Przewagi biometanu nad wodorem i geopolityka gazu – o transformacji Europy Środkowej w Karpaczu

16 września 2021, 13:59
flame-580342_1920(2)
Fot. Pixabay

Transformacja energetyczna krajów Europy Środkowej była tematem jednego z paneli Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę na trudności technologiczne oraz na geopolityczny aspekt tego procesu.

O znaczeniu zielonych gazów dla transformacji energetycznej regionu środkowoeuropejskiego mówił Paweł Majewski, prezes PGNiG.

O znaczeniu zielonych gazów dla transformacji energetycznej regionu środkowoeuropejskiego mówił Paweł Majewski, prezes PGNiG. „Szybszą metodą na zazielenienie gazu ziemnego będzie raczej biometan niż wodór. Technologie wodorowe wymagają dopracowania, potrzebny jest też wysiłek regulacyjny. Dlatego tak trudno jest inwestować podmiotom w rozwój tego sektora. Tymczasem technologią sprawdzoną, działającą w wielu krajach Europy jest biogaz i biometan. Dlatego też PGNiG tworzy wraz z Orlen Południe spółkę, która zajmować będzie się ściśle biometanem” – stwierdził.

Majewski zaznaczył też, że metan – gaz ziemny –  jest uznany za paliwo pomostowe. „Rola gazu jako paliwa przejściowego jest wpisana w dokumenty rządowe w naszym kraju. Przygotowujemy się na zwiększone zapotrzebowanie na gaz ziemny - w ciągu 10 lat może ono wzrosnąć o 50%. Gaz będzie w długiej perspektywie wykorzystywany jako rezerwa dla źródeł odnawialnych” – podkreślił.

Prezes PGNiG odniósł się również do geopolitycznej strony transformacji energetycznej Europy, a konkretnie: do sprawy gazociągu Nord Stream 2. „Ukończenie Nord Stream 2 i jego funkcjonowanie przy założeniu, że zostanie do niego zastosowane prawo UE spowoduje, że Gazprom nie będzie mógł wykorzystywać całej jego przepustowości. Będzie musiał korzystać z systemu biegnącego przez Ukrainę i Polskę” – podkreślił.

image

 Reklama

O kontrowersyjnym podbałtyckim gazociągu mówił też Jan Szewczak, członek zarządu PKN Orlen. „Ci, którzy sądzą, że na te radykalne zmiany nie ma wpływu polityka czy geopolityka, są bardzo naiwni. Widzimy, co się wydarzyło w kwestii solidarności europejskiej w s Nord Stream 2. Być może Angela Merkel lub nowy kanclerz Niemiec wytłumaczy Unii Europejskiej, że gaz jest jednak potrzebny” – stwierdził.

Szewczak zarysował również wyzwania stojące przed transformacją Europy Środkowej. „Stajemy jako koncern przed pytaniem, jak dokonać transformacji zarabiając i zapewniając dostępność energii elektrycznej. Kraje Europy Środkowowschodniej nie są porównywalne, a równo nie znaczy sprawiedliwie. Pytanie, czy jest dobra wola w tym kierunku, by uwzględniać specyfikę energetyczną. Jeśli chodzi o wodór to jesteśmy przekonani, że wszystkie przyszłościowe źródła energii trzeba badać i wdrażać, ale na tym wodorze spółki energetyczne czy petrochemiczne jeszcze nie zarabiają. Musimy przejść przez etap intensywnych inwestycji. Ogromną rolę w tej transformacji mają spółki skarbu państwa, nie tylko dlatego, że są duże, ale też dlatego, że są w stanie sensownie współpracować z administracją rządową. Ludzie chcą prądu więcej, ale pytanie za jaką cenę i czy wszystko mają udźwignąć spółki skarbu państwa” – powiedział.

KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Niuniu
czwartek, 16 września 2021, 18:59

Co to za zachwyt "biometanem" - przecież to to samo co gaz ziemny a reakcja jego spalania jest identyczna i w jej wyniku otrzymujemy tyle samo CO2. Emisyjnie nic tu nie zyskujemy. Różnica jest w tym, że biometan tak produkuje polskie rolnictwo - głównie chodowla zwierzątta. Biometan na dzień dzisiejszy jest emitowany bezpośrednio do atmosfery. Jak go spalimy to spalimy mniej gazu ziemnego ale emisja CO2 się nie zmieni.

po trzecie sankcje
czwartek, 16 września 2021, 23:27

Emisja CO2 się nie zmieni, ale emisja metanu się zmieni, a metan to gaz cieplarniany potencjalnie dużo groźniejszy niż CO2 - efekt pro-ekologiczny jest oczywisty. Po drugie "hodowla" po polsku pisze się przez "h" więc czas podszkolić język sąsiada Wania. Po trzecie biometan mamy krajowy i nie musimy przeciążać naszego bilansu handlowego kupując za granicą - a to zawsze zmniejsza dochody wszystkich eksporterów jako całości, bo zmniejszamy popyt na rynku.

Tweets Energetyka24