Reklama
  • WIADOMOŚCI

Śnieżny paraliż w USA. Niemal 900 tys. odbiorców bez prądu

Jak wynika z danych PowerOutage, w wyniku trwającej burzy śnieżnej 890 tys. odbiorców na południu USA zostało odciętych od prądu. W niektórych miastach odwołano wszystkie loty.

Autor. Unsplash

Trwająca burza, która przyniosła śnieg, lód i marznący deszcz wyrządziła dotąd największe szkody w Tennessee, gdzie bez prądu jest ponad 300 tys. odbiorców, tj. niemal co dziesiąty mieszkaniec.

Wyjątkowa zima

Ponad 100 tys. osób straciło też prąd w innych stanach Południa: Teksasie, Mississippi i Luizjanie. Mniejsze szkody odnotowano w Alabamie, Georgii, Karolinie Północnej, Kentucky i Wigrinii.

YouTube cover video

W większości stanów spadło dotąd 15-30 cm śniegu. Na Południu największym problemem jest lód, który pokrył centymetrową warstwą duże obszary, przyczyniając się do powalenia linii energetycznych.

Prezydent USA Donald Trump jeszcze przed nadejściem opadów ogłosił stan klęski żywiołowej w Karolinie Południowej i Karolinie Północnej, Wirginii, Tennessee, Georgii, Maryland, Arkansas, Kentucky, Luizjanie, Missisipi, Indianie i Wirginii Zachodniej. W 24 stanach podobne ogłoszenia wydały władze stanowe.

W większości wschodnich stanów alert pogodowy potrwa do poniedziałku. W wielu miejscach z wyprzedzeniem zapowiedziano zamknięcie szkół w poniedziałek. W poniedziałek nie zbierze się też amerykański Senat, który przełożył wznowienie obrad po przerwie na wtorek.

Sparaliżowane są też lotniska. Na waszyngtońskim lotnisku im. Ronalda Reagana odwołano wszystkie rejsy w niedzielę. Łącznie w całym kraju odwołano ponad 10 tys. niedzielnych lotów.

Jak podaje „New York Times”, w Nowym Jorku znaleziono pięć zamarzniętych osób, a organy ścigania sprawdzają, czy przyczyną śmierci było wychłodzenie. Co najmniej trzy osoby to bezdomni. Co najmniej jedna osoba zmarła z wychłodzenia w Luizjanie.

Oskar Górzyński / PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama
Reklama