BP nadal chce sprzedać złoża ropy na Morzu Północnym

8 stycznia 2021, 13:46
14199746831_21744967c6_k
Fot. edward stojakovic / Flickr

Koncern BP powraca do planów związanych ze sprzedażą udziałów w kilku złożach ropy naftowej na Morzu Północnym - informuje agencja Reutera.

Rok temu BP zgodziło się sprzedać swoje udziały w złożach na Morzu Północnym za 625 milionów dolarów. Kupującym miała być spółka Premier Oil. Jednak w związku z poważnymi problemami finansowymi oraz zmieniającą się sytuacją rynkową, firmy ostatecznie porozumiały się, że wartość transakcji wyniesie 210 mln dol. Niestety (lub na szczęście - w zależności od perspektywy) nie została ona sfinalizowana, ponieważ Premier Oil zostało przejęte przez spółkę Chrysaor.

Obecnie wznowiono proces sprzedaży aktywów i nie wyznaczono terminu, do którego zainteresowane podmioty mogą składać swoje oferty.

Reklama
Reklama

Otwartą pozostaje kwestia ile BP może zarobić na sprzedaży złóż zlokalizowanych na „starzejącym się” Morzu Północnym. Eksperci cytowani przez Reutersa twierdzą, że po ubiegłorocznym załamaniu cen, ich wartość raczej nie przekroczy 80 milionów dolarów.

Oznacza to, że przed koncernem wiele pracy, jeśli chce wypełnić plan sprzedażowy do roku 2025. W tej perspektywie BP chciałoby  pozbyć się aktywów o wartości 25 miliardów dolarów - aby zmniejszyć zadłużenie i umożliwić sfinansowanie transformacji energetycznej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Niuniu
piątek, 8 stycznia 2021, 17:45

"Otwartą pozostaje kwestia ile BP może zarobić na sprzedaży złóż zlokalizowanych na „starzejącym się” Morzu Północnym." Warto zapamiętać te zdanie w świetle coraz liczniejszych zakupach koncesji na tych samych złożach przez Polskie Państwowe Spółki. Może to też wyjaśniać, dla czego ich akcje na Giełdzie systematycznie tanieją mimo "świetnych" inwestycji jakie co chwila są przez nie realizowane.

TakTylkoPisze
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:45

I tak i nie. Oni na pewno "cos wiedza". Pozostaje kwestia legislacji: czy jutro zabroni sie sprzedazy aut na benzyne, albo moze sie nie zabroni. W koncu jestesmy tania sila robocza, jak sie wypsknelo pewnemu wplywowemu panu Niemcowi, i gdzies te ich zuzyte benzyniaki i diesle trzeba upchnac, nie? A jesli sie upchnie i dowali oplaty "klimatyczne" to dwie pieczenie na jednym ogniu...

Tweets Energetyka24