Kurtyka: miasta chcą kupić ponad 400 zeroemisyjnych autobusów

28 stycznia 2021, 14:45
elektryczny autobus unsplash
Fot. Pexels
Energetyka24
Energetyka24

Miasta - w ramach pierwszego naboru wniosków na dofinansowanie zeroemisyjnych autobusów - chcą kupić 431 takich pojazdów, w tym 102 wodorowych - poinformował w czwartek minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Flota takich pojazdów się podwoi - dodał.

W czwartek przedstawiciele resortu oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformowali, że środki na wsparcie kupna ekologicznych autobusów w ramach pierwszego naboru programu "Zielony transport publiczny" wyczerpały się. Program zapowiedziany został we wrześniu ub.r., a nabór ruszył 4 stycznia 2021 r. Na wsparcie przewidziano 1,1 mld zł w dotacjach i 200 mln zł w pożyczkach.

Minister Kurtyka mówił, że dzięki pierwszej edycji programu, miasta-beneficjenci chcą kupić 431 zeroemisyjnych autobusów, w tym 102 napędzanych wodorem. Podkreślił, że oznacza to, iż liczba zarejestrowanych elektrycznych autobusów w Polsce się podwoi. Obecnie po polskich miastach jeździ 430 autobusów elektrycznych.

"Elektryfikacja transportu publicznego, przejście na ekologiczne, czyste źródła energii jest dla nas ważne. To jest kwestia eliminacji tego źródła smogu w naszych miastach, ale i emisji innych zanieczyszczeń. Jest to też istotny element wzmocnienia produkcji przemysłowej, zwłaszcza w czasie wychodzenia kryzysu pandemii COVID-19" - powiedział.

Ministerstwo poinformowało, że wnioski o wsparcie złożyły 33 miasta, w tym - jak podkreślił Kurtyka - 20 małe i średnie, które do tej pory nie zabiegały o takie dofinansowanie transportu.

Przypomniał, że elektryfikacja transportu publicznego jest bardzo istotna w kontekście wyzwań klimatycznych. Zwrócił uwagę, że projekt PEP do 2040 roku przewiduje, że od 2025 roku największe miasta, powyżej 100 tys. mieszkańców, będą inwestowały tylko w zeroemisyjny transport publiczny.

Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska przyznał, że szczególnie cieszy go zainteresowanie samorządów autobusami wodorowymi. Przypomniał, że w połowie stycznia ruszyły konsultacje Polskiej Strategii Wodorowej, zakładającej wykorzystanie wodoru m.in. w transporcie, energetyce, ciepłownictwie oraz przemyśle. Jak informowano wówczas, polski rząd chce w najbliższych latach zainwestować w technologie wodorowe kilkanaście miliardów złotych.

Zyska ocenił, że program "Zielony transport miejski" wpisuje się w tę strategię i buduje ekosystem związany z gospodarką wodorową.

Wiceprezes NFOŚiGW Artur Lorkowski (Narodowy Fundusz jest operatorem programu) wyjaśnił, że samorządy złożyły wnioski na 105 proc. przyznanej puli środków. "Pozwoliliśmy na przyjęcie odrobimy więcej wniosków po to, by w przypadku korekt, które byłyby wykonywane przez samorządy, móc w pełni wykorzystać dostępną kwotę" - poinformował.

Wskazał, że w ramach wsparcia z NFOŚiGW kupionych zostanie 322 autobusów elektrycznych, 102 autobusy wodorowe oraz siedem trolejbusów. Powstanie również 176 stacji do ładowania elektryków oraz dwie do ładowania wodorem. Przeszkolonych zostanie również blisko 1 tys. osób.

Dodał, że wnioski złożyły miasta z 14 województw - m.in. Poznań, Wrocław, aglomeracja śląska, Grudziądz, Mińsk Mazowiecki, Olsztyn, Słupsk, Siedlce, Zakopane, Zamość. O wsparcie na zakup autobusów wodorowych starają się Poznań, Włocławek oraz Chełm.

Reklama

Reklama

Wiceprezes poinformował, że założenia kolejnego konkursu zostaną najprawdopodobniej ogłoszone jesienią br., a nabór - zgodnie z wcześniejszymi założeniami - ruszyłby na początku 2022 r.

W ramach zakończonego naboru, kupno autobusów elektrycznych oraz trolejbusów dofinansowane będzie do 80 proc. kosztów kwalifikowanych. W przypadku wodorowych pojazdów wsparcie sięga 90 proc. Za kwalifikowane w ramach programu mogą zostać uznane koszy poniesione od 1 października br. do 31 grudnia 2025 r., przy czym w przypadku leasingu okres wydłużono do 31 grudnia 2035 r.

Dofinansowanie do kupna autobusów elektrycznych ma maleć z roku na rok - w pierwszym roku to 80 proc., w 2022 - 70 proc., a w 2023 - 60 proc. Podobnie będzie w przypadku zakupu trolejbusów.

Beneficjentami programu mogą być organizatorzy i operatorzy publicznego transportu zbiorowego, w tym np. samorządy.

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
AA
czwartek, 28 stycznia 2021, 16:51

Czy mieszkańcy miast są gotowi na drastyczne podwyżki cen biletów autobusowych dla ekofanaberii

Niekoniecznie
niedziela, 31 stycznia 2021, 21:06

Wydaje mi sie, ze akurat wodor w przypadku MPK i sluzb miejskich to nie fanaberia, a sensowny kierunek rozwoju. Nie mam nic przeciwko temu, zeby w Krakowie bylo to docelowo 100% - lezymy w niecce, a korytarze do przewietrzania miasta sa zabudowywane. Szkoda, ze miasta nie maja wspolnej platformy do wspolnego zamawiania jednolitego taboru od _krajowych_ producentow - ceny poszlyby w dol, miejsca pracy, podatki i dofinansowanie zostalyby u nas.

Tweets Energetyka24