Polska dalej utrudnia życie Nord Stream 2. Mocny ruch PGNiG

2 sierpnia 2021, 10:04
1080px-PGNiG_flagi
Fot. PGNiG
Energetyka24
Energetyka24

PGNiG SA i PGNiG Supply & Trading złożyły wniosek o włączenie do postępowania certyfikacyjnego operatora gazociągu Nord Stream 2. Od wyniku postępowania zależy, czy właściciel gazociągu uzyska uprzywilejowaną pozycję na europejskim rynku gazu.

PGNiG SA i spółka zależna PGNiG Supply & Trading (PST) wystąpiły do niemieckiego organu regulacyjnego o przyłączenie do postępowania certyfikacyjnego wszczętego na wniosek Nord Stream 2 AG, właściciela gazociągu Nord Stream 2 (NS2). Postępowanie prowadzone przez Federalną Agencję ds. Sieci (niem. Bundesnetzagentur, BNetzA) z udziałem Komisji Europejskiej zadecyduje o tym, czy Nord Stream 2 AG będzie mógł pełnić funkcję operatora swojego gazociągu.

– Spółka Nord Stream 2 AG nie chce podporządkować się ogólnym zasadom III pakietu energetycznego, których celem jest zagwarantowanie konkurencji i równych warunków dla wszystkich uczestników rynku. W szczególności właściciel Nord Stream 2 chce uniknąć stosowania przepisów dotyczących rozdzielenia własnościowego, dostępu stron trzecich do infrastruktury oraz przejrzystych taryf, uwzględniających koszty całości gazociągu. Istotną okolicznością jest także negatywny wpływ gazociągu NS2 na bezpieczeństwo energetyczne Unii i poszczególnych państw członkowskich. Te argumenty muszą wybrzmieć, dlatego PGNiG zdecydowało się dołączyć do postępowania certyfikacyjnego prowadzonego przez BNetzA oraz powiadomić Komisję Europejską o swoim stanowisku. Po wyroku TSUE ws. OPAL nikt nie może już ignorować zasady solidarności energetycznej i pomijać skutków swoich decyzji dla bezpieczeństwa innych państw UE – powiedział Paweł Majewski, Prezes Zarządu PGNiG SA.

Nord Stream 2 AG wystąpiła w czerwcu 2021 roku o certyfikację w tzw. modelu niezależnego operatora systemu przesyłowego (ang. Independent Transmission Operator, ITO). Certyfikacja w modelu ITO umożliwia operatorowi działanie pomimo braku pełnego rozdzielenia własnościowego od spółki-właściciela zajmującego się produkcją i dostawami gazu ziemnego, w tym przypadku – Gazpromu. Takie rozdzielenie jest jedną z podstawowych zasad III pakietu energetycznego, a jego celem jest zagwarantowanie równych i przejrzystych zasad konkurencji na rynku gazu Unii Europejskiej. Uzyskanie certyfikacji w modelu ITO jest jednak zarezerwowane wyłącznie dla systemów przesyłowych istniejących 23 maja 2019 r., tymczasem gazociąg NS2 nie był w tym czasie nawet jeszcze wybudowany.

Co więcej, Nord Stream 2 AG, która jest zarejestrowana w Szwajcarii, nie spełnia zasadniczego kryterium przyznania certyfikacji. Zgodnie z dyrektywą gazową, certyfikowanym operatorem systemu przesyłowego może być tylko spółka z państwa członkowskiego UE. Musi ona spełniać dokładnie określone kryteria w zakresie struktury korporacyjnej, których jednak Nord Stream 2 AG nie spełnia. Dodatkowo w przypadku podmiotów kontrolowanych przez spółki pozaunijne uzyskanie statusu operatora wymaga zaostrzonej procedury certyfikacji, uwzględniającej szczegółową analizę wpływu certyfikacji na bezpieczeństwo dostaw. Procedura jest prowadzona przez organ regulacyjny właściwego państwa członkowskiego z udziałem Komisji Europejskiej. Regulator ma obowiązek odmówić certyfikacji, jeżeli stwarzałaby ona zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw energii w danym państwie lub w Unii Europejskiej.

– W naszej ocenie nie ma podstaw prawnych do udzielenia szwajcarskiej spółce Gazpromu certyfikacji operatorskiej, a tym samym dla uruchomienia gazociągu. Wniosek Nord Stream 2 AG powinien zostać odrzucony ze względów formalnych i merytorycznych. Stawką jest bezpieczeństwo dostaw i prawidłowe funkcjonowanie rynku energetycznego UE – podsumował Paweł Majewski.

Również w opinii Komisji Europejskiej gazociąg nie jest zgodny z celami unii energetycznej i może pozwolić na dalsze wzmacnianie pozycji jednego dostawcy. W zakończonym w maju 2018 r. postępowaniu dotyczącym nadużycia przez Gazprom pozycji dominującej na rynkach dostaw gazu do państw Europy Środkowej i Wschodniej, Komisja wskazywała natomiast, że uzyskanie przez Gazprom wpływu na funkcjonowanie infrastruktury przesyłowej ma negatywne konsekwencje dla konkurencji.

Wniosek o certyfikację operatorską w modelu ITO stanowi kolejną próbę Nord Stream 2 AG i Gazpromu uzyskania uprzywilejowanej pozycji na rynku gazu UE. W osobnym postępowaniu Nord Stream 2 AG wystąpiła o derogację od stosowania wobec NS2 prawa Unii Europejskiej. Wyrok w sprawie derogacji ma wydać 25 sierpnia 2021 roku niemiecki Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie. PGNiG i PST, które biorą udział w tym postępowaniu, podkreślają, że przyznanie derogacji byłoby niezgodne z prawem.

Komunikat prasowy PGNiG

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Pavel
wtorek, 3 sierpnia 2021, 21:06

Istnieje rosyjskie przysłowie: „Nie pluj do studni, twoja rodzina będzie musiała z niej pić wodę!”

mc.
środa, 4 sierpnia 2021, 01:35

W grudniu 1999 Gazprom poinformował że nie chce budować drugiej nitki Jamału. Zaczęli kombinować ("Pieremyczka" itd.). Wielokrotnie utrudniali nam życie (wstrzymywanie wysyłki gazu, zawodniony gaz itd.). Na dzień dzisiejszy Polska chce zrezygnować z rosyjskiego gazu budując własne linie przesyłowe. Coraz częściej jesteśmy "słuchani" i coraz częściej wspierani przez kraje z nami sąsiadujące (nawet ostatnio Czesi przyłączyli się do apelu przeciwko NS2). Na dzień dzisiejszy Polska systematycznie zmniejsza zakupy rosyjskiej ropy (był taki czas że kupowaliśmy 10% eksportowanej przez nich ropy). Budujemy nowe sieci transportu gazu i ropy. Zbudujemy elektrownię atomową............ Rosjo, po co ci to było. Mogłaś z nami współpracować, mogłaś kupować to czego u Was brakuje sprzedając nam surowce energetyczne....

Maria
środa, 4 sierpnia 2021, 15:10

Tak jesteśmy słuchani i wspierani. Przykładem NS2.

Pavel
środa, 4 sierpnia 2021, 14:46

Polska odrzuciła ofertę Gazpromu na prowadzenie drugiego ciągu Jamał w 2012 roku. Czy to wina Gazpromu?

mc.
środa, 4 sierpnia 2021, 17:07

Nie kłam. Decyzja o rezygnacji była podjęta w grudniu 1999. Ogłosił ja Prezes Gazpromu. W 2012 ówczesne polskie władze potwierdziły decyzje Gazpromu rezygnując z odszkodowania.

Maria
czwartek, 5 sierpnia 2021, 12:39

Terefere. Jeszcze 2000 roku Gazprom chciał budować gazociąg przez Polskę . List intencyjny w tej sprawie podpisały wtedy firmy Gaz de France, SNAM, Wintershall ,Rurhgas. Stanowisko rządu Polskie było w tej sprawie negatywn,e bo gazociąg omijał Ukrainę. Poinformował o tym Janusz Steinhoff Wicepremier rządu Polskiego.

qwert
środa, 4 sierpnia 2021, 23:17

A jak to było z tym podstępnie szpiegującym nas światłowodem ?

Tweets Energetyka24