Reklama
  • WIADOMOŚCI

Niemcy nie wpuściły statków z rosyjskiej floty cieni na swoje wody

W ostatnich dniach niemiecka policja zablokowała na wodach przybrzeżnych Niemiec przepływ kilku statków należących do rosyjskiej floty cieni. Należał do nich 27-letni tankowiec Tavian, od dawna objęty sankcjami, który pod zmienioną nazwą prawdopodobnie przewoził ropę – podał w czwartek portal tagesschau.

tankowiec na morzu
Autor. Envato elements / @Sandsun

W sobotę niemiecka policja skierowała śmigłowiec do wpływającego na Morze Północne tankowca Tavian i zażądała od załogi dokumentów potwierdzających tożsamość jednostki. Po ich przesłaniu statek kontynuował rejs przez wody duńskie w kierunku Morza Bałtyckiego, prawdopodobnie do jednego z rosyjskich portów w rejonie Petersburga.

Słynny tankowiec

Gdy Tavian ponownie zbliżył się do niemieckich wód terytorialnych, tym razem w rejonie Flensburga, policja odmówiła mu prawa wpłynięcia na wody przybrzeżne. Kontrola wykazała, że wyprodukowany przed 2000 rokiem tankowiec pływał pod nowym numerem rejestracyjnym i udawał niemal nową jednostkę. Według portalu dziennika „Sueddeutsche Zeitung” statek miał aż 13 różnych nazw. Już w styczniu 2021 roku został objęty sankcjami USA za transport wenezuelskiej ropy, wówczas nosił jeszcze nazwę Sierra – informuje „SZ”. W niedzielę wieczorem Tavian zawrócił i opuścił Morze Bałtyckie, kapitan najprawdopodobniej obawiał się konfiskaty jednostki – napisał tagesschau.

YouTube cover video

Według niemieckich mediów incydent może oznaczać punkt zwrotny w podejściu władz Niemiec do rosyjskiej floty cieni, wobec której dotychczas działania były ograniczone.

Szacuje się, że rosyjska flota cieni liczy około 500 tankowców, w większości przestarzałych i nadających się na złom. Jednostki te umożliwiają Rosji obchodzenie zachodnich sankcji i każdego miesiąca wprowadzają na rynek ropę wartą kilka miliardów dolarów. Statki te są również oskarżane o działania szpiegowskie i sabotażowe.

Iwona Weidmann

Reklama
Reklama