Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI

Polski biogaz i biometan: jak uwolnić zablokowany potencjał?

Polska dysponuje ogromnym potencjałem w zakresie produkcji biogazu i biometanu, który z powodzeniem mógłby zastąpić import paliw i wzmocnić krajową niezależność energetyczną. Niestety, sektor wciąż boryka się z problemami legislacyjnymi, brakiem wsparcia finansowego oraz barierami biurokratycznymi. O szansach, wyzwaniach i koniecznych zmianach rynkowych dyskutowali eksperci podczas panelu „Biogaz i paliwa alternatywne” na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Panel Biogaz i paliwa alternatywne na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Panel Biogaz i paliwa alternatywne na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Autor. E24

Materiał sponsorowany

Ustawa sieciowa a rozwój biogazu

Podczas panelu poruszono kwestie ustawy sieciowej i jej wpływu na rozwój sektora biogazu. Jak zaznaczył Artur Zawisza, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego, ustawa była przedmiotem sporej kontrowersji w branży OZE, jednak sektor biogazu przyjął ją bardzo dobrze.

Panel Biogaz i paliwa alternatywne w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Panel Biogaz i paliwa alternatywne w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Autor. E24

Widzimy, jakie gwarancje zapewnia wspomniana ustawa. Dotyczą one m.in. ilości godzin przyjmowania energii z biogazowni semiszczytowej (czyli takiej, gdzie istnieje 14-godzinna gwarancja przyjmowania energii) oraz tego, że biogazownie będą ostatnimi jednostkami, wyłączanymi w ramach nierynkowego redysponowania mocy” – mówił Zawisza.

Zdaniem prezesa ustawa zapewnia sektorowi biogazu „uzasadniony przywilej” w ramach całego systemu elektroenergetycznego. Zawisza ostudził jednak nadmierny optymizm, zwracając uwagę na wieloletnie, opieszałe praktyki operatorów dystrybucyjnych przy wydawaniu warunków przyłączeniowych. Jak podsumował, kluczowe będzie teraz sprawne egzekwowanie prawa, a samych dystrybutorów trzeba będzie „zachęcać” do jego stosowania.

Certyfikacja kluczem do rynkowej opłacalności

Uczestnicy dyskusji zgodnie podkreślali, że bez odpowiednich i uznawanych w UE systemów certyfikacji, polski biometan nie będzie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł. Anna Podolak, dyrektor zarządzająca Roslein, zwróciła uwagę na drastyczne różnice w opłacalności projektów w Polsce oraz za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce stworzyliśmy sobie nasz wewnętrzny, polski system certyfikacji, tak zwane KZR-y (…) Molekuła w Polsce dla producenta może średnio kosztować obecnie 35-40 euro/MWh, certyfikat ok. 50 euro, co daje nam 90 euro przychodu za 1 MWh (…) Producent, jeżeli chce zarobić więcej, musi wysłać ten biometan za granicę, na przykład do Niemiec, i znowu musi przejść przez system certyfikacji uznawany w Niemczech” – tłumaczyła Podolak.

Z kolei Katarzyna Konowrocka z Shell ostrzegła przed uwięzieniem produktu na rynku krajowym. Zdaniem ekspertki uczestnictwo w europejskich organizacjach certyfikacyjnych i bazodanowych (UDB i ERGaR) to konieczny warunek dla eksportu.

Bez integracji z tymi systemami nie będziemy mogli oferować naszych produktów w takiej samej cenie, w jakiej podmioty z zagranicy mogą je oferować z gwarancją. Z punktu widzenia rynku zewnętrznego wartość tego biometanu będzie taka jak gazu ziemnego. A wiemy, że tak naprawdę chodzi o tę zieloną premię i redukcję” – zaznaczyła Konowrocka.

Szansa dla rolnictwa i przemysłu spożywczego

Podczas panelu podkreślono, że biogaz i biometan to nie tylko energetyka, lecz także sektor rolniczo-spożywczy. Grzegorz Jóźwiak, Dyrektor Wykonawczy ds. Biopaliw i Wodoru Orlen, zaprezentował podejście koncernu do współpracy z krajowymi rolnikami, którzy mogą zyskać nowy, stabilny rynek zbytu na surowce do biopaliw drugiej generacji.

Panel Biogaz i paliwa alternatywne w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Panel Biogaz i paliwa alternatywne w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Autor. E24

Widzimy, że rolnictwo boryka się z dużymi wyzwaniami, związanymi z zachowaniem konkurencyjności. Te wyzwania po obu stronach tworzą naturalną szansę. Nasze zapotrzebowanie na surowce zaawansowane (czyli te niekonkurujące z żywnością) do produkcji biopaliw to duża szansa dla polskiej gospodarki rolnej. (…) Gwarantujemy rolnikom praktycznie stabilny offtake (odbiór). Instalacje, w które zainwestowaliśmy, będą pracować przez nawet kilkadziesiąt lat” – podkreślał Jóźwiak.

Bartosz Piechota z Lipko Foods wskazał na aspekt niezależności i bezpieczeństwa: „Jesteśmy istotnym elementem krajowego systemu bezpieczeństwa żywnościowego. Dla nas niezależne źródła energii, w tym biogaz, stanowią element stabilizujący to bezpieczeństwo. (…) Uniezależniamy się i budujemy odporność energetyczną, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle ważne”.

Krajowy potencjał kontra przepisy i biurokracja

Niestety, pomimo polskiego potencjału, szacowanego nawet na poziomie 8 mld m3 biometanu rocznie, rozwój branży spowalnia skomplikowane prawo. Sabina Dakier, prezes Polskiej Grupy Biogazowej, zwróciła uwagę na trudności administracyjne ograniczające dynamikę inwestycji.

Potrzebujemy móc wdrażać projekty wielkoskalowe, a my wciąż czekamy na odpowiednią ustawę. (…) Czas tzw. permittingu również musi ulec radykalnemu skróceniu. Obecnie trzy lata to przy naszych wysiłkach wynik optymistyczny i wręcz rekordowy” – zaznaczała Dakier.

Polityczne zawirowania wokół przepisów wytknął bezpośrednio Artur Zawisza, zwracając uwagę, że ustawa biometanowa utknęła w administracji w wyniku jej odgórnego połączenia z dużo bardziej dzielącymi regulacjami – takimi jak tzw. ustawa wiatrakowa z 2025 roku.

Opór społeczny a język lokalnych korzyści

Podczas panelu nie zapomniano wspomnieć o oporze społecznym, z jakim spotykają się projekty biogazowni i biometanowni. Okoliczni mieszkańcy nierzadko obawiają się uciążliwości związanych z planowaną inwestycją bądź poddają się dezinformacji.

Katarzyna Konowrocka zaznaczyła, że branża musi intensywnie pracować nad kontaktem z samorządami i uświadamianiem mieszkańców odnośnie korzyści z inwestycji.

Przykładowo, z inwestycji wartej 50 mln zostaje lokalnie, z samych budowli, przynajmniej milion złotych na budowę infrastruktury – wyliczała przedstawicielka Shell, dodając, że nowoczesne instalacje hermetyzują odpady.

Reklama