Niemcy: Mocny spadek etatów w sektorze OZE. Rynek zmniejszył się o 120 tys. miejsc pracy [ANALIZA]

12 lutego 2021, 12:47
solar-panels-943999_1920
Fot. Pixabay

Liczba etatów w niemieckim sektorze źródeł odnawialnych spadła w latach 2011-2018 o 120 tysięcy. Spadek zanotowano w produkcji i montażu - sięgnął on 50%. Głównym powodem jest załamanie sektora fotowoltaicznego oraz problemy w rozwoju mocy wiatrowych.

Jak podaje portal Clean Energy Wire, liczba etatów w niemieckim sektorze źródeł odnawialnych spadła w latach 2011-2018 o ok. 120 tysięcy. W roku 2011 w segmencie tym znajdywało zatrudnienie ok. 350 tysięcy osób (300 tysięcy w produkcji i instalacji oraz 50 tysięcy w obsłudze). Tymczasem w roku 2018 zatrudnienie spadło do poziomu 230 tysięcy (150 tys. w produkcji i instalacji, 80 tysięcy w obsłudze).

Wzrost zatrudnienia o 30 tysięcy miejsc pracy w sektorze obsługi OZE nie dziwi. Na przestrzeni lat 2011-2018 w Niemczech powstało bowiem dodatkowe 20 GW w fotowoltaice, 31 GW w energetyce wiatrowej na lądzie i morzu oraz 3 GW w biomasie, czyli łącznie 54 GW nowych mocy odnawialnych - to więcej niż posiada Polska w całym swoim systemie elektroenergetycznym. W ciągu siedmiu lat moc zainstalowana tych niemieckich OZE podwoiła się - skok zatrudnienia jest zatem naturalnym efektem zdublowania parku odnawialnych jednostek wytwórczych.

Załamanie przeszła jednak branża produkcji i montażu. W roku 2011 w segmencie produkcji i instalacji fotowoltaiki pracowało 133 tysiące osób, w 2018 - już tylko 28 tysięcy. Gwałtowną zmianę przeszedł też segment energetyki wiatrowej - tam zatrudnienie skoczyło z odnotowanych w 2011 roku 88 tysięcy etatów do prawie 130 tysięcy miejsc pracy w roku 2016, by następnie spaść do poziomu 80 tysięcy w roku 2018.

image
 

Cytowani przez niemieckie media analitycy wskazują na dwie kluczowe przyczyny tej sytuacji. Główną ma być upadek niemieckiego przemysłu fotowoltaicznego, który nie potrafił oprzeć się tańszej konkurencji z Chin. Firmy z Państwa Środka rozpoczęły drenaż niemieckiego rynku, co przełożyło się na drastyczny spadek zatrudnienia w produkcji - ten segment został bowiem praktycznie zmonopolizowany przez Chińczyków. Problemem dla fotowoltaiki był też limit na subsydia, który został w ubiegłym roku zniesiony przez rząd federalny.

Innym powodem ma być również wyhamowanie inwestycji w energetykę wiatrową, która rodzi w Niemczech coraz bardziej zauważalny opór społeczny. Na przestrzeni lat 2018-2020 w niemieckiej sieci pojawiło się jedynie 2 GW dodatkowych mocy w wietrze na lądzie. Oznacza to wzrost o 3%. Szczególnie trudna sytuacja utrzymywała się w roku 2019. O problemach branży donosił wtedy Süddeutsche Zeitung: „W pierwszej połowie 2019 roku do sieci w Niemczech podpięto zaledwie 86 turbin. Jeśli odejmie się od tego urządzenia, które zostały wyłączone z użytku, to dojdziemy do wniosku, że w systemie pojawiło się jedynie 35 turbin. Setki wiatraków utknęły w biurokracji, toczą się przeciwko nim postępowania sądowe. Boom nie tylko się skończył – on grozi recesją” - stwierdzała gazeta.

Dla niemieckiej gospodarki spadek zatrudnienia w sektorze OZE może być problemem w długiej perspektywie. "Zielone" etaty mają być bowiem częścią odpowiedzi na przemodelowanie rynku pracy w energetyce - chodzi przede wszystkim o przekwalifikowanie osób, które obecnie znajdują zatrudnienie przy wydobyciu węgla brunatnego oraz w elektrowniach węglowych.

Jak podaje Clean Energy Wire taka sytuacja rzuca też cień na dotychczasowe prognozy analityków dotyczące zatrudnienia w sektorze OZE, które mogą nie uwzględniać spowolnienia w rozroście parku jednostek odnawialnych.

KomentarzeLiczba komentarzy: 4
007Lena@o2.pl
niedziela, 14 lutego 2021, 00:07

Szanowny Panie Redaktorze, Zdanie: "łącznie 54 GW nowych mocy odnawialnych - to więcej niż posiada Polska w całym swoim systemie elektroenergetycznym" jest nie do końca prawdziwe, delikatnie rzecz ujmując, ponieważ moc nominalna źródeł odnawialnych nie przekłada się na ilość wyprodukowanej energii. Ilość energii wyprodukowana z OZE w roku jest krotnie mniejsza do ilości energii uzyskiwanej z bloku węglowego o takie samej mocy. Od uprzywilejowania OZE zależy tylko jak krotnie.

AA
piątek, 12 lutego 2021, 17:20

Czyżby nareszcie zrozumieli że bez miliardów dopłat ten cały geszeft nie jest wart funta kłaków

rmarcin555
piątek, 12 lutego 2021, 14:35

Wbrew pozorom wiatraków nie można stawiać jak się chce i gdzie się chce. Znaczy można, ale to nie ma sensu. Niemcy nie mają dobrych warunków do wiatraków, ale sie uparli.

poniedziałek, 15 lutego 2021, 18:37

pierwszy raz się zgodzę.

Tweets Energetyka24