Reklama
  • WIADOMOŚCI

Skąd LNG płynie do Europy? Import z Rosji wzrasta

Zgodnie z raportem amerykańskiego think tanku Rosja pozostaje drugim największym dostawcą LNG do Europy. Na pierwszym miejscu znajdują się USA, skąd już w 2028 r. może pochodzić 80 proc. skroplonego gazu trafiającego do UE.

Autor. Flickr

W I kwartale tego roku poziom importu rosyjskiego LNG do Unii Europejskiej był najwyższy od 2022 r. – wynika z raportu amerykańskiego think tanku Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA). ⅔ skroplonego gazu ziemnego trafiło do UE ze Stanów Zjednoczonych, co świadczy o pogłębianiu zależności. W tym samym okresie ¾ LNG sprowadzonego do Polski pochodziło z USA, a 21 proc. – z Kataru.

Import z Rosji wzrasta

Import LNG z Rosji do UE wzrósł w pierwszych trzech miesiącach 2026 r. o 16 proc. w stosunku do tego samego okresu w roku ubiegłym. Osiągnął tym samym poziom 6,9 mld metrów sześciennych. W sprowadzaniu rosyjskiego skroplonego gazu przodowały Francja, Hiszpania i Belgia. Zgodnie z danymi IEEFA Francja sprowadzała więcej LNG z Rosji niż pozostałe kraje UE razem wzięte. W kwietniu trend był kontynuowany – import rosyjskiego LNG do UE wzrósł o 17 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem w 2025 r.

YouTube cover video

Zwiększenie importu LNG było celem UE odkąd Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę w lutym 2022 r. Miało to zmniejszyć uzależnienie od rosyjskiego gazu, dostarczanego głównie gazociągami. W 2025 r. już 45 proc. gazu dostarczanego do Unii było dostarczane w postaci skroplonej. Niedawno Komisja Europejska przyjęła całkowity zakaz importu rosyjskiego gazu najpóźniej od jesieni 2027 r. Jednakże to Rosja nadal pozostaje drugim co do wielkości dostawcą LNG do Unii Europejskiej pomimo podejmowanych prób dywersyfikacji.

Reklama

Nowa zależność

Od początku inwazji na Ukrainę UE zwiększyła import amerykańskiego LNG, a od ataku USA i Izraela na Iran sprowadza się go jeszcze więcej. Według IEEFA Stany Zjednoczone „są na dobrej drodze do stania się głównym dostawcą gazu dla kontynentu w 2026 r.”. Zgodnie z danymi organizacji udział LNG sprowadzanego do UE z USA może już do 2028 r. wynieść 80 proc. ze względu na skutki wojny w Iranie.

W ubiegłym roku, w ramach umowy handlowej z USA, Unia Europejska zobowiązała się do zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 mld dolarów w ciągu trzech lat. Według IEEFA zakupy w tej skali będą oznaczać nowe uzależnienie się od jednego sprzedawcy, podobnie jak wcześniej od dostaw gazu rurociągami z Rosji. Zgodnie z szacunkami Instytutu taka suma zainwestowana w OZE pozwoliłaby Europie na instalację około 546 GW mocy wiatrowej i słonecznej.

Przejście Europy z gazu dostarczanego gazociągami na LNG miało zagwarantować bezpieczeństwo i dywersyfikację dostaw. Jednakże zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie i nadmierna zależność od amerykańskiego LNG pokazują, że unijne plany poniosły fiasko na obu frontach. LNG stało się piętą achillesową strategii bezpieczeństwa energetycznego Europy", narażając ją na wysokie ceny i „nowe rodzaje zakłóceń w dostawach.
Ana Maria Jalier-Makarewicz, analityczka IEEFA
Reklama

Dywersyfikacja?

Zgodnie z raportem, w I kw. USA odpowiadały za 59 proc. importu LNG do państw UE, Rosja za 18 proc., a na kolejnych miejscach znalazły się Katar i Nigeria (po 6 proc.) oraz Norwegia (4 proc.), Algieria (3 proc.), a także Trynidad i Tobago (1 proc.). W całym 2025 r. proporcje były podobne: USA odpowiadały za 57 proc., Rosja za 14 proc, Katar za 8 proc., Nigeria za 5 proc., Algieria za 5 proc., Norwegia za 3 proc., natomiast gaz z Angoli i Trynidadu i Tobago stanowił po 3 proc.

Jeśli chodzi ogólnie o gaz, w pierwszym kwartale 2026 r. najważniejszym dostawcą tego surowca dla UE pozostawała Norwegia, na którą przypadało 31 proc. importu tego surowca. Kolejne miejsca zajmowały USA (28 proc.) i Rosja (14 proc.).

A skąd Polska sprowadza gaz? W pierwszych trzech miesiącach tego roku Polska aż ¾ LNG sprowadziła z USA. IEEFA szacuje, że w 2025 roku Polska wydała ponad 2 mld euro na amerykański LNG. 21 proc. skroplonego gazu trafiającego do Polski w I kwartale 2026 r. pochodziło z Kataru. „Polska należy do krajów europejskich najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach skroplonego gazu ziemnego z Kataru” w związku z blokadą cieśniny Ormuz – ocenił think tank.

AJ/PAP

Reklama
Reklama