Żydok dla E24: Nieprzemyślana polityka klimatyczna UE prowadzi do wzrostu emisji

23 października 2019, 11:05

„Próbujemy tłumaczyć decydentom, że kurs proklimatyczny musi brać pod uwagę realia. To nie jest tak, że jeśli nas się odpowiednio mocno dociśnie, to problem zniknie - wręcz przeciwnie. Często mówi się o carbon leakage, czyli wycieku dwutlenku węgla w innym miejscu. I tak rzeczywiście jest - firmy przenoszą się poza Europę, tam inwestują, tam przenoszą swoje moce produkcyjne. Jest to o tyle niebezpieczne, że nie tylko rosną emisje globalnie, bo do tego sprowadza się to w praktyce, ale spadają też standardy produkcji” - mówi Radosław Żydok, dyrektor Departamentu Analiz Regulacyjnych w KGHM Polska Miedź S.A.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Po trzecie sankcje
piątek, 20 grudnia 2019, 04:53

W Europie byłaby powiedzmy technologia A lub B zanieczyszczenie 100 - 200 jednostek. Wprowadzają obostrzenia i towar produkowany jest w technologii B lub C dającej 200 - 250 jednostek zanieczyszczeń. Do tego transport przez pół globu - kolejne 10 - 20 jednostek. Efekt: Europa produkuje w Indiach / Chinach / USA, Europa ubożeje, ilość zanieczyszczeń globalnie rośnie, choć zapewne są rozłożone nieco inaczej niż bez drakońskiego prawa. Długofalowo USA / Chiny / Indie będą miały więcej pieniędzy i potencjału przemysłowo kadrowego na badania nad nowymi przełomowymi technologiami - patrz fuzja termonuklearna w Chinach. Obudzimy się bez pieniędzy, przemysłu i kadr. Wtedy przyjdą bogaci Amerykanie/Chińczycy i zaproponują nam jakąś brudną produkcję niskoprzetworzonego produktu na niskich marżach.

Tweets Energetyka24