Globalne ocieplenie uderza w Polskę. Raport IMGW nie pozostawia złudzeń [ANALIZA]

26 czerwca 2021, 08:31
climate-change-2241061_1280
Fot. Pixabay

Raport IMGW PIB „Klimat Polski 2020” nie pozostawia wątpliwości: globalne ocieplenie nie tylko istnieje, ale także odciska swój niebezpieczny ślad na naszym kraju.

Przygotowany przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowy Instytut Badawczy raport „Klimat Polski 2020” opisuje sytuację klimatyczną kraju w 2020 roku w odniesieniu do norm wieloletnich. Dokument jasno pokazuje, że Polskę coraz bardziej dotyka proces globalnego ocieplenia. Ma to różnorodne konsekwencje.

Temperatura

Najbardziej widoczną oznaką ocieplającego się klimatu jest stale rosnąca średnia temperatura powietrza. Według wyliczeń IMGW, w 2020 roku najcieplejszym miesiącem był sierpień (średnia temperatura 19,8 st. C, wyższa o 2 st. C od średniej wieloletniej). Wyjątkowa sytuacja wystąpiła w miesiącach zimowych - zima 2019-2020 była najcieplejszą zimą od początku pomiarów instrumentalnych na ziemiach polskich. Średnia miesięczna temperatura stycznia była wyższa od normy o 3,7 st. C, a lutego - o 4,6 st. C.

Jak podkreślają naukowcy z IMGW, do połowy lat 80. Warunki termiczne w Polsce klasyfikowane były w grupie warunków zimnych i chłodnych. Potem coraz częściej występowały warunki normalne lub cieplejsze. Ostatnia dekada to z kolei warunki bardzo ciepłe po ekstremalnie ciepłe.  W ciągu ostatnich dekad zauważalnie wzrosły średnie wartości temperatury powietrza w Polsce. W dekadzie 1951-1960 średnia temperatura powietrza wynosiła 7,25 st. C. Tymczasem w dekadzie 2011-2020 było to już 9,33 st. C. Wzrost w okresach wieloletnich (30 lat) to skok o 1,5 st. C z 7,2 st. C (w okresie 1951-1980) do 8,7 st. C (w okresie 1991-2020, czyli w ostatnim okresie trzydziestoletnim). Wzrost ten został odnotowany w stacjach pomiarowych położonych w różnych częściach kraju – w Kołobrzegu, Warszawie, Włodawie, na Śnieżce i na Kasprowym Wierchu. Wzrost średniej temperatury postępuje ze statystycznym tempem 0,29 st. C na dekadę.

image

 Reklama

Sytuacja hydrologiczna

Kolejnymi symptomami zmieniającego się klimatu są zaburzenia sytuacji hydrologicznej. Jednym z bezpośrednich skutków globalnego ocieplenia jest wzrost poziomu morza Bałtyckiego. Poziom południowego Bałtyku systematycznie wzrasta, co jest efektem wzrostu temperatury w skali globalnej oraz dominacji na tym obszarze zachodniej strefowej cyrkulacji atmosfery. Trend wzrostu różni się w zależności od lokalizacji: dla Świnoujścia jest to 1,82 cm/10 lat, a dla Władysławowa 2,12 cm/10 lat.

Problemem jest także tzw. bilans wodny. Rok 2020 był pod tym względem niejednolity. Kwiecień był najbardziej suchym kwietniem w XXI wieku i drugim pod tym względem w ostatnim 55-leciu. Natomiast czerwiec był najbardziej mokrym czerwcem w XXI wieku i drugim pod względem opadów w ostatnim 55-leciu. Jednakże, rzut oka na średnią wartość bilansu wodnego w wieloleciu 1981-2010 pozwala jasno stwierdzić, że na przytłaczającej większości terytorium Polski bilans wodny jest ujemny – istnieje różnica między wysokością opadów a parowaniem terenowym, w której przewagę ma ta druga wartość.

Ekstremalne zjawiska pogodowe

IMGW zwrócił również uwagę na występowanie ekstremalnych zdarzeń pogodowych i klimatycznych. Zaliczono do nich: falę chłodu oraz okres deszczowy z maja, czerwcowe tornado na Śląsku, powodzie błyskawiczne oraz gradobicia z przełomu czerwca i lipca, falę ciepła z września oraz grudniowy halny w Tatrach.

„Obserwowana od ok. 170 lat współczesna zmiana klimatu, będąca konsekwencją działalności człowieka, bezsprzecznie przybiera rozmiary, jakich nie obserwowano wcześniej na Ziemi w czasie, odkąd zamieszkuje ją gatunek ludzki. Ta bezsprzeczność związana jest z tempem zmian. Nigdy wcześniej bowiem nie następowały one tak szybko w tak krótkim czasie. Ponadto nigdy wcześniej żadna ze zmian klimatu nie zagrażała tak dużej populacji ludzkiej, obejmującej obecnie 7,8 mld ludzi (…). ‪Ponieważ obserwowana zmiana klimatu może doprowadzić do wyczerpania cywilizacyjnych zasobów klimatu konieczne jest systematyczne monitorowanie systemu klimatycznego, podejmowanie działań spowalniających lub nawet eliminujących przyczyny współczesnej zmiany klimatu, jak również prognozowanie przyszłej ewolucji systemu klimatycznego i opracowywanie strategii dostosowania się, czyli podejmowanie działań adaptacyjnych” – zaznaczył w raporcie prof. dr hab. Mirosław Miętus, zastępca dyrektora IMGW.

Całość opracowania dostępna jest tutaj.

KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Xd
środa, 7 lipca 2021, 03:01

zdaje sie rekordowe temperatury padły 100 lat temu, czyli wtedy także było straszne ocieplenie

Freed
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 01:43

Jak się ma ocieplenie klimatu do przemieszczania się biegunów magnetycznych ziemi ? To nie są bajki ale fakty poparte badaniami magnetosfery przez satelity ESA . Zmiana położenia biegunów odpowiada za prądy morskie które w dużej mierze odpowiadają za parowanie i tworzenie się frontów atmosferycznych. Prądy morskie mają także wpływ populacje oceanicznego fitoplanktonu , który w dużej mierze jest odpowiedzialny za pochłanianie tak ostatnio modnego dwutlenku węgla.Wraz ze zwiększonym parowaniem , mamy gwałtowniejsze zjawiska pogodowe ,a zanik fitoplanktonu zwiększa stężenie CO2 w atmosferze. Bo to oceany głównie pochłaniają CO2 a nie lasy . Więc to moja teoria czy się mylę ? ..

Xd
niedziela, 27 czerwca 2021, 14:09

W maju bali się tego "raportu" opublikować:)

Stary Grzyb
sobota, 26 czerwca 2021, 19:59

No tak, Średniowieczne Optimum Klimatyczne to była klęska, a Mała Epoka Lodowcowa to z kolei było dobrodziejstwo. Podobnie, pozostawanie Polski w strefie zimnej/chłodnej to błogosławieństwo, a jej przejście do strefy ciepłej to kara boska. Przy okazji nie należy zapominać, że tak w ogóle to w latach 1950 - 1980 w Polsce było super, a obecnie jest beznadziejnie, i to też jest skutek globalnego ocieplenia. Zdrowia naukowcom życzę .

rmarcin555
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 11:26

@Stary Grzyb. Zaciekawiłeś mnie. Możesz podać linki do swoich publikacji lub książek?

autor komentarza
wtorek, 29 czerwca 2021, 01:58

Nie do mnie pytanie, ale podpowiem: znajdź w wikipedii hasła "średniowieczne optimum klimatyczne" lub "mała epoka lodowa", na dole będziesz miał bibliografię, odpowiednio 9 i 16 pozycji w wersji polskiej, lub 50 i 150 w wersji angielskiej. Na początek chyba wystarczy. Przy okazji, ciekawostka: hasło o średniowiecznym optimum w wersji polskiej i angielskiej są ze sobą sprzeczne. Polska wiki kłamie zawężając optimum tylko go Skandynawii. Dowodów, że było inaczej, dostarcza archeologia, na przykład: M. Latałowa, J. Jarosińska, M. Badura, Elbląg średniowieczny w świetle dotychczasowych materiałów archeobotanicznych, [w:] Archeologia Polski t. XLIII:1998, s. 147 - 165. Autorki wskazują, że w średniowiecznym Elblągu rosły brzoskwinie, figi i winorośl. Ale i tak niemal 107% klimatologów będzie zdania, że tegoroczny maj był najcieplejszy od czasu II bitwy pod Nepheris.

Pentody
wtorek, 29 czerwca 2021, 13:30

Szanowny Panie Autorze komentarza, czy napisał to Pan ( o maju ) na podstawie odnalezionych ostatnio kartagińskich raportów pogodowych ? O najzimniejszym ponoć ( w 21 wieku ) kwietniu '21 nie wspomnę

rmarcin555
wtorek, 29 czerwca 2021, 13:11

@autor komentarza. Klimatolodzy twierdzą, że jest najcieplej od czasów rozpoczęcia udokumentowanych pomiarów. Największy problem z globalnym ociepleniem jest jego nieszczęsna nazwa. Kiedyś mówiło się o efekcie cieplarnianym, ale ktoś postanowił to zmienić. Stąd potem takie komentarza jak Twój. Nie rozumiesz zupełnie na czym polega zmiana klimatu.

Autor Komentarza
wtorek, 29 czerwca 2021, 21:10

@rmarcin555, @Pentody - otóż ten dowcip właśnie na tym polega, że wystarczająco dokładnie wiadomo, jaki klimat panował w rożnych okresach, i przed człowiekiem, i w starożytności, średniowieczu i tak dalej. I wiadomo, że bywało cieplej, czasem zimniej, wilgotność się zmieniała, stężenie CO2 się zmieniało - wszystko się zmieniało. Ale każdych 107 klimatologów na stu upiera się, że ziemia narodziła się z nicości w roku 1900. Zwyczajnie ignorują FAKT, że klimat ociepla się po raz kolejny, jak nie raz w historii.

Papryka
piątek, 2 lipca 2021, 11:26

Zapomniałeś tylko kolego, że ociepla się w sposób wymuszony i w skali zdecydowanie szybszej niż kiedykolwiek dotąd. Od epoki lodowcowej dzieli nas mniej więcej 4 stopnie Celsjusza w skali globalnej. Do końca tego stulecia czyli do 2100 roku, ociepli się glob o podobną wartość średnią. Średnia oznacza, że będą zakątki świata gdzie ociepli się nieznacznie bo już jest ciepło ale będą też zakątki gdzie ociepli się o kilkanaście stopni bo do tej pory było zimno. Średnia jednak wyniesie 4 stopnie C. Oznacza to stopnienie lodowców, zmiany opadów, zmiany cyrkulacji termohalinowej, zmiany albedo powierzchni Ziemi, niedobory wody w wielu rzekach i potokach górskich zasilanych do tej pory przez lodowce. Wszystko przyczyni się do exodusu ludnościowego na niespotykaną nigdy dotąd skalę. Przypominam, że między epoką lodowcową a klimatem obecnym oraz obecnym poziomem morza, mamy 4 stopnie C różnicy, wyliczone na podstawie symulacji komputerowych i badań spektroskopowych rdzeni lodowych sprzed milionów lat. Do roku 2200 możemy osiągnąć nawet 8 stopni C różnicy w stosunku do ery przedprzemysłowej. To będzie katastrofa, będziemy mieli szczęście jeśli jacyś ludzie to w ogóle przeżyją oraz jeśli klatraty metanu nie zaczną parować i ulatniać się do atmosfery. Bo wtedy nie wiele nam będzie brakowało do równie spektakularnego efektu cieplarnianego jak na siostrzanej niegdyś planecie Wenus. Obawiam się jednak, że jest już dużo za późno by te procesy zatrzymać. Ludzie chcą dalej żyć i zachować swój status quo uprzywilejowanych istot na kuli ziemskiej, są niechętni odmawianiu sobie wygód i luksusów, a tylko w ten sposób można by jeszcze mieć nikłe szanse na uniknięcie najgorszego scenariusza. Niechęć jednak prowadzi nas póki co dokładnie prosto do najgorszego możliwego scenariusza - kolejnego wielkiego wymierania, które może zakończyć się również wymarciem ludzkości. A i nadmienię jeszcze, że takie konkluzje wysnuli fizycy atmosfery i ogólnie fizycy, to nie są wydumane bajania wyciągnięte z czyjejś pustej głowy w pijackim amoku. Nie wierzysz w fizykę? Spróbuj przeżyć skok z 10 piętrowego budynku. Zapewniam, że fizyka wygra.

kkk
piątek, 2 lipca 2021, 21:00

geoinżynieria

Stary Grzyb
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 21:52

Informacje o Średniowiecznym Optimum Klimatycznym czy Małej Epoce Lodowcowej są powszechnie dostępne, spróbuj czegoś poszukać samodzielnie.

deewdr
sobota, 26 czerwca 2021, 19:34

ach och klimat sie zmienia, a statystycznie od 20 lat albo od 50-ciu ;) co pala ci eksperci, albo kto im placi. oczywiście trzeba wodę szanowac i zaczac retencje, trzeba tez oszczedzac deszczowke, ale nie przesadzajmy. ani nie bedzie armagedonu ani zimy no chyba, ze ktos zacznie jakies maszyny stawiac do likwidacji co2. ale to dopiero za 50 lat. Groźniejsza dzis wojna z chinami i rosja niz jakies wydumane strachy

Dr hab
niedziela, 27 czerwca 2021, 14:53

US DoD stawia zmiany klimatyczne na pierwszym miejscu zagrożeń, przed Chinami i Rosją. Pamiętaj, że z Chinami czy z Rosją można się dogadać poprzed nowy podział świata. Z rosnączym poziomem oceanów nie siądziesz do stołu rokowań.

Xd
niedziela, 4 lipca 2021, 07:24

Tylko jak sięgnie się do gazet z lat 80 to te same gazety cytowały tyvh samych ekspertów straszących nas epoką lodowcową więc sam rozumiesz że trochę nadszarpnięta jest ich wiarygodność i ktoś dla kogo sexon grzewczy zaczyna się na początku września a kończy ostatniego maja dostaje białej gorączki jak słyszy o ociepleniu klimatu

Autorski
poniedziałek, 28 czerwca 2021, 16:26

Ani nie siądziesz do rozmów z fizyką, która ma kompletnie w dupie czy Ci się coś podoba czy nie. Tylko niektórzy tego nie rozumieją, bo nie mieli ochoty nawet poczytać o globalnym ociepleniu. Nawet jeśli poczytali to zapewne na stronie bez końcówki .edu - dzięki czemu powielają mity i bzdury i wcale nie jest powiedziane, że coś zrozumieli. Przykład? Proszę bardzo. Jak zeskoczysz z dachu 100 metrowego budynku to rozchlaśniesz się na ziemi, dzięki grawitacji, która istnieje bez względu na to czy ktoś ją rozumie czy też nie, albo wie o jej istnieniu czy też nie. Można się śmiać ale takie są fakty i można nawet przeprowadzić taki eksperyment, do czego oczywiście nie namawiam. Są łatwiejsze sposoby by bezpiecznie dowieść, że grawitacja istnieje i na nas wpływa. Tak samo jak fizyka wpływa na klimat na planecie. Fizyka atmosfery kreuje klimat i pogodę na globie ziemskim, właśnie znacząco rozregulowaliśmy cykle sterujące klimatem i doświadczymy konsekwencji w pełnej swojej mocy. Czy się nam to podoba czy też nie i czy to rozumiemy czy też nie. A jeśli chcecie coś zrozumieć to zapraszam na stronę Nauka o klimacie.

Tweets Energetyka24