Stany Zjednoczone największym na świecie "producentem" ropy naftowej

1 października 2020, 14:05
9282797883_4fc9415495_c
Fot. Steven Miller / Flickr

Stany Zjednoczone utrzymały pozycję globalnego lidera w wydobyciu ropy naftowej. Na drugim miejscu uplasowała się Rosja, natomiast na trzecim Arabia Saudyjska.

Według danych rosyjskiego ministerstwa energetyki FR wydobywała w lipcu ok. 9,4 mln baryłek dziennie. To nieco więcej niż w czerwcu, kiedy produkcja wyniosła 9,3 mln b/d. Znacznie większe wzrosty odnotowano w przypadku Arabii Saudyjskiej, która wydobywała w lipcu średnio 8,417 mln b/d, czyli 11,6% więcej niż w poprzednim miesiącu.

W raportowanym okresie Stany Zjednoczone zwiększyły wolumen wydobywanej ropy o 5,1% (w porównaniu do czerwca) osiągając pułap 10,984 mln b/d. To jednak znacznie mniej niż w lipcu 2019, kiedy raportowano wydobycie na poziomie 11,819 mln b/d.

Warto wspomnieć w tym kontekście, że amerykańska droga do prymatu na rynku ropy była długa i wyboista. Po rekordzie produkcyjnym z roku 1970 (10,044 mln b/d) wydobycie systematycznie spadało i we wrześniu 2008 wynosiło „zaledwie” 3,974 mln b/d. 

W ostatniej dekadzie sytuacja uległa jednak znaczącej zmianie głównie dzięki postępowi technologicznemu, który sprawił, że złoża tzw. ropy łupkowej stały się nie tylko bardziej dostępne, ale przede wszystkim racjonalne ekonomicznie. Dodatkowym bodźcem było zniesienie w grudniu 2015 kilkudziesięcioletniego embarga na eksport amerykańskiego „czarnego złota”. 

Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Buczacza
piątek, 2 października 2020, 19:03

Biorąc pod uwagę że osoba ,która wieszczyła upadek łupkowego eldorado w stanach jak gdyby nigdy nic dalej pisze głupoty! I to nawet w tym wątku. Cóż można więcej chyba tylko spuścić kurtynę milczenie. Prywatnie mogę tylko współczuć.

esgas
sobota, 3 października 2020, 11:02

Współczuć to trzeba tobie z braku wiedzy, dzisiaj przedsiębiorstwa naftowe znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, czasami wręcz tragicznej. Jeszcze do niedawna przedsiębiorstwa ratowały się operacjami spekulacyjnymi, jak hedging, dzisiaj muszą się zmierzyć z nieporównywalnymi wyzwaniami finansowymi. Przede wszystkim – brak gotówki. Wszystkie soki wypijają z nich bowiem kredytodawcy. Z powodu wysokiego poziomu zadłużenia dzisiaj aż 83% przepływów gotówkowych z operacji firmy poświęcają na obsługę zadłużenia, gdy jeszcze na początku 2012 roku było to zaledwie ponad 40%. Amerykańscy nafciarze muszą szukać źródeł finansowania, rolowania starych długów, jednak nowe mają znacznie wyższe koszty dla przedsiębiorstwa. Wskaźnik rentowności kredytów dla tego sektora gwałtownie wzrósł wraz ze spadkiem cen ropy w drugiej połowie 2014 roku. Banki świetnie wyczuły, ze przedsiębiorstwa naftowe są w kłopotach, uznają swoje ryzyko za wyższe i każą sobie płacić bardzo wysokie odsetki. Koszty wydobycia w usa to ponad 70 dol., w Rosji około20 dol. najtaniej u arabów około10 dol za baryłkę.

Mykoła z batkwiszczyzny
sobota, 3 października 2020, 17:15

Możesz podać źródło odnośnie kosztów wydobycia?

rob ercik
piątek, 2 października 2020, 11:53

Tik tak tik tak, bez Trumpa to już koniec, z Trumpem po następnej kadencji.

Stary Grzyb
czwartek, 1 października 2020, 21:17

I tak wygląda "upadek" wydobycia ropy łupkowej w USA. Oczywiście, warunkiem dalszego rozwoju, nie tylko w kwestii ropy, jest wybór Donalda Trumpa na drugą kadencję.

Tweets Energetyka24