• Partner główny
    Logo Orlen

Wiadomości

Greta Thunberg i rosyjskie wpływy? Polski internet powołał się na fejka konta z rosyjskim IP [KOMENTARZ]

Fot. UN Photo /Cia Pak

Na Twitterze i nie tylko pojawiły się sensacyjne informacje o tym, że organizacja Grety Thunberg była finansowana przez NGO związaną z rosyjskim ministerstwem spraw zagranicznych.

Zdarzało się że ruchy ekologiczne w Europie faktycznie miały tego typu powiązania. Zacząłem więc szukać źródeł, artykułów, czegokolwiek. I co? Nie znalazłem niczego na temat śledztwa, procesu, podejrzeń, dowodów, dokumentów ani w mediach anglojęzycznych, ani szwedzkojęzycznych, ani niemieckojęzycznych ani żadnych innych.

Za to na polskim Twitterze tuzy fact-checkingu i dziennikarskiego researchu grzmią i wydają wyroki.

Z polskiego Twittera informacja poszła na portale. Co zabawne, są to absolutnie jedyne artykuły na ten nieistniejący temat, jakie można znaleźć w sieci. Pierwszy był Stefczyk.info, którego artykuł przypomina pastisz.

„Styl protestu, młody wiek aktywistki i jej zaburzenia rozwoju (u dziewczynki stwierdzono Zespół Aspergera) sprawiły, że szybko stała się ulubienicą lewicowych mediów (...) Już wówczas wielu komentatorów zaczynało zwracać uwagę, że słowa Grety Thunberg to woda na młyn niektórych europejskich polityków, którzy od lat forsowali "zmiany w polityce energetycznej", co prowadziło do coraz większego uzależniania się od rosyjskich surowców. Jak to się skończyło? Wszyscy wiemy i płacimy za to wysoką cenę (...) Dzisiaj pojawiają się głosy, że Greta Thunberg mogła działać na rzecz Rosji nie do końca bezinteresownie. Według szwedzkich aktywistów, pieniądze miały być przekazywane środowisku, które zebrało się przy Thunberg przez jedną z rosyjskich organizacji pozarządowych finansowaną przez tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych" – czytamy. I dochodzimy do sedna fejka. „Pojawiają się głosy", „według szwedzkich aktywistów" oznacza... profil „Terror Alarm" i JEDNEGO tweeta.

Świat Rolnika powołał się na Stefczyk.info jako źródło oraz na... Wikipedie, której nie wymienia się jako źródło w artykułach prasowych. Nie podał żadnych szczegółów co do śledztwa, procesu czy realnego źródła informacji.

Tweeta podawali też politycy, m.in. europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski, którego wpis podało prawie 200 osób, w tym Dorota Kania, znana prawicowa dziennikarka oraz były poseł na Sejm RP Marek Surmacz.

Nagranie wystąpienia Thunberg pod tym wpisem obejrzało ponad 325 tys. osób a tweet ma ponad 6 tys. polubień. Ustaliliśmy, że ten jeden tweet Terror Alarm stanowił całą bazę źródłową dla dwóch portali, internautów, dziennikarzy i polityków. Czym jest w ogóle Terror Alarm? Opis konta jest bardzo tajemniczy „[flaga Izreala]"Not-state affiliated media" @Terror_Alarm: Counter-Terrorism and Military News from ירושלים - ישראל. ‪#IDF‪#Breaking‪#News ‪#NWO . Signal: +972559997626". Trudno się połapać, ale organizacja próbuje sugerować, że pochodzi z Izraela. Hasztag #NWO, który najczęściej oznacza „New World Order", termin bardzo popularny w kręgach wierzących w teorie spisowe nie dodaje wiarygodności kontu. Terror Alarm podaje na bieżąco informacje ze styku polityki, obronności i bezpieczeństwa, jednak w sieci nie brak opinii, że to organizacja prorosyjska. Już po krótkim pobycie na tymże profilu zauważymy ewidentne fejki.

Nawet trudno to skomentować, nie było takiego wydarzenia ani planu i nie wiadomo co to jest "finansowana przez NATO komisja europejska".

Takie wydarzenie nie miało miejsca a takie dokumenty nie istnieją.

Pomijając fakt, że przedstawiony na zdjęciu Andrej Babis nie jest premierem Czech, obecny czeski rząd nic takiego nie ogłosił. Profil Terror Alarm bez dwóch zdań służy dezinformacji.

Małgorzata Fraser z CyberDefence24.pl podaje nam więcej informacji nt. Terror Alarm i komentuje działalność strony.

"Konto TerrorAlarm na Twitterze budzi podejrzenia od pierwszej wizyty na jego profilu. W opisie czytamy sformułowania, które mają zachęcić nas do wiary, że treści umieszczone na tym koncie to rezultaty niezależnego, wolnego od wpływu (np. państwa) dziennikarstwa. Nazwa konta - sugerująca ostrzeżenia przed terroryzmem - dość osobliwie łączy się z postaciami ortodoksyjnych Żydów na zdjęciu w nagłówku, co sugeruje, że to właśnie oni są sprawcami terroru - to pierwsza z licznych manipulacji, które możemy znaleźć na tym twitterowym profilu" - mówi nam Fraser.

"Jego mechanika działania opiera się na manipulacji treścią, przedstawianiu materiałów wyrwanych z kontekstu, jak i powielaniu teorii spiskowych. Na koncie możemy przeczytać o "Nowym Porządku Świata", a po wejściu na stronę internetową podaną w opisie konta - w sekcji "o nas" widzimy błędy ortograficzne i brak jakichkolwiek rzetelnych informacji pozwalających na połączenie witryny i profilów w mediach społecznościowych z konkretnymi osobami, które mogłyby swoją reputacją zaświadczyć o wiarygodności publikowanych tam materiałów" - zaznacza.

"Krótka analiza domeny i adresu IP witryny linkowanej w nagłówku konta pokazuje, że jej host znajduje się w centrum przetwarzania danych w Kijowie na Ukrainie, jednak jego właścicielem jest rosyjska firma świadcząca usługi hostingowe - Shneider Host. W taki oto sposób nietrudno jest wykazać, że operator konta TerrorAlarm ma związki z Rosją - a to powinno każdemu odbiorcy treści rzucać odpowiednie światło na pochodzące z niego treści "informacyjne"." - dodaje.

Dane nt. strony Terror Alarm
Fot. Fot. Domaintools.com/Screenshot

Powyższy zrzut ekranu pochodzi ze strony domaintools.com z wyszukiwarki "Whois", która zawiera wszystkie informacje kontaktowe związane z osobą, grupą lub firmą, która rejestruje daną nazwę domeny. W danych widzimy Kijów jako lokalizację serwera, ale jego właścicielem jest rosyjska firma.

Wracając do Grety Thunberg, można mieć na jej temat różnorodne opinie. Niektóre organizacje ekologiczne w Europie rzeczywiście co najmniej nie atakowały rosyjskiego gazu, co wzbudzało podejrzenia. Jednak Friday For Future, na czele którego stoi nastolatka, wyraźnie potępiło w kwietniu import rosyjskich surowców do Europy i nawet zorganizowało demonstrację w kilku europejskich miastach.

Komentarze