mają zawierać wszystkie 17 metali ziem rzadkich, zaklasyfikowanych przez UE jako surowce krytyczne w ramach CRMA. Z tego względu inwestycje szwedzkiego przedsiębiorstwa (obejmujące zakład przetwarzania w Luleå, wydobycie apatytu w kopalni w Gällivare oraz złoże Per Geijer) otrzymały status unijnych projektów strategicznych.
„To największe znane złoże pierwiastków ziem rzadkich w naszej części świata. Może ono stać się ważnym elementem w procesie produkcji surowców niezbędnych do przejścia na zieloną gospodarkę” - zaznaczył Jan Moström, prezes i dyrektor generalny firmy.
Firma LKAB złożyła już wniosek o koncesję górniczą, który zapewni prawo do wydobywania i użytkowania złoża przez 25 lat, jednak nie do rozpoczęcia faktycznej działalności górniczej. Zanim do tego dojdzie, projekt musi uzyskać pozwolenie środowiskowe, co jest skomplikowaną procedurą i zazwyczaj trwa kilka lat.
Szwedzkie procedury wydawania pozwoleń na wydobycie mogą trwać nawet 6-12 lat i biorą pod uwagę wpływ kopalni na bioróżnorodność regionu, użytkowanie gruntów, jakość wody, a także lokalną społeczność Saamów. Poparcie ze strony UE przyspiesza jedynie część z procesów legislacyjnych.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że oprócz metali ziem rzadkich, odkrycie złoża Per Geijer obfituje przede wszystkim w fosfor - pierwiastek niezbędny w sektorze żywnościowym i rolnictwie, wykorzystywany do produkcji nawozów. Odkrycie stanowi również zabezpieczenie gospodarczej przyszłości Kiruny, utrzymując zatrudnienie w regionie potencjalnie do 2060 roku.
The demand for rare earth elements is expected to increase more than fivefold by 2030, and today, Europe is dependent on imports.
— LKAB (@LKABgroup) January 20, 2023
Mineral resources of REE’s of more than one million tonnes makes Per Geijer the largest known deposit of its kind in Europe: https://t.co/YBcKR4FwUa pic.twitter.com/s4RB2beQl9
Sztuka kompromisu?
Historia Kiruny jest nierozerwalnie związana z sektorem górniczym, a samo miasto powstało właśnie dzięki rozwojowi kopalni rudy żelaza. Jednak pogłębienie obszaru wydobycia (z 1045 m na 1365 m) spowodowało osiadanie gruntu, w efekcie czego podjęto decyzję o „przeniesieniu” miasta o 3 km na wschód od dotychczasowego położenia. Proces ma zakończyć się w 2035 roku.
Szwedzka firma podejmuje aktywne działania, mające na celu jak największe ograniczenie negatywnych skutków przeniesienia miasta dla lokalnych społeczności. Jak zaznacza Stefan Hämäläinen, starszy wiceprezes ds. rozwoju społeczności w LKAB: „Nawet gdybyśmy dziś wstrzymali prace, deformacje trwałyby jeszcze przez wiele lat (…) Tętniąca życiem Kiruna jest niezbędna dla naszej działalności, a abyśmy mogli się rozwijać, zarówno my, jak i społeczeństwo, musimy to robić – w ścisłej współpracy z osobami dotkniętymi skutkami”.
Przy tak skomplikowanym projekcie nie można jednak uniknąć napięć społecznych i problemów finansowych. Jak podaje CNBC, zarówno gmina, jak i LKAB apelują o większe wsparcie finansowe ze strony szwedzkiego rządu oraz udostępnienie większej ilości gruntów na potrzeby transformacji miasteczka.
Część polityków wyraża również obawy związane ze społecznymi i gospodarczymi konsekwencjami relokacji mieszkańców, a organizacje ekologiczne zwracają uwagę na interesy rdzennej ludności regionu, która przez dziesięciolecia była pokrzywdzona przez de facto kolonialną politykę Szwecji.
Jak zaznacza Green European Journal, lokalne społeczności Saamów sprzeciwiają się rozwojowi kopalni w Laponii, obawiając się negatywnego wpływu na środowisko, tradycje i ich podstawowe źródło utrzymania - hodowlę reniferów.
Przedstawiciel społeczności Saamów w Kirunie podkreśla, że jeśli projekt wydobywczy Per Geijer dojdzie do skutku, obszar na wypas reniferów zostanie zmniejszony o połowę, co uniemożliwi dostęp do szlaków migracyjnych między ważnymi pastwiskami. „Nic już nie jest święte. To kolejny dowód na to, jak wiele mieszkańcy Kiruny są w stanie poświęcić dla własnego zysku i dobrobytu Szwecji” – mówi cytowany przez portal Lars-Marcus Kuhmunen.
