- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Biometan czeka na przełom. Sieć jest gotowa, rynek wciąż nie
Biometan coraz wyraźniej pojawia się w debacie o bezpieczeństwie energetycznym Polski, jednak eksperci wskazują, że krajowy rynek wciąż pozostaje na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Na PowerConnect Energy Summit podczas panelu poświęconego integracji biometanu z siecią gazową najczęściej powracającym pytaniem nie było już to, czy taki sektor ma sens, lecz co trzeba zrobić, by wreszcie ruszył na większą skalę.
W debacie „Integracja biometanu z siecią gazową. Wyzwania i dobre praktyki” udział wzięli Wojciech Kowalski, członek zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa, Krzysztof Noga z Elenger Polska i Elenger Dystrybucja, dr Marcin Kraśniewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach oraz Tomasz Zieliński z Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. Rozmowę moderował redaktor naczelny Energetyki24 Jakub Wiech.
Dyskusję otworzył wątek opłacalności. Dr Marcin Kraśniewski zwracał uwagę, że biogaz i biometan w Polsce mają dziś niską bankowalność, a główne bariery to ryzyko przychodowe, brak stabilnych i długoterminowych kontraktów odbioru, wysokie nakłady inwestycyjne oraz niepewność związana z dostępnością substratu.
Biogaz i biometan w Polsce wciąż mają niską bankowalność, bo inwestorzy i instytucje finansujące widzą tu zbyt duże ryzyka przychodowe oraz brak stabilnych, długoterminowych kontraktów odbioru. Do tego dochodzą wysokie nakłady inwestycyjne oraz niepewność związana z dostępnością substratu, co dodatkowo utrudnia rozwój tego segmentu. Sens ekonomiczny biometanu oczywiście istnieje, ale bez odpowiedniego wsparcia państwa trudno będzie mówić o jego szybszym upowszechnieniu. To źródło ma jednak wartość nie tylko rynkową, lecz także publiczną, bo wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne i opiera się na lokalnych zasobach, a więc jest mniej podatne na zewnętrzne szoki.
podkreślił Kraśniewski
W jego ocenie sens ekonomiczny tego segmentu istnieje, ale bez wsparcia państwa rozwój będzie ograniczony. Biometan ma bowiem wartość nie tylko rynkową, ale też publiczną, bo wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne i daje źródło gazu o lokalnym charakterze, mniej podatne na zewnętrzne szoki.
Perspektywę przemysłu chemicznego nakreślił Tomasz Zieliński. Jak zaznaczał, dla dużych odbiorców biometan nie jest dziś rozwiązaniem, które mogłoby zastąpić tradycyjny gaz ziemny na szeroką skalę. Problemem pozostają wielkość dostaw, ich ciągłość oraz parametry jakościowe wymagane przez procesy przemysłowe. Jednocześnie przedstawiciel Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego podkreślał, że dla mniejszych i średnich firm może to być realne wsparcie, zwłaszcza jako uzupełnienie miksu paliwowego, sposób na częściową dekarbonizację i odpowiedź na rosnącą presję regulacyjną. Biometan w takim ujęciu nie jest dziś paliwem masowym, ale może być użytecznym narzędziem dla tych podmiotów, które szukają większej elastyczności i niższej emisyjności.
Ważnym punktem debaty były bariery techniczne i regulacyjne. Krzysztof Noga z Elenger wskazywał, że z perspektywy operatora jednym z podstawowych wyzwań pozostaje chłonność sieci, choć obecnie nie jest ona jeszcze barierą krytyczną, ponieważ polski rynek biometanu dopiero się tworzy. Znacznie większym problemem jest dziś brak utrwalonych praktyk regulacyjnych i niepewność dotycząca sposobu uwzględniania inwestycji biometanowych w taryfach. Padały też argumenty, że rynek zmaga się z pewnym paradoksem, bo chemicznie metan pozostaje tym samym związkiem, niezależnie od pochodzenia, a mimo to wokół biometanu wciąż budowane są dodatkowe bariery administracyjne i interpretacyjne.
Najmocniej wybrzmiała jednak wypowiedź Wojciecha Kowalskiego z PSG, który starał się przesunąć akcent z katalogu przeszkód na konkretne działania i doświadczenia operatora. Przekonywał, że owszem, problemy istnieją, ale nie powinny przesłaniać faktu, że proces już się rozpoczął. Jak wskazał, Polska Spółka Gazownictwa wydała dużą liczbę warunków i oświadczeń przyłączeniowych, a dziś ma około 20 podpisanych umów dotyczących biometanowni. Jedna z instalacji już pracuje i pozwala zbierać pierwsze praktyczne doświadczenia z wtłaczaniem biometanu do sieci. Kowalski podkreślał również, że sieć nie jest zamknięta na ten kierunek rozwoju, a wręcz czeka na kolejne projekty.
Przedstawiciel PSG zwracał też uwagę, że w debacie o biometanie zbyt łatwo przyjmuje się założenie, iż głównym problemem jest sama infrastruktura. W jego ocenie warto patrzeć na rynek szerzej i indywidualnie analizować każdy projekt, zamiast z góry zakładać, że system nie będzie w stanie przyjąć nowych wolumenów gazu.
W debacie o biometanie zbyt łatwo zakłada się dziś, że główną barierą jest sama infrastruktura, a to obraz zbyt uproszczony. Każdy projekt powinien być analizowany indywidualnie, bo nie można z góry przyjmować, że system nie będzie w stanie przyjąć nowych wolumenów gazu. Polska Spółka Gazownictwa ma zatwierdzony plan rozwoju do 2030 roku, który zakłada przyłączenie 91 biometanowni i budowę około 1700 kilometrów infrastruktury. To pokazuje, że dla biometanu jest miejsce w krajowym systemie gazowym, a sieć ma rozwijać się razem z tym rynkiem.
stwierdził Kowalski.
Wątek bezpieczeństwa energetycznego był obecny niemal przez całą dyskusję. Uczestnicy panelu zgodnie wskazywali, że biometan należy oceniać nie tylko przez pryzmat bieżącej ceny, ale także odporności na kryzysy geopolityczne. W tle rozmowy pojawiały się doświadczenia ostatnich lat, od pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie po napięcia na Bliskim Wschodzie, które wpływają na rynek LNG. W tym kontekście biometan był przedstawiany jako paliwo droższe, ale lokalne, bardziej przewidywalne i mniej zależne od międzynarodowych zaburzeń.
Nie zabrakło też sporu o skalę. Część panelistów widziała przyszłość biometanu przede wszystkim w lokalnych układach gospodarczych, blisko rolnictwa, odpadów organicznych i regionalnych odbiorców. Inni wskazywali, że wraz z rozwojem rynku i odpowiednim systemem wsparcia jego rola może stopniowo rosnąć także w szerszym, krajowym wymiarze. W obu przypadkach wspólny był jednak wniosek, że bez jasnych reguł, przewidywalnych decyzji regulatora i sprawnego modelu finansowania sektor nie wyjdzie poza etap pojedynczych instalacji.