- WIADOMOŚCI
AfD nie jest już „skrajnie prawicowa". Służby zapowiadają dalszą obserwację
W czwartek sąd administracyjny w Kolonii w trybie pilnym wstrzymał możliwość klasyfikowania AfD jako organizacji skrajnie prawicowej. Szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt poinformował, że mimo tego rozstrzygnięcia AfD pozostaje pod obserwacją kontrwywiadu.
Czwartkowe postanowienie sądu ma charakter zabezpieczenia i obowiązuje do czasu rozstrzygnięcia postępowania głównego. Oznacza to, że na obecnym etapie Federalny Urzęd Ochrony Konstytucji (BfV) nie może traktować AfD jako organizacji skrajnie prawicowej w najwyższej kategorii, która według urzędu wynikała z kilkuletniej weryfikacji zakończonej w maju 2025 roku. Spór sądowy może potrwać miesiące, bo teraz kluczowe będzie postępowanie dowodowe i ocena, czy ustalenia BfV spełniają wymogi dla tak daleko idącej kwalifikacji.
Służby wciąż patrzą na ręce
W wypowiedzi dla telewizji Welt Dobrindt podkreślił, że sąd nie wykluczył istnienia w AfD dążeń sprzecznych z porządkiem konstytucyjnym, ale uznał, że nie mają one na tym etapie charakteru ogólnego dla całej partii. Według MSW, służby mogą kontynuować działania obserwacyjne. Rząd stara się w ten sposób rozdzielić dwie kwestie. Jedna dotyczy publicznej etykiety i jej podstaw prawnych w sporze sądowym, a druga to bieżąca ocena ryzyka i ciągłości pracy służb.
Dla AfD decyzja sądu to przede wszystkim sukces wizerunkowy. Wiceszef frakcji w Bundestagu Markus Frohnmaier wezwał MSW do natychmiastowego zakończenia wszelkich działań wobec ugrupowania i przekonywał, że partia była niesłusznie traktowana. Część komentatorów zwraca uwagę, że postanowienie wydane w trybie pilnym może utrudnić lub co najmniej skomplikować debatę o ewentualnym zakazie działalności całej partii, ponieważ sąd na tym etapie nie dopuścił zastosowania najostrzejszej kwalifikacji wobec AfD.
Równolegle narasta presja w landach. Szef MSW Turyngii Georg Maier opowiedział się za analizą możliwości zakazu działalności regionalnych struktur AfD. To istotne, bo właśnie w części wschodnich krajów związkowych AfD ma najsilniejsze i najbardziej radykalne zaplecze, a jednocześnie utrzymuje rekordowe poparcie w sondażach ogólnokrajowych.
W Niemczech temat bezpieczeństwa często łączy się z energią, bo każda rozmowa o Rosji sprowadza się do pytania, czy kraj nie był zbyt zależny od gazu ze Wschodu. AfD od lat twierdzi, że z Moskwą trzeba układać się pragmatycznie, a nie stawiać mury. Dla wielu Niemców Nord Stream 2 jest symbolem tego podejścia, bo miał dawać tańszy gaz, ale jednocześnie zwiększał ryzyko politycznego nacisku ze strony Rosji i dzielił niemiecką scenę polityczną.
