• Partner główny
    Logo Orlen

Elektromobilność

Prezydent Białorusi bezwględnie stawia na elektromobilność

Fot. president.go.by

Alaksandr Łukaszenka osobiście przetestował model samochodu Tesla, który został przesłany przez firmę do białoruskiego przywódcy. Po zapoznaniu się z autem przywódca Białorusi polecił podwładnym pilne opracowanie projektu pierwszego białoruskiego auta elektrycznego.

Alaksandr Łukaszenka osobiście przetestował najnowszy model samochodu Tesla, o czym informuje służba prasowa prezydenta Białorusi. Wrażeniami z jazdy białoruski przywódca podzielił się podczas specjalnie zwołanego z tego powodu posiedzenia z udziałem wysokich rangą urzędników państwowych i przedstawicieli nauki, m.in. ministra przemysłu Witalija Wowka, a także przewodniczącego białoruskiej akademii nauk Władimira Gusakowa.

„Samochód nabiera prędkości tak, że wszystkie nasze testowe niemieckie auta z silnikami spalinowymi zostały daleko z tyłu i nie mogły nas dogonić” – relacjonował doznania z jazdy Łukaszenka. „Startuje jak statek kosmiczny, albo jeszcze mocniej. W ciągu dwóch i pół sekundy osiąga 100km/h” – opowiadał z przejęciem.

Zobacz także: Elektromobliność a polityka, czyli co tak naprawdę napędza elektroauta? [ANALIZA]

Łukaszenka odnotował, że cały świat stawia obecnie na rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym elektromobilności. Wskazał na przykłady Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. „Świat rozwija się w tym kierunku. Amerykanie stworzyli supersamochód. Zuchy! Tesla wyprodukowała wspaniały samochód” – nie szczędził pochwał Łukaszenka podkreślając ekologiczne walory pojazdu: „Dzisiaj to światowy trend – czyste technologie, czyste auta, zamiana węglowodrów w czyste paliwo”.

Łukaszenka nie skrywał swojej fascynacji elektromobilnością i zdradził, że od dawna śledzi za nowinkami w branży motoryzacyjnej: „To nie pierwsze moje spotkanie z podobnymi autami. Wiem, że Mitsubishi też wyprodukowało w swoim czasie (auto elektryczne – przyp. red.). Być może gorsze. Potem BMW – dobry, bardzo zwinny, szybki, nieco mniejszych rozmiarów. A to jest trzeci samochód, który miałem okazję przetestować. Odkrywam przed wami wszystkie karty: od dawna samochody to moje hobby. Śledzę tę branżę” – szczerze wyznał Aleksandr Ryharowicz.

Wrażenia Łukaszenki z przejazdu amerykańskim autem stały się impulsem do zmobilizowania podległych prezydentowi kadr do stworzenia analogicznego pojazdu. „To jest przyszłość i my nie możemy zostać w tyle. Nie możemy, mając takie kompetencje, taką naukę, pozostawać w ogonie” – upominał podwładnych prezydent Białorusi sugerując konieczność wyprodukowania pierwszego białoruskiego auta elektrycznego. „Nikt pojutrze, w najbliższej przyszłości, nie będzie masowo kupować samochodów z silnikiem spalinowym. Porównajcie ten samochód z tym, który my stworzyliśmy i dążcie do niego.” – polecił.

Zobacz także: Umarł Diesel, niech żyje elektromobilność? [KOMENTARZ]

Podległych mu urzędników prezydent pouczył nawet odnośnie szczegółów budowy pojazdu: „Bateria to jeden z głównych elementów. Nie należy wkładać jej do bagażnika. Jak zobaczyliście, w Tesli położono ją na dnie i nawet utrzymuje wysoką prędkość pojazdu balansując ruch. Dlatego i my musimy pójść w tę stronę” – stanowczo poradził Łukaszenka i dodał: „Główne zadanie to stworzyć pojazd. Podstawę macie. Więc cel dzisiejszej rozmowy – ja pokazałem wam samochód, a wy studiujcie, podpatrujcie. To najlepsze co jest”.

Białoruski przywódca nie pozostawił żadnych niedomówień odnośnie swoich oczekiwań: „Potrzebny nam samochód elektryczny. Może być produkowany w naszej fabryce, może być produkowany oddzielnie. Czy będziecie go tworzyć z Amerykanami, Niemcami, czy z Anglikami – to wasza sprawa. Macie mi w najbliższym czasie przedstawić propozycje” – polecił Łukaszenka roztaczając wizję dalszego rozwoju białoruskiej elektromobilności: „Możecie już to robić, trzeba to szybko wprowadzać. Dla wsi – jeden wariant, dla miasta - inny. Pomyślimy jak was wesprzeć potem w produkcji, tak aby to było dostępne dla ludzi. Trzeba przechodzić na elektryczność, bo my już jesteśmy spóźnieni” - trzeźwo ocenił sytuację białoruski przywódca.

Zobacz także: ,,Prototyp elektroauta gotowy w 2018 roku”, czyli polska droga do elektromobilności [RELACJA]

 

Komentarze