Kurtyka dla E24: W 2030 roku mniej niż 56% węgla w polskim miksie [WYWIAD]

10 września 2020, 15:59

Udział węgla w polskiej energetyce będzie znacząco malał - powiedział w rozmowie z red. Jakubem Wiechem minister klimatu Michał Kurtyka.

KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Deng Feng
środa, 16 września 2020, 00:29

Jedno pytanie: kto za to zapłaci?

Nysa
wtorek, 22 września 2020, 15:38

Proste - my podatnicy. Zresztą już płacimy. A zapłacimy jeszcze więcej . Sasin zapowiada następne podwyżki energii ielektrycznej

henry
czwartek, 10 września 2020, 21:39

W zimowe wieczory też będzie potrzebna energia elektryczna. Tylko Energetyka konwencjonalna może temu sprostać, gdy nie ma słońca, wiatru, deszczu (dla elektrowni wodnych). Kto i za ile po ca 10 latach zutylizuje: moduły z krzemem, śmigła wiatrowe ze szkłoepoksydu itd. Zatem modernizujmy i rozwijajmy bloki energetyczne na węgiel bo nie pozbieramy się po bleckołcie.

Brunhilda
piątek, 11 września 2020, 15:04

#henry A ile kosztuje utylizacja 1000 razy niebezpieczniejszego rakotwórczego azbestu zalegającego milionami ton na dachach? Czy nie zakopuje sie go po prostu w ziemi na specjalnym podłożu zapogiegającym zanieczyszczaniu wód podziemnych? Z panelami nawet jakby były zakopywane w ziemi, a nie wykorzystywane do ponownego wytwarzania paneli, będzie dużo łatwiej. Wyobraź sobie że jest coś takiego jak magazynowanie energii. Sposobów jest bez liku a to że nie były dotychczas mocno wykorzystywane bierze sie tylko stąd, że taniej było ograniczać moc w elektrowniach na paliwa kopalne niż budowac magazyny. W nadchodzących czasach zaczyna się to zmieniać i będziemy magazynowac prąd z OZE

autor komentarza
niedziela, 13 września 2020, 03:02

Ciekawy argument - jeśli zakopujemy eternit, to możemy zakopywać łopaty wiatraków. To może w takim razie możemy jednak palić węglem? Chodzi o klimat, czy pieniądze? Sposobów na magazynowanie energii jest bez liku, a wszystkie zupełnie nieopłacalne. Te tańsze mają straty rzędu 70%, te droższe czynią opłacalnym opalanie elektrowni plikami dolarów. Podobno nawet w teorii nie ma na razie technologii, które by zmieniły tę sytuację w sposób wyraźny. Pozostają baterie, czyli drogo i skrajnie nieekologicznie. A jak można policzyć, zamiana wszystkich samochodów na elektryki wymagać będzie do ładowania więcej prądu, niż obecnie produkuje się w Polsce.

inżynier
piątek, 11 września 2020, 02:22

Więc dlaczego po utopieniu 1,5 mld zł w elektrownię węglową w Ostrołęce zrezygnowano z budowy i do tego CBA ściga niedawnych prominentnych polityków.

Tweets Energetyka24