Prezes Volkswagena: pojazdy elektryczne będą tańsze niż spalinowe za 2-3 lat

27 lipca 2021, 16:32
volkswagen-1569675_1920
Fot. Pixabay

Rządy na całym świecie deklarują daty zakazu sprzedaży samochodów spalinowych jednocześnie promując EV. Pytanie tylko brzmi, kiedy pojazdy elektryczne w końcu będą miały sens ekonomiczny w produkcji.

Według Volkswagena, ten kamień milowy jest wciąż odległy o lata, ale jest coraz bliżej. Prezes Herbert Diess powiedział na dorocznym walnym zgromadzeniu firmy w tym tygodniu, że jego EV będą na poziomie samochodów spalinowych "w ciągu dwóch do trzech lat". 

Firma ujawniła również, że jej przejście na pojazdy elektryczne przebiega zgodnie z harmonogramem, ponieważ w pierwszej połowie roku dostarczyła 170 939 całkowicie elektrycznych pojazdów. Liczba ta jest dwa razy większa niż w zeszłym roku, jak podaje Bloomberg. 

Diess podkreślił również, że mobilność elektryczna jest postrzegana jako "jedyny sposób" na znaczne zmniejszenie emisji CO2 w ruchu drogowym w ciągu najbliższych 10 lat.

Firma motywuje również swój zarząd i kierownictwo za swoje "zielone" inicjatywy: Volkswagen przyjął nowy system wynagrodzeń zarządu, który "zawiera cele ESG" - komentuje Bloomberg. 

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, jeszcze w marcu tego roku Volkswagen ujawnił swoje zamiary stania się kluczowym graczem w branży pojazdów elektrycznych, aspirując do konkurowania z takimi firmami jak Tesla.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Naiwny
środa, 28 lipca 2021, 21:44

To szczera prawda. Samochód napędzany silnikiem elektrycznym jest dużo prostszy do klasycznych spalinowych. Nic poza nakładami na nowe wdrożenia i niewielką skalę produkcji nie uzasadnia tak wysokich cen tej elektrycznej nowinki. Na rynku amerykańskim już widać pierwsze zapowiedzi zmian trędów cenowych - nowy elektryczny SUV Cadilaka LYRIQ ma kosztowąć od 58 tys czyli tyle co "klasycznych" suv-ów tej marki XT a już zdecydowanie taniej od flagowego ESCALADE za 110 tysięcy dolarów. Wobec braku cła i akcyzy na elektryczne samochody taki Cadilac LYRIQ ma szansę kosztować w Polsce poniżej 300 tysięcy zł (przy prywatnym imporcie). Tyle tylko, że wobec zerowej infrastruktury publicznych stacji ładowania taki zakup to bezsens w polskich realiach.

SPECJALISTA
środa, 28 lipca 2021, 10:03

Przecież obecnie produkowane auta elektryczne są nie ekologiczne i muszą być codziennie ładowane do prądu, więc to wielki przekręt ekologicznego lobby głównie nurtu Niemiec i Francji. Przecież widomo jak skończył się pomysł Emmanuel Macron o zakazie używania we Francji aut spalinowych, wreszcie ludzie wyszli na ulice - PROTEST ZŁÓTYCH KAMIZELEK. Mam nadzieje że i Polacy się obudzą w końcu!

Polo
środa, 28 lipca 2021, 01:20

Jasne. Po dotacjach do aut elektrycznych, których koszty pokryją podatnicy oraz dodatkowych podatkach nałożonych na auta spalinowe.

Zxxc
środa, 28 lipca 2021, 00:21

Aż tak zdrożeja za dwa lata samochody spalinowe? O Matko Bosko!

Tweets Energetyka24