• Partner główny
    Logo Orlen

Wiadomości

Rosyjska ropa przestała płynąć do Europy

Fragment ropociągu "Przyjaźń" na Ukrainie
Fot. Wikimedia

Ukraina zawiesiła przepływ rosyjskiej ropy do Europy Południowej od 4 sierpnia, ponieważ sankcje zachodnie sprawiły, że nie otrzymała opłat tranzytowych z Moskwy - podał rosyjski monopolista w sektorze rurociągów, Transnieft.

Transnieft twierdzi, że dokonał płatności za sierpniowy tranzyt ropy do ukraińskiego operatora rurociągów Ukrtransnafta 22 lipca, ale pieniądze zostały odesłane 28 lipca, ponieważ "płatność nie przeszła".

Czytaj też

"Gazprombank, który obsługiwał płatność, poinformował, że pieniądze zostały zwrócone z powodu ograniczeń nałożonych przez Unii Europejskiej" - czytamy w oświadczeniu Transnieftu.

"Zamiast samodzielnie decydować, czy zezwolić na transakcję, europejskie banki muszą teraz otrzymać zgodę od odpowiedniego organu rządowego" - powiedział Transneft, dodając, że europejskie organy regulacyjne muszą jeszcze zdecydować o algorytmach dla wszystkich banków, co komplikuje transakcje. Transneft rozważa alternatywne systemy płatności, ale wysłał wniosek o dopuszczenie transakcji.

Od marca tego roku Węgry, Słowacja i Czechy w dużej mierze polegają na dostawach rosyjskiej ropy Urals rurociągiem Przyjaźń i ograniczyły zakupy ropy morskiej - przypomina Reuters.

Spadek europejskiego popytu na rosyjską ropę od czasu inwazji Rosji na Ukrainę pod koniec lutego zepchnął wartość morskiego Uralsa, który służy do wyceny dostaw Drużbą, do najszerszego w historii dyskonta wobec datowanego benchmarku Brent. Rosja zazwyczaj dostarcza około 250 tys. baryłek dziennie południową odnogą rurociągu "Przyjaźń" na Węgry, Słowację i do Czech.

Węgierski MOL i Unipetrol, kontrolowany przez PKN Orlen, są głównymi odbiorcami ropy tą drogą, podczas gdy rosyjskie Lukoil, Rosnieft i Tatneft są głównymi dostawcami ropy. MOL, PKN Orlen i Ukrtransnafta na razie nie skomentowały oświadczeń rosyjskiej spółki.

Rosja już zmniejszyła przepływy gazu do wielu członków UE, powołując się na problemy z konserwacją turbin w gazociągu Nord Stream 1, a także na sankcje wobec niektórych nabywców, których Moskwa określa jako "nieprzyjaznych". Gaz przestał płynąć m.in. do Polski, Bułgarii, Finlandii a także częściowo do Holandii, Niemiec i Francji. Kreml zażądał od europejskich odbiorców płatności w rublach za gaz, choć nie przewidywały tego kontrakty.

Czytaj też

Na początku czerwca Unia Europejska uzgodniła zasady embarga na rosyjską ropę. 5 grudnia br. w życie wchodzi zakaz nabywania ropy drogą morską, która obejmuje ok. 2/3 importu. Embargo na produkty rafinacji ma wejść w lutym 2023 r. Sankcje nie obejmą na razie surowca przesyłanego drogą lądową, czyli właśnie płynącego ropociągiem "Przyjaźń". Polska i Niemcy zobowiązały się do dobrowolnego zrezygnowania z zakupów, więc 90 proc. przesyłu rosyjskiej ropy powinno zostać wstrzmane pod koniec roku. Pozostałe 10 proc. to wyjątek dla Węgier, Słowacji i Czech, bo tyle właśnie europejskiego importu mniej więcej płynie południową odnogą "Przyjaźni".

Ok. 29 proc. ropy importowanej do Europy pochodziło w 2020 r. z Rosji. $$

Komentarze