Wywiady

Żukowska dla E24: gdyby rządziła Lewica, paliwo byłoby tańsze [WYWIAD]

Fot. Facebook / @anna_maria_zukowska

Lewica już od lipca mówiła o obniżeniu marż i można było to zrobić już wtedy, jednak zależało to tylko i wyłącznie od decyzji prezesa Orlenu. (...) Daniel Obajtek wolał jednak zarabiać gigantyczne pieniądze starając unikać tzw. windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków - mówi posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.

Karol Byzdra, Energetyka24: Czy tankuje Pani na Orlenie?

Anna Maria Żukowska: Nie, w ogóle nie tankuję na Orlenie.

A jak Pani ocenia ostatnią decyzję Orlenu w sprawie obniżenia marż hurtowych cen paliw?

Marża została obniżona za późno. Lewica już od lipca mówiła o obniżeniu marż i można było to zrobić już wtedy, jednak zależało to tylko i wyłącznie od decyzji prezesa Orlenu. Śmiało można by policzyć, ile Polki i Polacy zaoszczędziliby pieniędzy od tego czasu. Daniel Obajtek wolał jednak zarabiać gigantyczne pieniądze starając unikać tzw. windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków. A przecież Orlen niebotycznie wzbogacił się na tej sytuacji.

Z kolei tłumaczenia zarządu spółki wskazują, że nie było wcześniej możliwości obniżenia ceny, ponieważ Polacy rzuciliby się szturmem na stacje paliwowe.

Ja słyszałam też o Czechach, Niemcach i Słowakach, że wykupiliby nam paliwo. To bardzo ciekawe, bo paliwo w Polsce od zawsze było tańsze niż w wymienionych przeze mnie krajach i jakoś wtedy Niemcy nie rzucali się na polskie stacje i nie wykupywali nam całego paliwa.

Czytaj też

A wierzy Pani w słowa Daniela Obajtka, że opozycja chciałaby, żeby paliwo w Polsce kosztowało 10 złotych?

Ale skąd ta kwota? Jest ona wzięta kompletnie z sufitu, wymyślona na podstawie nie wiem czego. Gdyby rządziła Lewica, paliwo na pewno aż tyle by nie kosztowało, bo nałożylibyśmy wspomniane ograniczenia na marże na paliwa w hurcie i detalu. Równie dobrze, co 10 złotych, Daniel Obajtek mógł powiedzieć 25 zł. To kwota wyssana z palca niemająca żadnego uzasadnienia i pan Obajtek nie miał podstaw do podania takiej kwoty poza tymi, że mu się tak wydaje.

Nie tak dawno Jan Strzeżek i Michał Kołodziejczak złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie Orlenu. Lewica też rozważa taki ruch?

Lewica złożyła zawiadomienie do NIKu z prośbą o wszczęcie kontroli w PKN Orlen, kiedy i na jakiej podstawie podjęto decyzję o obniżeniu hurtowych cen paliw i dlaczego akurat pod koniec grudnia a nie wcześniej. Chcemy też aby sprawdzono, czy w związku z tym Orlen przez miesiące nie ustanawiał zbyt wysokich cen paliwa.

Ilekroć mowa o Orlenie na myśl przychodzi draft umowy wykonawczej z Aramco, sprzedającej udziały w Rafinerii Gdańskiej. Jak Pani ocenia tę sytuację?

Umowa przewiduje, że Saudi Aramco może sprzedać swoje udziały komu chce, na przykład jakiemuś rosyjskiemu kapitałowi. Polska nie będzie miała żadnej złotej akcji ani prawa weta w tej sprawie. To dość niebezpieczna sytuacja i uważam, że podjęcie takiej decyzji nie było rozsądne.

Czytaj też

Czy to celowe działanie?

Proszę zarządu spółki pytać, dlaczego ta umowa ma taki kształt a nie inny. Z moich informacji wynika, że w Orlenie przez ostatnie lata były duże przetasowania kadrowe i zwolniono wówczas wiele doświadczonych osób, a na ich miejsce zatrudniono inne, z dużo mniejszą wiedzą i kompetencjami. Może ktoś nie dopilnował czegoś i właśnie po to jest potrzebna kontrola NIKu, żeby się tego dowiedzieć. Ostatecznie, odpowiedzialnym jest prezes Obajtek i to on powinien wytłumaczyć, dlaczego ta umowa ma taki kształt.

Czy Pani zdaniem rząd zdał egzamin, by przygotować Polaków do zimy?

Problem w tym, że przez kryzys klimatyczny praktycznie w ogóle nie mamy zimy więc ciężko stwierdzić, czy rząd zabezpieczył Polaków na ten czas. Węgla starczyło tylko dlatego, że są dodatnie temperatury. Z jednej strony można powiedzieć, że PiS ma szczęście w nieszczęściu, ale głównym nieszczęściem kraju i świata jest to, że w styczniu mieliśmy 8 stopni Celsjusza, a w grudniu 15.

A nawet więcej. W Nowy Rok słupki termometrów wskazywały 19 stopni.

Dlatego chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że takie zjawisko nie jest normalne. Jeżeli będzie to zmierzać w tym kierunku, każdy powinien zadać sobie pytanie, ile stopni w tym czasie może być na przykład w Afryce i co zrobią mieszkańcy krajów na tym kontynencie, jeżeli z powodu wysokich temperatur utracą dostęp do wody.

Jeśli nie węgiel to co Pani zdaniem powinno stanowić podstawę energetyczną w Polsce?

Energetyka jądrowa wspierana przez odnawialne źródła energii, czyli farmy wiatrowe, pompy ciepła, fotowoltaikę i elektrownie napędzane biomasą. Uważam też, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie spółdzielni energetycznych w każdej gminie i w tych rozwiązaniach widzę przyszłość, która jest w stanie uniezależnić nas od paliw kopalnych. Miks energetyczny musi mieć niezależną od czynników pogodowych podstawę i to powinno stanowić jego zabezpieczenie. Ale musi znaleźć się w nim również bardzo duży udział OZE, bo wiemy, że energetyka jądrowa jest dość drogim rozwiązaniem. A można przecież pozyskiwać energię ze źródeł, które są absolutnie za darmo, kiedy oczywiście zbuduje się do tego niezbędną infrastrukturę. Niestety w tym sektorze mamy dość spore opóźnienia i gdyby PiS nie zablokował m.in. budowy elektrowni wiatrowych na lądzie, to bylibyśmy dziś w lepszej sytuacji. Wtedy węgla trzeba by było mniej sprowadzać, bo mielibyśmy po prostu inne źródło alternatywne, a tak niestety cały czas jest tego za mało.

Czytaj też

Wysokie ceny energii były powodem wprowadzenia podwyżek cen biletów w PKP. Jak Pani ocenia tę decyzję?

Uważam, że to bardzo nierozsądne zwłaszcza w sytuacji, w której samo PKP ma jeszcze wiele na sumieniu, gdy mowa o zobowiązaniach umownych wobec swoich pasażerów. Siatka połączeń nadal jest zbyt uboga i chyba nie ma wśród nas osób, którym nie opóźnił się pociąg. Jeżeli chce się podwyższać ceny za swoje usługi, to powinny być one na jakimś poziomie. Po drugie transport szynowy jest najmniej emisyjnym transportem publicznym i dlatego powinien być promowany w taki sposób, by był dostępny dla największej liczby użytkowników. Więc jeśli podwyższa się ceny tak, że koszt podróży pociągiem kilkuosobowej rodziny jest zbliżony do kosztu podróży samochodem to niewykluczone, że wybierze ona auto.  

W kontekście tego, o czym przed chwilą rozmawialiśmy, czyli kryzysu klimatycznego, to podwyżka cen transportu pociągami jest krokiem w złą stronę i uważam, że państwo powinno promować i dotować taki transport właśnie po to, aby między innymi ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Dla mnie ta decyzja jest niezrozumiała i nie przekonuje mnie tłumaczenie, że jest podwyżka cen energii. Wysokie ceny energii dotykają wszystkich, natomiast są takie obszary, które powinny być dotowane w takich przypadkach.

Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych po raz drugi odrzuciła projekt powstania tzw. komisji weryfikacyjnej, która miałaby zbadać rosyjskie wpływy, także w sektorze energetycznym. Czy Pani zdaniem ta komisja w ogólne powstanie?

Moim zdaniem ta komisja nie powinna powstać w ogóle, bo ona tak naprawdę nie ma na celu wyjaśniania rosyjskich wpływów tylko dopadnięcie Donalda Tuska i uniemożliwienie mu ewentualnie sprawowania funkcji publicznych. Zakazać tego może wyłącznie niezawisły sąd a nie jakaś powołana przez ustawodawcę komisja.

Dziękuje za rozmowę.

Komentarze