Ukraina: To nie koniec walki z Nord Stream 2, przed nami dogrywka

23 lipca 2021, 16:00
607c9d2871d98479567069_730x410
Fot. www.ukraine-eu.mfa.gov.ua

Porozumienie między Stanami Zjednoczonymi i Niemcami w sprawie Nord Stream 2 nie oznacza końca walki z tym rosyjskim rurociągiem - oświadczył Dmytro Kułeba, szef ministerstwa spraw zagranicznych.

Ukraiński minister oświadczył wczoraj, że „mecz się nie skończył”, zaś jego rozstrzygnięcie zostało przeniesione na dogrywkę. „Mamy jeszcze dwie połowy i rzuty karne, aby maksymalnie zabezpieczyć Ukrainę” - mówił.

Reklama
Reklama

Kułeba wyraził przekonanie, że budzące poważne kontrowersje porozumienie USA i Niemiec nie oznacza „końca historii”. Podkreślił, że Kijów ma wiele pytań do swoich zachodnich partnerów, związanych z realizacją umowy. I wydaje się to dość naturalne, ponieważ Berlin i Waszyngton porozumiały się w tej sprawie ponad głowami sojuszników z Europy Środkowej. 

Przypomnijmy, że USA i RFN zawarły porozumienie, w ramach którego Berlin otrzymał zielone światło dla ukończenia projektu Nord Stream 2. W zamian za to zobowiązał się, że w przypadku wykorzystywania przez Rosję energii jako narzędzia nacisku, będzie dążyć do nałożenia sankcji na poziomie unijnym. W umowie zawarto również zapisy dotyczące kontynuowania tranzytu gazu przez Ukrainę po roku 2024 oraz utworzenia specjalnego funduszu, który pomoże w modernizacji tamtejszej energetyki. Eksperci zwracają uwagę, że o ile szkody wyrządzone przez NS2 będą realne i dotkliwe, to niestety nie można powiedzieć tego o opisanych powyżej środkach zaradczych. Są one oceniane jako dalece nieadekwatne.

KomentarzeLiczba komentarzy: 9
po trzecie sankcje
niedziela, 25 lipca 2021, 03:03

Skoro Ukraińcy zaczynają przegrywać na szachownicy z napisem "gaz" to niech minimalizują straty i spróbują odwojować nieco terenu na szachownicy z napisem "ropa i paliwa ropopochodne". Gaz - jakkolwiek nie byłby czułym barometrem, to zazwyczaj w ropie jest 2-3x większa wartość w pieniądzu, a i logistyka jest proporcjonalnie tańsza. Do tego proste OZE (gdzie opłacalne) i wzrost krajowego wydobycia.

Stary Szwajcar
poniedziałek, 26 lipca 2021, 13:35

Czlowieku! Ukraina nie ma do tego Ani surowcow, ani technologi. Przeciez cala technologie Ukraincy maja Po Ruskich bo przeciez nie Po Kozakach i Tatarach.

łukasz
sobota, 24 lipca 2021, 15:17

Może zamiast kombinować z Zachodem kosztem Polski, trzeba było włączyć Polskę do gry. Wtedy Ukraina miałaby pomost w postaci nieobliczalnej polskiej reakcji, który łączyłby ją politycznie z NATO. Amerykanie musieliby grać o dwa państwa jednocześnie, a tak mamy jak mamy. Jak pod Tomaszowem Lubelskim.

HeHe
sobota, 24 lipca 2021, 03:05

Ukraińskie władze chciałyby dogrywkę a niezależnie od jej wyniku od razu zapewnione rzuty karne i to w sytuacji kiedy w regulaminowym czasie mecz zakończył się wynikiem 5:0 dla Rosji i Niemiec :)

:)
piątek, 23 lipca 2021, 19:51

Rzuty karne :).

Equalizer
piątek, 23 lipca 2021, 18:43

W sumie, my w Polsce mamy bardzo dobry przykład jak dobrymi partnerami są Stany Zjednoczone, Niemcy oraz NATO. Liczmy na siebie i zacznijmy szukać przyjaciół w innych miejscach. Z tymi co mamy jest nam najzwyczajniej nie po drodze.

rmarcin555
poniedziałek, 26 lipca 2021, 13:29

@Equalizer. Żeby mieć partnerów, to trzeba cos sobą reprezentować. W kwestii NS i NS2 Polska tylko płakała. Nie tylko my mamy interesy, mają je też Niemcy. Liczenie na siebie jest ważne, ale sugeruje nie smuć snów o samodzielnej potędze. NSy to właśnie przykład jak nam idzie w samodzielnym prowadzeniu polityki zagranicznej.

klawiatura
niedziela, 25 lipca 2021, 12:14

Jak mamy szukać sojuszy gdzie indziej jak wszystkie decyzje dot tego nieszczęsnego kraju zapadają w ambasadzie usa ?

Pavel1949
sobota, 24 lipca 2021, 14:59

I to prawda! Każdy wybiera własną drogę!

Tweets Energetyka24