KE chce przedyskutować z krajami członkowskimi porozumienie ws. Nord Stream 2

10 sierpnia 2021, 13:41
30917367864_02665db8a1_k
Fot. LIBER Europe / Flickr

Komisja Europejska chce omówić z krajami członkowskimi porozumienie Waszyngtonu i Berlina ws. Nord Stream 2. Chodzi o zapewnienie, aby jego realizacja była zgodna z polityką UE wobec Ukrainy - poinformowały służby prasowe KE.

KE zapewnia, że celem konsultacji jest upewnienie się, że wdrożenie umowy będzie skoordynowane z polityką Wspólnoty wobec Kijowa.

Przypomnijmy, że w lipcu br. Niemcy i USA zawarły porozumienie, które powszechnie uważa się za formalne „zielone światło” dla ukończenia budowy kontrowersyjnego rurociągu Nord Stream 2. Zawiera ono szereg obietnic, których realizacja ma pomóc w minimalizowaniu negatywnych skutków magistrali - m.in. wsparcie dla utrzymania tranzytu przez Ukrainę czy środki inwestycyjne. 

Reklama
Reklama

Berlin zobowiązał się ponadto, że jeśli Rosja po raz kolejny użyje energii jako narzędzia nacisku, to będzie dążyć do nałożenia sankcji na poziomie europejskim. Pierwotnie mówiono w tym kontekście również o możliwym wstrzymaniu przepływu gazu przez Nord Stream 2, ale niedawne doniesienia Bloomberga podają w wątpliwość te zapewnienia. 

Eksperci wskazują, że uruchomienie NS2 spowoduje poważne straty - ekonomiczne, geopolityczne i w zakresie bezpieczeństwa. Niestety jako znacznie mniej realne jawią się zapewnienia dot. wsparcia dla Ukrainy oraz regionu. Ich charakter jest nieostry, niewystarczający i stwarza ogromne pole do wygodnych interpretacji - niestety kosztem Europy Środkowo-Wschodniej.

KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Pavel
środa, 11 sierpnia 2021, 16:48

A jeśli dostawy energii zostaną objęte sankcjami UE, to nie będzie to efekt dźwigni? Dlaczego jedno jest dozwolone, a drugie nie?

Stary Grzyb
środa, 11 sierpnia 2021, 10:34

Nie Stany Zjednoczone, a administracja Joe Bidena, kolejna w długim szeregu "demokratycznych" administracji świadomie, z rozmysłem i długofalowo działających na szkodę USA, o działaniu na szkodę ich rzeczywistych sojuszników nie wspominając.

Niuniu
wtorek, 10 sierpnia 2021, 21:32

A to kilka faktów: Ceny gazu na europejskim rynku terminowym w hubie TTF ( Holandia ) przekroczyły rekordowe 550 USD za tysiąc metrów sześciennych. W momencie otwarcia notowań cena wrześniowych kontraktów futures wynosiła prawie 540 USD, w ciągu dnia osiągnęła 553 USD. O 17:15 czasu moskiewskiego koszt wyniósł około 545,3 USD. Gwałtowny wzrost cen gazu na rynku terminowym rozpoczął się w ubiegłym roku. Dokładnie rok temu średnia dzienna cena kontraktowa wynosiła około 150,6 dolarów (127,6 euro) za tysiąc metrów sześciennych. Od tego czasu cena wzrosła 3,6-krotnie. A od początku czerwca, kiedy cena kontraktów wynosiła około 316,8 dolarów, czyli 268,5 euro, ceny wzrosły 1,7 razy. Ceny spotów również rosną. Wartość kontraktu „na następny dzień” we wtorek sięgnęła 517 dolarów, czyli 438 euro za tysiąc metrów sześciennych (dane o 17:15 czasu moskiewskiego). Średnia cena spotowa w sierpniu wynosi 511 USD wobec 89 USD w sierpniu ubiegłego roku. Iteraz można sobie podyskutować. Ciekawe jak w świetle tych cyfr mają się prognozy PGNIG na najbliższe lata wobec zakończenia importu ruskiego gazu z ruskiej rury.

ciekawy
środa, 11 sierpnia 2021, 13:34

A co to? Ruski gaz nie podlega prawom ekonomii oraz rynku i jest cudownie tańszy?

tyle w temacie
wtorek, 10 sierpnia 2021, 17:34

Może czas najwyższy, po latach prób powiedzieć sobie ,że w przypadku Ukrainy, żadne sposoby nie działają. Wędki które przekaże się Kijowowi na drugi dzień trafiają do lombardu ,lub na bazar.

krzys
wtorek, 10 sierpnia 2021, 16:29

Można komuś zafundować pogrzeb, po czym w ramach "solidarności/współczucia" odwalić kabaret na tym pogrzebie. Tylko po co? Dla dobrego samopoczucia? Podobnie sprawa ma się z Białorusią. Gęby pełne frazesów o demokracji, wolności, prawach człowieka, etc, a prawda jest taka, że dla zachodniej Europy, Białoruś leży w strefie wpływów Rosji, a ta może tam robić co się jej żywnie podoba.

złośliwy
wtorek, 10 sierpnia 2021, 17:35

Piszesz się na wyzwoliciela Bialorusi?

krzys
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:23

Tego nie deklarowałem, choć z kilku względów jestem zdania, że powinniśmy im pomóc humanitarnie, tak jak to robimy, przyjmować uciekinierów i pomagać im. Irytuje mnie natomiast obłuda, z jednej strony podpuszczanie, a z drugiej brak realnej pomocy. Bardzo jaskrawo widać to było np w Budapeszcie w 1956r (numer ciągle powtarzany), gdzie zachodnie media obiecywały mocną i realną pomoc w obronie przed ZSRR, o ile Węgrzy stawią opór, ci widząc takie deklaracje walczyli do upadłego, a nikomu na zachodzie nawet nie śniło się, by realnie pomóc Węgrom. To samo dostają Białorusini, medialnie wszyscy z nimi, zapewnienia o tym i tamtym, a tak naprawdę nikt z wielkich nie będzie drażnił Putina.

złośliwy
wtorek, 10 sierpnia 2021, 21:46

Uciekinierzy...kilka miesiecy temu pracowalem z dwoma Bialorusinami w srednim wieku.Sympatyczni,jeden w czerwcu wrócił do domu,drugi pojechał do pracy dalej na zachód. A,nigdy nie rozmawialiśmy o polityce .Reszty nie komentuję, bo z uwagi na wiek jestem uodporniony na to co nazywasz obłudą .

krzys
środa, 11 sierpnia 2021, 11:48

Ale i my też za komuny (po jej upadku też) wialiśmy za zachodnią granicę nie tylko ze względów politycznych, raczej głównie za chlebem/kasą. Tu tylko spłacamy jakiś dług. Ja też lat mam niemało, naiwności się tylko wyzbyłem, na skrajną obłudę nadal reaguję nerwowo.

miśColargol
wtorek, 10 sierpnia 2021, 17:21

no ale społeczność międzynarodowa chciała żeby Białoruś doznała takiej same demokracji jak Ukraina.

Davien
środa, 11 sierpnia 2021, 13:13

Tylko w twoich żałosnych bredniach.

krzys
wtorek, 10 sierpnia 2021, 18:27

Na zasadzie - trochę burdelu na podwórku Putina nie jest złe, niemniej nadal zostawiamy to w jego strefie wpływów, a interesy z Putinem robimy nadal, bo to najważniejsze. Burdel na Ukrainie i Białorusi tylko wzmacnia naszą pozycję w rozmowach biznesowych z Władimirem. Tylko polemizowałbym z tym, ze to "społeczność międzynarodowa" tak chce. Elity polityczne i biznesowe z całą pewnością tak, masy chyba mają więcej empatii do podobnych siebie, czyli prostych ludzi z Ukrainy i Bialorusi.

miśColargol
środa, 11 sierpnia 2021, 14:15

burdel miał być na podwórku Putin, a wyszło jak zawsze, czyli burdel w UE. A tak na marginesie, gdzież to się "wzmocniła nasza pozycja" ? . Ogólnie to Niemcy stają na głowie żeby dokończyć tą rurkę, komisji zostało tylko sobie podyskutować z takimi tuzami gospodarczymi jak Pl, itp.... I jeszcze jedno moje spostrzeżenie, te parę kilometrów NS2 zakończą albo i nie dopiero po wyroku sądu w Diseldorfie, który ma być ogłoszony ok. 25 sierpnia. Czego dotyczy ten wyrok to sobie sprawdź.

Tweets Energetyka24