• Partner główny
    Logo Orlen

Elektroenergetyka

Przed blackoutem może nas uchronić przemysł

Energa zawarła do tej pory  z firmami papierniczymi, hutami i niemal wszystkimi cementowniami w Polsce umowy łącznie na 332 negawaty. Dzięki temu część zużycia tych odbiorców można wycofać na czas największego obciążenia systemu. W skali kraju dysponuje natomiast łącznym potencjałem około 560 NW. Do tej pory w ramach usługi negawatów Energa zapłaciła swoim klientom już niemal 2 mln zł.

Negawaty, czyli niewykorzystane megawaty, powstają, kiedy odbiorca na określony czas ogranicza zużycie energii elektrycznej. Średnie zapotrzebowanie na energię w systemie elektroenergetycznym jest zazwyczaj o około 20 proc. niższe niż dostępna moc. Problem pojawia się w tzw. szczytach zapotrzebowania. Występują one codziennie rano i wieczorem, ale największe poziomy osiągają w najbardziej energochłonne dni zimy i lata. Jeszcze do niedawna, szczyty letnie były niższe od zimowych, ale wraz ze wzrostem liczby instalowanych klimatyzatorów, szczytowe zużycie latem zaczęło przerastać zimowe. To właśnie niezwykle duże zapotrzebowanie na energię w najgorętsze dni lata w 2015 roku, wraz niskim stanem rzek i małą ilością wody nadającej się do chłodzenia bloków, spowodowało, że drastycznie zmniejszyła się dostępna w systemie rezerwa mocy.

 

- Wykorzystanie negawatów ma dla systemu elektroenergetycznego działanie porównywalne do interwencyjnego uruchomienia elektrowni. W jednym momencie pojawia się dodatkowa moc do wykorzystania – mówi Dariusz Kaśków, prezes Energa SA.

 

Energa jest jedynym w Polsce agregatorem energii elektrycznej. Firma świadczy usługę DSR (Demand Side Response), czyli zarządzania popytem przy wykorzystaniu negawatów, które agreguje za pomocą wirtualnej elektrowni. Negawaty są dostarczane do krajowego systemu przesyłowego w ramach usługi interwencyjnej redukcji mocy lub wykorzystywane w aukcjach mocy, prowadzonych wśród klientów Energi Obrót. Spółka podpisała umowy w zakresie dostarczania negawatów już niemal z 70 odbiorcami i dysponuje łącznym potencjałem około 560 NW. Umowy z kilkoma największymi odbiorcami - cementowniami oraz firmami z branży hutniczej i papierniczej - obejmują 332 NW. Każda umowa skonstruowana jest w ten sposób, że odbiorca otrzymuje wynagrodzenie za faktycznie dokonane zmniejszenie zużycia. Przystąpienie do redukcji jest dobrowolne i zależy od bieżących możliwości odbiorcy. Co ważne dla systemu elektroenergetycznego, Energa zobowiązała się zarządzać pasmem redukcji tak, by zmniejszać pobór mocy w systemie, na każde żądanie Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Umowy zawarte z PSE obligują Energę do wycofania 140 MW na cztery godziny, ale przy większej gotowości jej klientów, możliwe jest zwiększenie redukcji do niemal 500 NW oraz wydłużenie jej czasu do 8 godzin.

 

- Jako agregator jesteśmy zobligowani umową do redukcji na żądanie PSE, ale dzięki stosunkowo dużej bazie odbiorców, a przede wszystkim dostępnemu wolumenowi mocy, możemy dokonać redukcji jedynie z tymi firmami, które w danym momencie mogą i chcą do niej przystąpić. Co więcej, dany odbiorca może przystępować do programu redukcji w okresie od 1 do 4 godzin, w zależności od własnych możliwości. Właśnie ta elastyczność proponowanej współpracy jest tak ceniona wśród naszych partnerów – mówi Przemysław Piesiewicz, wiceprezes Energa SA ds. strategii rozwoju. – Wynagrodzenie przekazywane jest firmom, które faktycznie dokonały redukcji, więc jest to bardzo transparentny i efektywny model współpracy.

 

Energa rozpoczęła świadczenie systemowych usług DSR jako agregator w 2014 roku i jest pionierem wśród polskich firm, jeśli chodzi o redukcję zużycia u odbiorców przemysłowych. Firma wykonała do tej pory łącznie 19 redukcji, a łączny zredukowany wolumen wyniósł 2,5 tys. MWh. Tyle energii zużywa przez rok 1000 statystycznych polskich rodzin. Redukcje przeprowadzane były interwencyjnie na zlecenie PSE oraz komercyjne, jako aukcje mocy, na rzecz Energi Obrót. Wynagrodzenie jakie uzyskali klienci za przeprowadzone do tej pory redukcje wyniosło około 2 mln. zł. Wynagradzanie odbiorców za przesuwanie zużycia w czasie może być opłacalne, kiedy hurtowa cena energii znacząco przewyższa średnią. Taka sytuacja ma często miejsce właśnie podczas znaczących wzrostów zapotrzebowania na moc w systemie.

 

Enspirion, czyli spółka Energi, świadcząca usługę DSR, współpracuje z firmami z całego kraju. Największymi wolumenami możliwymi do zredukowania w Polsce dysponują huty, odlewnie, cementownie, przemysł chemiczny, przemysł papierniczy oraz kopalnie. Jednak Energa współpracuje także z dużo mniejszymi odbiorcami energii, dla których redukcja kosztów zużycia energii ma znaczenie w prowadzeniu codziennej działalności. Dlatego w portfelu jej umów są podmioty oferujące możliwości redukcji mocy już od 500 kW.

Komentarze