- WIADOMOŚCI
Wyzwania regulacyjne zielonej transformacji. Jak Polska może osiągnąć swoje cele?
Zielona transformacja energetyczna nie może odbyć się bez przemyślanego otoczenia regulacyjnego, które będzie wspierać nie tylko wielkoskalowe inwestycje, lecz również krajowych przedsiębiorców i local content. Z kolei aby regulacje okazały się korzystne, muszą być dostosowane do specyfiki danego państwa.
O kształcie systemu UE ETS, urealnieniu unijnych celów i roli local content w morskiej energetyce wiatrowej rozmawiamy z Marcinem Laskowskim, Wiceprezesem Zarządu ds. Regulacji PGE.
Magdalena Melke, E24: Zacznijmy od tego, że Pan - jako osoba odpowiedzialna za obszar regulacji w największej grupie energetycznej w Polsce - na co dzień nawiguje między unijnymi ambicjami energetycznymi a polskimi realiami.
Biorąc pod uwagę presję pochodzącą z systemu ETS, jakich zmian lub bezpieczników regulacyjnych na poziomie unijnym i krajowym najbardziej potrzebujemy, aby zielona transformacja odbyła się z korzyścią dla konsumentów i polskich przedsiębiorców?
Marcin Laskowski, Wiceprezes Zarządu ds. Regulacji PGE: Rewizja systemu ETS 2 to najważniejsza dyskusja bieżącego roku. Z naszego punktu widzenia system z pewnością wymaga gruntownej rewizji.
Od dłuższego czasu przygotowujemy i również przekazujemy nasze postulaty związane z ETS do Komisji Europejskiej czy też Parlamentu Europejskiego. Nasze podstawowe postulaty dotyczą przede wszystkim zwiększenia puli uprawnień. Obecnie uprawnienia do emisji skończą się już pod koniec kolejnej dekady, a są one niezbędne nadal dla przeprowadzenia transformacji energetycznej i funkcjonowania przemysłu.
Z naszej perspektywy interesuje nas przede wszystkim zapewnienie stabilności cen, ale również wyłączenie części aspektów gospodarczych i energetycznych w danym państwie z systemu ETS.
Przykładowo, w Polsce jest to szczególnie ważne w kontekście źródeł szczytowych, niezbędnych do zapewnienia pewnej „bazy” mocy w systemie energetycznym. Kolejnym ważnym aspektem jest zapewnienie kolejnej puli darmowych uprawnień dla ciepłownictwa, które pozostaje branżą trochę niedocenianą przez Unię Europejską, a w Polsce wymaga szerokich, systemowych zmian. Będziemy również dyskutować i podnosić kwestie wyłączenia bądź ograniczenia stosowania ETS2 dla przemysłu, branży energochłonnej.
Pamiętajmy: jeśli unijna gospodarka ma być konkurencyjna, powinniśmy rozwijać przemysł oraz inwestycje w tym obszarze. Jednak do tego niezbędne są niskie koszty energii.
Jeszcze dzisiaj [18 marca 2026 roku – przyp. red. E24] premier Donald Tusk powiadomił o tym, że Polska podpisała razem z 10 innymi krajami UE list skierowany do Komisji Europejskiej, związany z rewizją systemu EU ETS. Rozumiem, że Polsce zależy na tym, abyśmy mieli inne zobowiązania dotyczące ciepłownictwa czy przemysłu energochłonnego.
Chciałam dopytać, czy jeśli system ETS nie zostanie zmieniony w pewnym stopniu, to czy wówczas rzeczywiście będzie to stanowić duże wyzwanie dla polskiego przemysłu i systemu energetycznego?
Powinniśmy jasno powiedzieć, że polski system energetyczny różni się od systemów Europy Zachodniej i do tej pory był to system centralny, oparty głównie na źródłach konwencjonalnych (źródłach węglowych). Dlatego też wyraźnie akcentujemy uwarunkowania naszego systemu na forum UE, ponieważ perspektywa kolejnej dekady wiąże się z wielką transformacją naszego systemu elektroenergetycznego.
Obecnie silnie odchodzimy od scentralizowanego systemu energetycznego. Rozwijamy OZE, energetykę gazową, energetykę jądrową. W związku z tym potrzebujemy dużych nakładów inwestycyjnych w sektorze.
Polska potrzebuje wsparcia finansowego ze strony UE, aby przeprowadzić szybką dekarbonizację (m.in. w formie dotacji, pożyczek preferencyjnych).
Z kolei system ETS jest jednym z elementów systemu energetycznego, który z założenia miał odkładać pewne środki finansowe na fundusz modernizacyjny, który z kolei miał być przeznaczany w maksymalnym stopniu na transformację energetyczną. Jeszcze raz podkreślę: odpowiedzialna weryfikacja systemu ETS musi być dostosowana do naszych potrzeb.
Cieszę się, że zaznaczył Pan, że system ETS to nie tylko wyzwania, ale również szanse. Wracając do kwestii transformacji, PGE realizuje potężny program inwestycyjny związany chociażby z morską energetyką wiatrową czy też modernizacją ciepłownictwa.
Jakie mechanizmy wsparcia czy modele rynku uważa Pan za niezbędne, aby z jednej strony zagwarantować stabilne finansowanie dużych projektów inwestycyjnych, a z drugiej uchronić odbiorców indywidualnych i przemysł przed skokiem cen?
Zacznijmy od ciepłownictwa. Centralny system ciepłowniczy wyróżnia Polskę na tle Europy, ponieważ część państw członkowskich nie posiada takich systemów, m.in. ze względu na uwarunkowania geograficzne.
Dlatego też mamy szereg postulatów kierowanych do prawodawstwa unijnego, ponieważ chcielibyśmy urealnić oczekiwania systemu – program jest dla nas bardzo ambitny. Ważne jest dla nas m.in. wydłużenie roli wysokosprawnej kogeneracji gazowej ponad 2035 rok.
Obecnie dokonujemy dużych inwestycji w energetykę cieplną opartą na kogeneracji gazowej, w związku z czym te rozwiązania będą funkcjonowały w Polsce przez kolejne kilkanaście lat. Chcemy, aby rozwiązania te były rentowne i dostarczały tanie ciepło i energię elektryczną. Postulujemy również o wydłużenie funduszu modernizacyjnego dla ciepłownictwa.
Wracając do kwestii morskiej energetyki wiatrowej - naszym celem jest przede wszystkim regulacyjne umożliwienie szybszego przygotowania inwestycji offshore, ponieważ obniży to ponoszone koszty. Morskie farmy wiatrowe są inwestycjami niezwykle kapitałochłonnymi i zależy nam na poprawie ekonomiki projektów, a także wykorzystaniu przy ich budowie polskiego local content. Jeżeli już dzisiaj zapewnimy sobie dostawy z rodzimych zakładów, to poprawimy konkurencyjność polskiego rynku i gospodarki.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.