Ropa

Zachód oskarża Turcję o blokowanie dostaw ropy

Fot. R. Halfpaap / Flickr

Zachód obwinia Turcję o blokowanie morskich dostaw ropy - podaje „Financial Times”. Zdaniem urzędników nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby spowalniać ruch tankowców przez cieśniny czarnomorskie.

Gazeta przypomina, że "zastopowano" co najmniej 22 jednostki (choć liczba ta zmienia się dynamicznie) transportujące ropę naftową z powodu obaw o kwestie ubezpieczeniowe. Chodzi o element zachodnich sankcji, który uniemożliwia świadczenie tego typu usług armatorom przewożącym rosyjską ropę.

Kłopot polega jednak na tym, że większość jednostek, które stanęły w „korku” nie transportuje zakazanego surowca: „Wygląda na to, że wszystkie oprócz jednego z około 20 załadowanych tankowców czekających na przeprawę przez cieśniny, przewożą kazachską ropę” – powiedział Financial Times jeden z zachodnich urzędników.

Czytaj też

Zwrócił on również uwagę, że nie ma żadnego powodu, aby status ubezpieczeniowy tych tankowców ulegał zmianie w stosunku do ostatnich tygodni czy miesięcy.

W tym kontekście warto odnotować, co podkreślają także autorzy „FT”, że działania Turcji są kłopotliwe nie tylko dla odbiorców, ale i dla amerykańskich koncernów. Ropa wydobywana przez Exxona czy Chevron na terytorium Kazachstanu jest bowiem transportowana rurociągami do portów na wybrzeżu Morza Czarnego, a następnie słana tankowcami dalej w świat. Nagła pryncypialność Ankary i domaganie się każdorazowego udowadniania posiadania ważnego ubezpieczenia, niewątpliwie stanowi dla tych firm problem.

Komentarze