Od 1 stycznia Bułgaria będzie odbierać rosyjski gaz z Turk Stream

30 grudnia 2019, 16:01
turk stream
Fot.: Turk Stream
Energetyka24
Energetyka24

Od 1 stycznia 2020 roku zmienia się trasa dostaw rosyjskiego gazu do Bułgarii, dzięki czemu cena surowca dla bułgarskich odbiorców zostanie obniżona o 5 proc. - poinformował w poniedziałek resort energetyki w Sofii.

Punkt, w którym gaz ziemny trafia na terytorium Bułgarii, zostanie przeniesiony z Negru Woda, miasta w południowo-wschodniej Rumunii, w góry Strandży na granicy z Turcją, w południowo-wschodniej Bułgarii. Gaz już nie będzie płynął transbałkańskim gazociągiem przez Ukrainę, Mołdawię i Rumunię, lecz Tureckim Potokiem przez Morze Czarne do europejskiej części Turcji i kilka kilometrów przez terytorium tego kraju.

„W wyniku osiągniętych porozumień między bułgarskim operatorem gazowym Bułgargaz a rosyjskim Gazpromeksportem ceny dostaw dla bułgarskich odbiorców przemysłowych i indywidualnych zostaną obniżone o około 5 proc. w skali rocznej. Środki te zostaną zaoszczędzone dzięki temu, że znikną wydatki na tranzyt przez terytorium Rumunii w wysokości 76 mln lewów (38 mln euro)” – przekazała minister energetyki Temenużka Petkowa, cytowana w komunikacie resortu. Bułgaria importuje z Rosji około 3,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Jednocześnie Bułgaria buduje 474-kilometrową nitkę gazociągu, mającą połączyć granicę turecką i serbską, by stać się lądowym przedłużeniem Tureckiego Potoku. Miała ona zostać oddana do użytku 1 stycznia, lecz umowę z saudyjskim inwestorem, konsorcjum Arkad, o wartości 1,1 mld euro podpisano dopiero we wrześniu, a budowę rozpoczęto w październiku.

Według premiera Bojko Borisowa budowa realizowana jest szybko i gazociąg będzie gotowy do końca maja.

Lądowe przedłużenie Tureckiego Potoku, zwane w Bułgarii Bałkańskim Potokiem, umożliwi tranzyt gazu płynącego Tureckim Potokiem przez Morze Czarne do Serbii i dalej do Europy Środkowej. Serbia w minionym tygodniu poinformowała, że zakończyła stosowne prace na swoim terytorium.

8 stycznia 2020 r. rosyjski prezydent Władimir Putin ma uczestniczyć w uroczystości oddania do użytku Tureckiego Potoku.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Naiwny
środa, 1 stycznia 2020, 22:27

Czyli nowe gazociągi prowadzone po dnach mórz mają jednak ekonomiczny sens a nie tylko polityczny jak od ekady próbują Nas uświadamiać różni "eksperci".

Boczek
piątek, 3 stycznia 2020, 09:08

Tak, ale tylko wtedy kiedy ich długość nie przekracza 300-400 km - chyba, że nie byłoby innej technicznej możliwości, a takowej - tu akurat politycznie to my im nie zostawiliśmy. Ponadto gaz jamalski jest mało konkurencyjny cenowo i jak długo w miksie z gazem z części europejskiej jest to możliwe, próbują uciec do przodu i zająć rynki. Moim zdaniem to się nie uda bo: Niemcy ich złoją cenowo LN, tak jak czynia tao już tanim holenderskim i norweskim. Warto przypomnieć, że wszyscy (D, UK, NL, F, A etc.) wycofali się z zaangażowania w projekt i go jedynie w części kredytują, no i właśnie podpisano umowę na budowę rurociągu dla gazu Izraelskiego. O cenie gazu decyduje odległość na jaką jest transportowany, koszty wydobycia są mało istotne, a tu np., gaz jamalski jest porównywalny z tym z Północnego/Norweskiego. No i, nośniki energii zawsze mają komponent polityczny.

Nysa
niedziela, 5 stycznia 2020, 20:26

Nieprawda . Wtedy gdy nie przekracza 8000 km a nie 400 km.

Pan Ferdek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:10

I nie przejmują się sankcjami USA nałożonymi na "Turecki Potok"? Toż to szok. Jak Izba Reprezentantów i Senat USA "przeżyje" tę zniewagę?

po trzecie sankcje
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 17:16

Serbia zmierza do członkostwa w UE, bo już im od tego wschodniego dobrobytu Rumunia i Bułgaria nawet uciekły do przodu.

Xd
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:23

Już dawno rozwiałeś wszelkie wątpliwości więc już nie musisz tracić czasu

???
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:35

Ty rozumiesz może o czym czytasz? Chyba nie bardzo.

Tweets Energetyka24